W kwietniowym numerze OSOZ Polska (4/2024) dowiesz się, jak mierzyć efektywność teleporad oraz płynnie wdrażać rozwiązania IT unikając konflików z działem IT.
Kliknij tutaj, aby pobrać bezpłatnie kwietniowe e-wydanie OSOZ (wersja PDF, 8,8 MB)
Spis treści:
Wszystkie wydania archiwalne dostępne są na zakładce POBIERZ.

Polska Federacja Szpitali, Koalicja AI w Zdrowiu oraz wZdrowiu przedstawiły cząstkowe wyniki Raportu Top Disruptors in Healthcare 2024. Co już wiemy na podstawie odpowiedzi ponad 80 polskich startupów medycznych?
Startupy medyczne w Polsce najczęściej zajmują się rozwiązaniami opartymi na sztucznej inteligencji – wynika z badania Top Distruptors in Healthcare 2024. Oto ranking obszarów działalności startupów w 2024 roku:
W tym roku startupy udzielały także odpowiedzi na to, czy zapewnienie odpowiedniego cyberbezpieczeństwa rozwiązania stanowi dla nich wyzwanie. Większość, bo 54,8% odpowiedziała przecząco.
Niezmiennie dla większości badanych startupów medycznych w Polsce (54,8%) największym problemem w rozwoju ich rozwiązania jest znalezienie inwestora lub pozyskanie odpowiedniego finansowania. Dla co trzeciego startupu wyzwaniem jest nawiązanie współpracy ze stroną publiczną.
Dominującym modelem płatności wśród startupów medycznych jest model subskrypcyjny (68,8%), który pozwala klientom na regularne opłaty za korzystanie z produktu lub usługi w zamian za stały dostęp i wsparcie. Podobnie popularnym modelem jest płatność jednorazowa (52,7%) za produkt lub usługę.
Znaczna większość startupów (75,3%) tworzą zespoły liczące do 15 osób pracujących w wymiarze większym niż pół etatu. Zdecydowana większość założyciele (77,4%) jest w wieku między 31 a 50 lat. Prawie połowa z badanych innowacyjnych firm została założona przez osoby z wykształceniem medycznym (45,2%).
Większość startupów medycznych ma finansowanie na poziomie poniżej 200 tysięcy EUR (38,7%). Głównymi źródłami finansowania są środki własne / bootstrapping (59,1%) oraz prywatni inwestorzy (37,6%). Ponad 80% startupów poszukuje obecnie finansowania, w połowie przypadków w kwocie między 400 tysięcy do 2 mln euro (50%), niemniej 53,8% respondentów uważa, że jest coraz trudniej zdobyć finansowanie. Co więcej, dla prawie połowy startupów koszty utrzymania startupu zwiększyły się w ciągu ostatniego roku.
W tym roku autorzy Raportu zapytali startupy medyczne dlaczego warto w nie zainwestować. Oto najczęściej pojawiające się odpowiedzi:
Zgłoszenia startupów medycznych do raportu trwają jeszcze do końca kwietnia pod adresem: https://forms.gle/ujuENyYAQYotwvHH6
Prezentacja pełnego Raportu Top Disruptors in Healthcare 2024 odbędzie się 11 czerwca 2024 r. podczas międzynarodowej konferencji AI & MEDTECH CEE. Rejestracja na wydarzenie: https://bit.ly/3Ur7QFq
Czytaj także: Wyniki raportu Top Disruptors in Healthcare 2023

W 2023 roku polskie apteki sprzedały 2,7 mln opakowań środków pomagających rzucić palenie. To prawie tyle samo co w rekordowym, pandemicznym roku 2020. Co popyt na leki antynikotynowe mówi o trendach liczby palaczy?
Pobierz OSOZ Statystyki z pełnymi danymi o rynku leków antynikotynowych
Leki antynikotynowe to jedna z alternatyw leczenia uzależnienia od nikotyny. Ich działanie polega przede wszystkim na obniżeniu poziomu głodu nikotynowego oraz łagodzenie zespołu objawów, które towarzyszą odstawieniu papierosów. Wśród nich są min. nadmierne pobudzenie, zwiększona drażliwość. Inaczej działają tzw. plastry nikotynowe dostarczające przez skórę uzależniającą nikotynę. W ten sposób palacz może oszukać organizm, unikając przykrych skutków zespołu odstawienia nikotyny.
22% Polaków (ok. 8 mln) nałogowo pali papierosy, 8% okazjonalnie – wynika z Narodowego Testu Zdrowia Polaków 2022. Odsetek palaczy zmniejszył się w ostatnich 25 latach. Według CBOS, papierosy paliło:
Liczba mężczyzn-palaczy spadła niemal dwukrotnie, ale kobiet – tylko o 5 punktów procentowych. Jednak ten pozytywny trend w ostatnich latach zatrzymał się. Coraz więcej osób sięga po e-papierosy, zwłaszcza nastolatkowie. Polska nadal należy do czołówki krajów EU o największym odsetku palaczy. Więcej jest ich tylko w Rumunii i na Węgrzech.
Szacuje się, że papierosy pali co czwarta osoba na świecie. Co roku, w wyniku chorób odtytoniowych umiera 8 mln ludzi. W Polsce, palenie tytoniu jest pierwszą przyczyną zgonów mężczyzn i drugą u kobiet.
Lista argumentów za rzuceniem palenia jest długa, ale tytoń uzależnia, co utrudnia zerwanie z nałogiem. Gdy motywacja nie wystarczy, pomóc mogą leki dostępne w aptekach. Eksperci OSOZ przeanalizowali ich sprzedaż na przestrzeni ostatnich 20 lat. Pod uwagę wzięto środki z nikotyną (np. plastry nikotynowe) oraz leki z warenikliną i cytyzynikliną działające na receptor nikotynowy.

