Dzięki AI, w procesie diagnozy i leczenia będzie można wzmocnić rolę tzw. systemu 2 podejmowania decyzji
Dzięki AI, w procesie diagnozy i leczenia będzie można wzmocnić rolę tzw. systemu 2 podejmowania decyzji

Pomimo ogromnych postępów w medycynie, szacuje się, że w Europie ok. 5–15% pacjentów jest błędnie diagnozowanych. Przyczyną jest manualny proces diagnozy – mózg człowieka czasami popełnia błędy. Aby wzmocnić rolę medycyny opartej na faktach, nie obejdziemy się bez AI.

Przewlekła choroba ochrony zdrowia: błędy medyczne

Jeśli nie zaczniemy stosować sztucznej inteligencji w ochronie zdrowia, nie poradzimy sobie z błędami medycznymi, których nie maleje mimo ogromnych nakładów finansowych na ochronę zdrowia – twierdzą Gaurav Singal i Anupam B. Jena z Harwardzkiej Szkoły Medycznej i ekspert AI w medycynie Eric Topol w apelach opublikowanych na łamach Los Angeles Times i The Science.

Liczby są alarmujące. W USA, nawet 15–25% diagnoz jest nieprawidłowych, w Europie odsetek ten szacuje się na ok. 5–15%, ale prawdziwa skala zjawiska może być jeszcze większa. Błędne diagnozy prowadzą do błędów preskrypcji leków, opóźnionego leczenia pacjentów, zgonów oraz powikłań, których można uniknąć.

Z raportu National Academies of Sciences, Engineering, and Medicine z 2015 roku wynika, że błędy diagnostyczne dotykają co roku 5% społeczeństwa. Każdy człowiek w ciągu swojego życia prawdopodobnie także doświadczy, często nieświadomie, takiego błędu.

Nie brak danych, ale procedura diagnozy jest najsłabszym ogniwem

Zaawansowane metody obrazowania medycznego, testy genetyczne oraz cyfryzacja powodują, że lekarze mają wgląd do precyzyjnych danych obrazujących stan zdrowia człowieka. Przez ostatnie lata systematycznie poprawiała się dostępność bezpłatnych badań profilaktycznych oraz wiedza medyczna. Odkąd dane gromadzone są w elektronicznej dokumentacji medycznej, lekarze otwierają pełną historię pacjenta jednym kliknięciem, niezależnie od miejsca pracy.

Mimo tych postępów, jedna rzecz nie zmieniła się od setek lat: sposób podejmowania decyzji medycznych realizowany manualnie przez człowieka. Niestety, ludzki mózg ma ograniczenia kognitywne analizy danych i większa ilość danych nie oznacza automatycznie lepszych decyzji. Do tego lekarze podatni są na psychologiczne mechanizmy stronniczości, bo zamiast faktami kierują się intuicją. To powoduje, że łatwo przeoczyć albo zignorować informacje kluczowe do prawidłowej diagnozy.

Lekarze nie są też w stanie przeanalizować wszystkich danych, bo pracują pod presją czasu wynikającą z realiów finansowych i rosnącego popytu na usługi medyczne. I to właśnie pośpiech jest głównym źródłem pomyłek. W natłoku pracy, lekarze polegają na szybkim, intuicyjnym myśleniu (System 1 według koncepcji Daniela Kahnemana), zaniedbując myślenie analityczne oparte na danych i literaturze medycznej (System 2).

AI włączy „system 2” w medycynie

Sztuczna inteligencja może wypełnić lukę pomiędzy ilością gromadzonych danych, a ich faktycznym wykorzystaniem w procesie diagnozy. AI się nie męczy i może analizować gigabajty informacji w ułamku sekundy, a do tego jest mniej podatna na czynniki prowadzące do błędów medycznych. Może wychwytywać zależności w danych, piksele zmian na zdjęciach medycznych i drobne, ale ważne zapisy w kartotekach medycznych sprzed kilku lat, których nie jest w stanie wychwycić ludzkie oko.

Dotychczasowe badania naukowe potwierdzają, że AI identyfikuje udary mózgu w kilka sekund po wykonaniu badań, znacznie szybciej niż radiolodzy. Jest w stanie przewidywać wystąpienie sepsy u hospitalizowanych pacjentów na podstawie setek parametrów życiowych i historii choroby, diagnozować poprawnie zapalenie płuc, czy uszkodzenie nerek. Multimodalna AI analizuje takie dane jak teksty i zdjęcia w e-kartotece pacjenta, pomagając w identyfikacji chorób rzadkich. Ostateczną decyzję podejmuje lekarz, ale jest to wtedy decyzja oparta na faktach, a nie wyłącznie na zawodnym systemie 1.

Co stoi na przeszkodzie AI?