Jeszcze 20 lat temu (2002 rok) sprzedaż leków antynikotynowych wynosiła zaledwie 550 000 opakowań. To 4 razy mniej niż obecnie. Od tego czasu systematycznie wzrastała. W 2020 roku sprzedaż była najwyższa i osiągnęła 2,77 mln opakowań, a w 2023 roku – 2,75 mln zł opakowań, co przelicza się na łączną kwotę 149,68 mln zł.
Co ciekawe, cena tego typu środków niewiele się zmieniła od 20 lat. Średnia cena za pojedyncze opakowanie leku antynikotynowego w 2002 roku wyniosła 52,38 zł, a w 2023 roku – 54,50 zł, czyli zaledwie o 8,28% więcej.

Największy popyt występuje w styczniu, co jest efektem postanowień noworocznych – rekordowy był styczeń 2020 roku ze sprzedażą ponad 300 000 opakowań. Ich wybór jest spory – asortyment środków dostępnych w aptekach zawiera aż 96 różnych marek.

Na przełomie 20 lat sprzedaż środków antynikotynowych w aptekach wzrosła pięciokrotnie. To dobry znak sugerujący, że Polacy starają się rzucić palenie. I rzeczywiście – liczba palaczy z roku na rok maleje, choć nadal należy do największych w Europie. Według ostatnich danych, papierosy pali, co czwarty Polak, czyli ok. 8 mln dorosłych osób.
Niestety, wiele osób zamiast rzucać palenie sięga po e-papierosy, błędnie uważane za zdrowszą alternatywę. Według danych Ministerstwa Zdrowia (Ogólnopolski Panel Badawczy Ariadna dla Biura do spraw Substancji Chemicznych, 2022 r.), wśród osób, które zdecydowały się na sięgnięcie po e-papierosy z powodu chęci rzucenia palenia tradycyjnych papierosów, prawie jedna trzecia (30%) uważa, że e-papierosy nie pomogły im w osiągnieciu tego celu i zdecydowali się powrócić do palenia jedynie tradycyjnych papierosów.
Czytaj także: Sprzedaż suplementów diety dla seniorów przeżywa boom od czasu pandemii COVID-19

Chińscy naukowcy opracowali medycznego chatbota AI opartego na dużym modelu językowym, podobnego do ChatGPT. System odpowiada na pytania lekarzy, pomagając w diagnozie, leczeniu pacjentów i operacjach. Dokładność odpowiedzi sięga 95%.
Chatbota stworzyło Centrum Sztucznej Inteligencji i Robotyki (Centre for Artificial Intelligence and Robotics, CAIR) z siedzibą w Hongkongu działające w ramach Chińskiej Akademii Nauk. Nazywa się CARES Copilot 1.0 i ma wspierać pracowników medycznych w podejmowaniu decyzji klinicznych.
Innowacja powstała w oparciu o open-sourcowy model Llama 2 LLM firmy Meta (dawniej Facebook). Jest to tzw. model multimodalny – może przetwarzać dane w różnej formie, w tym obrazy, tekst, audio, wideo, zdjęcia rezonansu magnetycznego, tomografii komputerowej i USG.
Aby wytrenować model, zasilono go milionami kartotek pacjentów, w tym materiałami dydaktycznymi, wytycznymi ekspertów i literaturą medyczną. Przetworzenie tak ogromnej ilości danych wymagało systemu opartego na 100 procesorach graficznych Huawei i Nvidia.
CARES wyszukuje informacje w ciągu kilku sekund i to z dokładnością do 95%. Do tego może sięgać – w czasie rzeczywistym – do źródeł informacji jak przykładowo stron internetowych z aktualnymi wytycznymi dla chirurgów. Według CAIR, system pomaga w segmentacji struktur anatomicznych, wykrywa i liczy instrumenty chirurgiczne oraz identyfikuje fazy zabiegu, pomagając chirurgom przygotować się do operacji. Został także zintegrowany z zewnętrznymi urządzeniami medycznymi. Na razie trwają testy optymalizacyjne w siedmiu szpitalach w Pekinie.
W sierpniu ubiegłego roku chiński rząd zatwierdził wdrożenie pierwszego modelu generatywnej AI stworzonego przez Chińską Akademię Nauk . Zidong Taichu 2.0 to rodzima usługa klasy generative AI obsługująca różne modalności danych, w tym wideo i 3D.
Ming Feng, profesor i lekarz naczelny na Wydziale Neurochirurgii w Szpitalu Peking Union Medical College twierdzi, że LLM mogą być z powodzeniem stosowane w warunkach klinicznych, na salach operacyjnych i instytutach badawczych. AI wspierają personel medyczny pierwszej linii w nagłych wypadkach poprzez nadzorowanie procedur, wydawanie ostrzeżeń i zapobieganie ryzykownym działaniom.
– Połączenie LLM i systemów nawigacji chirurgicznej może zaoferować chirurgom informacje o położeniu anatomicznym w czasie rzeczywistym, zwiększając bezpieczeństwo operacji – powiedział Ming Feng o modelu CARES.
Źródło: „China unveils ChatGPT-like medical chatbot service”, HealthcareITNews
Czytaj także: O 17% mniej zgonów na sepsę w szpitalu. Dzięki AI

Dostawca rozwiązań cyfrowych dla medycyny i farmacji KAMSOFT S.A. zapowiada nowości w znanej od 30 lat bazie KS-BLOZ. Od 1 maja 2024 r. to BLOZ, który razem z Pharmindex tworzy największy w Polsce tandem informacyjno-narzędziowy o lekach i środkach ochrony zdrowia. Ale zmienia się nie tylko nazwa.
Baza KS-BLOZ, która jest rozwijana przez KAMSOFT od początku działalności firmy, zyskała opinię najbardziej aktualnej i najchętniej stosowanej. Korzystają z niej dziesiątki tysięcy podmiotów w Polsce, w tym apteki, placówki medyczne, hurtownie i producenci farmaceutyczni oraz pacjenci.
Wraz z systematycznym wprowadzaniem kolejnych funkcjonalności, KS-BLOZ przeszła transformację. To nie jest już tylko i wyłącznie baza danych. W tandemie z Pharmindex powstał rozbudowany serwis bazujący na informacjach o lekach i produktach ochrony zdrowia. Od 1 maja 2024 r., baza KS-BLOZ wchodzi w kolejną fazę rozwoju. Oprócz zmiany nazwy na BLOZ, usługa będzie teraz świadczona drogą elektroniczną.

Jak informuje KAMSOFT S.A., zmiana jest naturalną konsekwencją ewolucji bazy w kierunku rozwiązania wychodzącego naprzeciw transformacji cyfrowej w ochronie zdrowia i farmacji. BLOZ przez ostatnie lata wzbogacał się o nowe funkcje, stając się wielofunkcyjnym narzędziem wspierającym:
BLOZ ma wkrótce stanowić podstawę dla usług opieki farmaceutycznej, w szczególności przeglądów lekowych. Uzupełniona bazami wiedzy o lekach (Pharmindex i Pharmindex Complete) oraz zasilona sztuczną inteligencją, zaoferuje zupełnie nowe możliwości.
W połączeniu z Pharmindex, BLOZ tworzy spójny ekosystem infomacyjno-narzędziowy wspierający lekarzy, pielęgniarki i farmaceutów w opiece nad pacjentem oraz ułatwiający ich codzienną pracę.
Czytaj także: Informacje o możliwościach BLOZ. Sprawdź nowy portal

Grupa naukowców z Collegium Medicum im. Ludwika Rydygiera w Bydgoszczy zbadała, czy ChatGPT jest w stanie zaliczyć egzamin certyfikacyjny z chorób wewnętrznych. Przetestowali go na 10 zestawach pytań z lat 2013-2017. Odsetek prawidłowych odpowiedzi wahał się od 47,5 proc. do 53,33 proc., podczas gdy do zaliczenia potrzeba 60 proc.
Od czasu publikacji dużego modelu językowego (LLM) jakim jest ChatGPT, naukowcy testują jego możliwości pod kątem zastosowań w medycynie. Kilka miesięcy od jego premiery, AI zaliczyła pierwszy sukces zdając amerykański egzamin licencyjny (United States Medical Licensing Exam, USMLE) odpowiadając popawnie na 60 proc. pytań. AI zdała też m.in. egzaminy z radiologii w USA i Kanadzie (Canadian Royal College i American Board of Radiology), Europejski Egzamin z Podstaw Kardiologii czy nawet egzamin medyczny w Arabii Saudyjskiej.
Osiągnięcia AI różnią się znacznie w zależności od dziedziny medycyny. Przeprowadzone analizy porównawcze pokazują na przykład, że ChatGPT odpowiada poprawnie na średnio 40 proc. pytań w testach z biomedycyny, podczas gdy na egzaminach z diabetologii jest w stanie zdobyć nawet 100 proc. punktów.
Jednak od czasu premiery ChatGPT zaczęły pojawiać się wyspecjalizowane modele trenowane na danych z litereatury medycznej. Przykładem jest Med-PaLM2 opracowany przez Google, który odpowiedział poprawnie już na 85 proc. pytań z amerykańskiego egzaminu licencyjnego (USMLE), podczas gdy ChatGPT tylko na 60 proc.
Oczywiście, zdanie egzaminu to zdecydowanie za mało, aby zostać lekarzem. Trzeba też wziąć pod uwagę, że w wielu testach odrzucano pytania, które zawierały obrazy, nagrania wideo czy audio, bo AI nie jest w stanie ich przeanalizować. We wspomnianym europejskim egzaminie z podstawowej kardiologii to aż 36 proc. wszystkich pytań.
Aby zostać specjalistą chorób wewnętrznych w Polsce wymagane jest ukończenie szkolenia specjalizacyjnego i zdanie egzaminu certyfikacyjnego. Egzamin składa się z dwóch elementów: testu wielokrotnego wyboru, który obejmuje 120 pytań z 5 możliwymi odpowiedziami (tylko jedna jest prawidłowa, trzeba odpowiedzieć poprawnie na min. 60 proc. pytań), oraz egzaminu ustnego, do którego można przystąpić po pomyślnym zdaniu testu pisemnego. Od 2023 r. kandydat może zostać zwolniony z egzaminu ustnego, jeśli uzyska wynik min. 75 proc. w teście pisemnym.
Badanie polskich naukowców jako pierwsze wzięło pod lupę możliwości ChatGPT w dziedzinie medycyny wewnętrznej. W symulacji uwzględniono pytania z 10 sesji egzaminacyjnych z lat 2013-2017. To łącznie 1191 pytań, po usunięciu tych, na które AI nie jest w stanie odpowiedzieć (np. zawierających obrazki).
Liczba uzyskanych poprawnych odpowiedzi przez ChatGPT w serii 10 egzaminach wahała się od 47,5 proc. do 53,33 proc. (mediana, 49,37 proc.). A to oznacza, że AI w żadnym z nich nie uzyskała wymaganego progu 60 proc. poprawnych odpowiedzi.
Naukowcy zestawili osiągnięcia AI z wynikami studentów. Okazało się, że byli oni średnio o ok. 20 proc. lepsi niż AI – poprawne odpowiedzi przyszłych lekarzy-ludzi wahały się od 65,21 proc. do 71,95 proc. (mediana, 69,92 proc.).

ChatGPT najlepiej radził sobie z krótkimi pytaniami. W przypadku ludzi, korelacja pomiędzy poprawnością odpowiedzi a długością pytania była znacznie mniejsza. Duże różnice występowały też w zalezności od dziedziny medycyny. Oto jakie wyniki uzyskał w podziale na specjalizacje:
Jak zaznaczają autorzy, AI nie może na razie konkurować z wiedzą wyszkolonych specjalistów medycznych w dziedzinie chorób wewnętrznych. Egzamin z medycyny obnaża fakt, że ChatGPT to model matematyczny nie potrafiący wnioskować. Przykładowo, w dłuższych pytaniach AI nie była w stanie rozpoznać kluczowych informacji popełniając błędy logiczne.
Skąd takie różnice pomiędzy wynikami testów w USA a w Polsce? Możliwą przyczyną są różnice językowe. ChatGPT najlepiej czuje się w środowisku języka angielskiego, bo w tym języku jest większość danych, na których model jest trenowany. Do tego wykorzystano stary już model 3.5 zawierający informacje do września 2021 roku. Od tego czasu pojawił się model 4.0, a dane zostały zaktualizowane na stan do kwietnia 2023 roku. ChatGPT jest też modelem ogólnym żywiącym się danymi z internetu. O wiele większą wydajność mają specjalizowane modele dla medycyny jak Med-PaLM2.
– Jest mało prawdopodobne, aby sztuczna inteligencja była w stanie zastąpić pracowników służby zdrowia w najbliższej przyszłości, szczególnie w dziedzinie medycyny wewnętrznej. Nawet najbardziej wyrafinowane algorytmy i technologie wspomagane przez AI nie są w stanie diagnozować i leczyć chorób bez udziału człowieka – podkreślają autorzy badania.
Jednak AI może wspierać lekarzy w procesie opieki nad pacjentem, analizując duże zbiory danych, wychwytując niewidoczne dla człowieka korelacje w elektronicznej kartotece pacjenta. Zastosowanie sztucznej inteligencji jest nieuniknione w związku z kryzysem kadr medycznych.
Czytaj także: Parlament Europejski przyjął EU AI Act. Co przewiduje nowe prawo w medycynie?

Czasopismo OSOZ we współpracy z Siecią Lekarzy Innowatorów Naczelnej Izby Lekarskiej NIL IN prezentują nowy cykl o nowoczesnej ochronie zdrowia. Pokażemy najlepsze praktyki cyfryzacji i koncepcje organizacyjne, porozmawiamy z ekspertami i podpowiemy, jak wdrażać innowacje z korzyścią dla pacjentów oraz pracowników ochrony zdrowia.
Innowacje w medycynie to nie tylko nowe technologie e-zdrowia czy leki, ale także rewolucyjne podejścia do diagnostyki, terapii i opieki nad pacjentem szeroko wdrażane w polskich placówkach ochrony zdrowia. Wśród nich są innowacje poprawiające jakość opieki i usprawniające procesy administracyjne tworzone we współpracy z lekarzami i z myślą o wspomaganiu ich pracy. Skoro sprawdzają się u tych, którzy je opracowali, mogą też zainspirować innych do udoskonaleń.
W nowym cyklu NIL IN/OSOZ prezentujemy:
Odwiedzimy innowatorów oraz zaglądniemy do wnętrza technologii przyszłości i rewolucyjnych projektów badawczych, które wspomagają diagnozowanie i leczenie pacjentów oraz funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia.

W wywiadach z wiodącymi naukowcami, lekarzami i przedstawicielami branży medycznej poznamy kulisy ich pracy oraz inspirując wizje przyszłości medycyny. Dowiemy się, jakie wyzwania stoją przed innowatorami i jak je pokonują oraz nad jakimi rozwiązaniami pracują.
Skupimy się na aktualnych tematach, udanych wdrożeniach i wzorach do naśladowania, czyli tym, czym zajmujemy się w NIL IN – Sieci Lekarzy Innowatorów Naczelnej Izby Lekarskiej.
– Najlepsze innowacje powstają zawsze we współpracy. Nie chodzi tylko o stworzenie technologii, ale jej dopasowanie do rynku i oczekiwań użytkowania oraz wdrożenie w organizacji. NIL IN jest społecznością praktyków i pasjonatów, którzy zamiast stosować narzucane z góry rozwiązania, wpływają na ich kształt zgodnie z hasłem „innowacje dla lekarzy tworzone przez lekarzy” – mówi Artur Olesch, redaktor naczelny czasopisma OSOZ Polska.
Pierwszy artykuł dotyczy wyścigu o dane medyczne. Czy polska ochrona zdrowia jest gotowa na wykorzystanie potencjału danych? Czy regulacje prawne hamują czy wspierają przetwarzanie danych w placówkach ochrony zdrowia? O tym pisze dr Paweł Kaźmierczyk, uznany prawnik z obszaru LifeScience oraz członek Rady NIL IN. Premiera: 24 kwietnia 2024.
Aby rozwiązania e-zdrowia i innowacje oferowały wartość dodaną dla ochrony zdrowia, muszą być współprojektowane w interdyscyplinarnych zespołach inżynierów, lekarzy i pacjentów. W nowym cyklu będziemy eksperymentować, odkrywać technologie i rozkładać na części składowe procesy digitalizacji, zadawać trudne pytania i inspirować do zmian.
Interesujesz się tematem innowacji w medycynie? Wypełnij formularz na www.nilin.org.pl i dołącz do społeczności NIL IN.
Czytaj także: Wszystko o e-zdrowiu w Polsce i na świecie. Czytaj archiwalne wydania OSOZ
W numerze 4/2024 OSOZ Statystyki m.in. pierwsze prognozy dla rynku farmaceutycznego 2024 oraz szczegółowa analiza sprzedaży środków wspomagających rzucanie palenia.
POBIERAM BEZPŁATNIE kwietniowe e-wydanie OSOZ Statystyki

W 2023 roku rynek farmaceutyczny rósł dynamicznie, ale tylko w segmencie leków na receptę. Ubyło ponad 200 aptek i punktów aptecznych i weszły w życie nowe regulacje związane m.in. z dużą nowelizacją ustawy refundacyjnej. W aspekcie prawnym jedną z najbardziej znaczących zmian była legislacja rozszerzająca program darmowych leków 65+/18–. A jaki był pierwszy miesiąc 2024 roku i co mówi o prognozach na cały rok?
W styczniu 2024 roku w stosunku do stycznia 2023 rynek farmaceutyczny urósł aż o 13,6% wartościowo (w cenach detalicznych dla pacjenta) i 4,1% ilościowo (w liczbie sprzedanych opakowań). Czytaj dalej >
Prognozujemy, że w maju 2024 obrót w statystycznej aptece wyniesie 355 tys. zł. Będzie on o 37 tys. zł wyższy w stosunku do maja 2023. Za wzrost odpowiadają przede wszystkim większe niż rok temu szacowane koszty alergii.
Aby rzucić palenie, Polacy często sięgają po środki antynikotynowe, np. plastry z nikotyną albo leki działające na receptory nikotynowe. Ich sprzedaż w aptekach od 2002 roku wzrosła pięciokrotnie i od 5 lat utrzymuje się na wyrównanym poziomie ok. 2,6 mln opakowań rocznie. Największy popyt występuje w styczniu, co jest efektem postanowień noworocznych (rekordowy był styczeń 2020 roku ze sprzedażą ponad 300 000 opakowań). Czytaj dalej >
Jak chronić dane medyczne? Pobierz poradnik dla placówek ochrony zdrowia >

Powoli idzie wdrażanie nowych zasad wystawiania e-recept rocznych, MZ kombinuje jak obejść weto Prezydenta w sprawie pigułki „dzień po”, są zapowiedzi zmian w wyliczaniu i poborze składki na ubezpieczenie zdrowotne. Podsumowanie najważniejszych wydarzeń na rynku zdrowia.
Ministerstwo Zdrowia przesunęło do 8 kwietnia termin przejściowy wdrożenia nowych zasad dla recept rocznych. Pierwotnie miał obowiązywać do końca marca. Nowość polega na tym, że to system P1 dostarczany przez CeZ oblicza ilość leku, środka spożywczego lub wyrobu medycznego przepisanego na recepcie rocznej, wydawanej pacjentowi w aptece. Mechanizm wymaga wystawienia przez lekarza e-recepty według nowego schematu zapisu informacji o dawkowaniu.
W aplikacji mObywatel pojawił się kolejny dokument – prawo wykonywania zawodu pielęgniarki/położnej. Z kolei w mojeIKP można już złożyć wniosek o EKUZ lub zastępujący do certyfikat. Proces wydania można na bieżąco sprawdzać bezpośrednio w aplikacji.
Centrum e-Zdrowia otrzymało dofinansowanie z programu Fundusze Europejskie na Rozwój Cyfrowy 2021–2027 (FERC). Środki zostaną przeznaczone na rozwój systemu e-zdrowie (P1), Rejestru Podmiotów Wykonujących Działalność Leczniczą 2.0 (RPWDL 2.0) oraz Systemu Obsługi List Refundacyjnych (SOLR 2.0). Ponadto CeZ uruchomił Centralny Rejestr Osób Uprawnionych do Wykonywania Zawodu Medycznego (RIZM).
W pierwszej połowie kwietnia nadal nie było przepisów do ustawy o innych zawodach medycznych, choć powinny wejść w życie w marcu. Wiele kwestii pozostaje więc zawieszonych.
MZ szykuje kolejną zmianę ustawy o ratownictwie medycznym. Planuje wprowadzić do niej wiele zmian. Jedną z najbardziej oczekiwanych przez środowisko jest o obowiązek wypłacania dodatków za pracę w porze nocy i święta dla członków zespołów ratownictwa medycznego. Projekt ma też m.in. określić, że jeden SOR zabezpieczy obszar nie większy niż obszar zamieszkały przez 200 tys. mieszkańców, pozwalający na dotarcie zespołu ratownictwa medycznego z miejsca zdarzenia do tego oddziału w czasie nie dłuższym niż 45 minut.
Inna ważna zmiana ma być taka, że lek wydawany z przepisu lekarza będzie mógł podać poszkodowanemu świadek zdarzenia. Chodzi o udzielanie pomocy np. osobom przewlekle chorym czy uczulonym.
Ukazał się projekt rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie programu pilotażowego opieki farmaceuty sprawowanej nad pacjentem w zakresie zdrowia reprodukcyjnego. To reakcja na prezydenckie weto zniesienia recept na pigułkę dzień po. W ramach tego pilotażu – na podstawie recepty farmaceutycznej – osoby niepełnoletnie będą mogły kupić pigułkę „dzień po”.
– Pacjentka przychodzi do apteki i prosi o tabletkę antykoncepcji awaryjnej, magister farmacji przeprowadza krótki wywiad, w którym jest dużo elementów edukacyjnych dla młodszych dziewcząt, ale też kobiet dojrzałych, wypisuje receptę farmaceutyczną i sprzedaje lek. To wszystko jest usługą farmaceutyczną, która finansuje NFZ – stąd mówimy o konieczności podpisania umowy, żeby możliwe było finansowanie przez NFZ – tłumaczyła minister Leszczyna. Kontrowersyjnym zapisem jest to, że osoby nieletnie miałyby przyjąć tabletkę w obecności farmaceuty. Inny aspekt tej sprawy to np. rola położnych, które od lat starają się by MZ wydłużyło listę leków, które mogą ordynować. W rozwiązaniach dotyczących pigułki dzień po, w ogóle ich nie uwzględniono.
Rząd ogłosił w marcu pierwsze informacje na temat obiecywanych zmian w wyliczaniu i poborze składki na ubezpieczenie zdrowotne. Niestety zmiany te mogą uszczuplić fundusze NFZ. Zmiana w składce to jeden ze 100 konkretów i elementów umowy koalicyjnej. To resort zdrowia będzie „gospodarzem” projektu, który te zmiany wprowadzi, choć dotyczy on głównie decyzji Ministra Finansów. Znaleźć się one mają bowiem w ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Minister Andrzej Domański zapewniał, że nastąpi uproszczenie zasad i obniżenie wysokości składki zdrowotnej, a skorzysta na niej zdecydowana większość przedsiębiorców.
MZ konsultuje kolejną wersję KPO, czyli Krajowego Planu Odbudowy, z którego Polska ma otrzymać także pieniądze na ochronę zdrowia. Widać przesunięcie części funduszu np. z Agencji Badań Medycznych na Państwowy Zakład Higieny. Mamy problem m.in. z realizacją wcześniej ustalonych tzw. kamieni milowych m.in. w zakresie zmian prawnych jakie zapowiadał rząd.

Sprawa finansowania szpitali i ich oddłużania nadal pozostaje nierozwiązana. NFZ zapłacił część nadwykonań. Projekt usankcjonować ma w systemie PRM motocykle ratunkowe. Pomimo, że zespoły ratownictwa medycznego (ZRM) są już teraz są wspierane przez motocykle, to ich status prawny, a także sposób ich finansowania, pozostaje nieuregulowany.
Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych jest coraz bardziej zaniepokojony trybem prac nad obywatelskim projektem nowelizacji ustawy wynagrodzeniowej, wniesionym do Sejmu z inicjatywy środowiska pielęgniarskiego. A minister Izabela Leszczyna wprost mówi, że na większe podwyżki niż planowano, nie ma pieniędzy. Projekt co do zasady ma powiązać wynagrodzenia z kwalifikacjami posiadanymi, a nie wymaganymi. Dodatkowo jednak m.in. wyrównuje różnice płacowe pomiędzy poszczególnymi grupami zaszeregowania.
Nadal nie rozstrzygnięto konkursów na szefów inspekcji farmaceutycznej, sanitarnej ani na prezesa ABM. Joanna Głażewska zastąpiła na Dariusza Poznańskiego, wieloletniego dyrektora Departamentu Zdrowia Publicznego, który złożył rezygnację pod koniec marca. Do niedawna była wicedyrektorką tego departamentu. Jej zastępczynią jest obecnie Dagmara Korbasińska-Chwedczuk.
W trzecim konkursie wyłoniono w końcu prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT). Został nim Daniel Rutkowski, dotychczasowy wiceprezes, a jeszcze wcześniej zastępca dyrektora Departamentu Świadczeń Opieki Zdrowotnej w Centrali Narodowego Funduszu Zdrowia. Daniel Rutkowski jest w Agencji od roku.
Nowe szefostwo ma też gliwicki oddział Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowego Instytutu Badawczego (NIO-PIB). Dr hab. Sławomir Blamek zastąpił na stanowisku dyrektora prof. Krzysztofa Składowskiego. Od stycznia nowe szefostwo ma także Narodowy Instytut Onkologii w Warszawie. Stanowisko dyrektora objęła dr Beata Jagielska, zostając pierwszą kobietą na czele NIO. Zastąpiła prof. Jana Walewskiego, który był dyrektorem Instytutu od 2016 r.
Prof. Tomasz Hryniewiecki odwołany został z funkcji konsultanta krajowego do spraw kardiologii, a także pełnomocnika ministra zdrowia ds. Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia. Zmieniło się również kierownictwo Krajowej Rady do spraw Kardiologii. Jej nową przewodniczącą została prof. Janina Stępińska, dyrektorka Narodowego Instytutu Kardiologii, zastępując na tym stanowisku prof. Tomasza Hryniewieckiego.
Czytaj także: Relacja z panelu dyskusyjnego o start-upach medtech podczas SALMED 2024

Amerykańska Agencja ds. Leków i Żywności (FDA) dopuściła na rynek pierwsze urządzenie wykorzystujące AI do oceny znamion. Pozwala ono zwiększyć dokładność dotychczasowych metod diagnostycznych jak np. badania dermatoskopowego.
Rak skóry należy do jednych z najbardziej agresywnych odmian nowotworów. Według danych Krajowego Rejestru Nowotworów, w 2020 roku na czerniaka w Polsce zachorowało ok. 3 300 osób (na całym świecie: 325 000 pacjentów). U ponad 10 000 zdiagnozowano inne nowotwory złośliwe skóry, jak raka podstawnokomórkowego i kolczystokomórkowego. Odsetek śmiertelności jest bardzo wysoki, sięgając 40–60 proc. u osób powyżej 70. roku życia. Jeśli jednak czerniak nie przekroczy grubości 1 mm, przeżycie jest bliskie 100%.
Nowe, mieszczące się w dłoni urządzenie o nazwie DermaSensor służy do oceny zmian, które lekarze oznaczyli jako podejrzane. Wykorzystuje one technologię spektroskopii opartą na sztucznej inteligencji do oceny cech komórkowych i podskórnych zmian chorobowych. Algorytm AI został przeszkolony na danych ponad 4000 złośliwych i łagodnych zmian skórnych. Wynik badania dostępny jest natychmiast, dzięki czemu lekarz może przeprowadzić ocenę większej ilości zmian skórnych podczas jednego badania.
Z innowacji skorzystają lekarze podstawowej opieki zdrowotnej i dermatolodzy. Oferuje ona dokładniejszy sposób oceny pieprzyków pod kątem raka skóry niż zwykłe badanie pacjenta gołym okiem lub przez szkło powiększające. Wydając pozwolenia, FDA zaznaczyła jednak, że nie jest to rozwiązanie nadające się do screeningu raka skóry. Wynika to z faktu, że mowa o urządzeniu wysokiego ryzyka, gdzie błąd (np. klasyfikacja złośliwej zmiany jako łagodnej) może stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia pacjenta. Dlatego urządzenie może pełnić tylko rolę pomocnika.

Całość wygląda jak mały telefon komórkowy z kamerą. Po zidentyfikowaniu potencjalnie złośliwej zmiany u pacjenta, lekarz dociska urządzenie do zmiany, aby ją przeskanować. Opatentowany algorytm analizuje dane spektralne i dostarcza ocenę w czasie rzeczywistym. Jeśli na ekranie pojawi się wynik „Zbadaj dalej”, specjalista powinien dokładnie przyjrzeć się zmianie. Z kolei komunikat „Monitoruj” sugeruje, że dalsza ocena nie jest konieczna. W takim przypadku wystarczy obserwacja podczas kolejnego badania przesiewowego.
Oprócz pomocy w wykrywaniu czerniaka, który jest najbardziej śmiertelną formą raka skóry, urządzenie może również oceniać znamiona pod kątem raka podstawnokomórkowego i płaskonabłonkowego.
Jak zaznacza producent urządzenia, dzięki AI dermatologia wkracza w erę medycyny predykcyjnej. Ocena wzrokowa jest niedoskonała, bo lekarz nie może zajrzeć pod skórę. Rozwój AI umożliwia tworzenie nowych metod diagnostycznych – na rynku istnieją już dermatologiczne aplikacje mobilne. Wystarczy zrobić zdjęcie pieprzyka, a system dokona wstępnej oceny i w razie konieczności połączy pacjenta z dermatologiem, aby pogłębić badanie. Jeszcze większą skuteczność screeningu będzie można uzyskać, gdy informacje gromadzone w elektronicznych kartotekach pacjentów poszerzone zostaną o dane DNA.
Zatwierdzenie przez FDA jest warunkowe – teraz agencja oczekuje przeprowadzenia dodatkowych testów walidacyjnych na pacjentach z szeroko reprezentatywnych grup demograficznych, w tym tych, którzy są mniej narażeni na raka skóry.
Czytaj także: EKG, pulsoksymetr, stetoskop i termometr w jednym. Oto BeamO
« Poprzednie 1 … 63 64 65 66 67 … 150 Następne »