Do wytrenowania precyzyjnych algorytmów nadal brakuje wysokiej jakości danych. Bez nich także AI może być stronnicza i popełniać błędy zgodnie z zasadą „śmieci na wejściu, śmieci na wyjściu” (złej jakości dane na wejściu, złej jakości diagnozy na wyjściu).

Kolejną przeszkodą są koszty – obecnie tylko duże placówki uniwersyteckie mogą sobie pozwolić na wdrażanie AI. Algorytmy uczenia maszynowego nadal są drogie, a ich stosowanie w większości przypadków nie jest refundowane przez płatników. Do tego wiele placówek medycznych zniechęcają skomplikowane przepisy dotyczące stosowania algorytmów AI oraz wykorzystania danych do ich trenowania.

Diagnostyka wsparta AI postrzegana jest jako największa nadzieja w walce z błędami medycznymi. Stosowana jako źródło drugiej opinii i wsparcie lekarza, sprawi, że każda diagnoza będzie oparta na obiektywnych danych. Dla lekarzy oznacza to większe bezpieczeństwo podejmowania decyzji oraz zmniejszenie presji związanej z tempem pracy. Daniel Kahneman, który za badania nad psychologią podejmowania decyzji i koncepcję systemu 1 i systemu 2 otrzymał nagrodę Nobla, stwierdził, że nigdy nie zaufałby lekarzowi, który polega jedynie na swojej intuicji.

Przez miliony lat dominacja systemu 1 nad systemem 2 pozwoliła nam przetrwać jako gatunkowi. Jednak medycyna to nauka oparta na faktach i wymaga zimnej oraz skrupulatnej oceny faktów, na co na razie lekarze niestety nie mają czasu. AI to zmieni.

Errare humanum est, sed in errare perseverare diabolicum. „Mylić się jest rzeczą ludzką, jednak obstawanie przy błędzie jest diabelską” – powiedział Seneka. Także w medycynie w medycynie, gdzie dominuje pośpiech i stres. Ale aby leczyć w zgodzie z przysięgą Hipokratesa, trzeba zrobić wszystko, aby błędów było jak najmniej.

Centralna e-Rejestracja jest jednym z priorytetów e-zdrowia na lata 2024-2025
Centralna e-Rejestracja jest jednym z priorytetów e-zdrowia na lata 2024-2025

Od 26 sierpnia 2024 r. placówki medyczne mogą przystąpić do pilotażu Centralnej e-Rejestracji. Ministerstwo Zdrowia przygotowało atrakcyjne bonusy dla uczestniczących placówek, w tym m.in. jednorazowy ryczałt do 200 000 zł miesięcznie.

Pilotaż reguluje rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 6 sierpnia 2024 r. w sprawie programu pilotażowego dotyczącego centralnej elektronicznej rejestracji na wybrane świadczenia opieki zdrowotnej w zakresie ambulatoryjnej opieki specjalistycznej oraz programów zdrowotnych.

Najważniejsze terminy

Pilotaż zostanie podzielony na dwa etapy:

Na podstawie pilotażu, Centrum e-Zdrowia przygotuje dwa sprawozdania:

Nabór zostanie ogłoszony 26 sierpnia, na stronie internetowej NFZ. Zarządzanie Prezesa NFZ zostało opublikowane 13 sierpnia i jest dostępne tutaj.

Naborowi będą towarzyszyły webinary na temat pilotażu Centralnej e-Rejestracji. Będą się one odbywały co tydzień we wtorek.

Korzyści z Centralnej e-Rejestracji

Jak podkreśla MZ, przystąpienie do pilotażu opłaca się placówkom medycznym:

Pacjenci mają zyskać możliwość szybkiego umówienia się na wizytę, łatwego odwołania lub zmiany terminu. Oprócz tego będą otrzymywać powiadomienia o zbliżającym się terminie wizyty u lekarza.

Zakres świadczeń w pilotażu

Program pilotażowy obejmuje świadczenia gwarantowane z zakresu:

Sprawozdawanie świadczeń do Centralnej e-Rejestracji wymaga przesyłania informacji na platformę P1. Ministerstwo Zdrowia ma nadzieję, że okres 1 roku pozwoli na dostosowanie systemów gabinetowych oraz przetestowanie nowej funkcjonalności.

Na pilotaż Ministerstwo Zdrowia wyda 56 mln zł, w tym na wynagrodzenia dla placówek biorących w nim udział, szkolenia oraz dostosowanie interfejsów.

Wynagrodzenie dla placówek medycznych

Ministerstwo Zdrowia tym razem przygotowało bardzo atrakcyjne warunki udziału w pilotażu. Skoro e-Rejestracja będzie obowiązkowa, to warto skorzystać z tej formy dofinansowania. Wysokość ryczałtu, na jaki może liczyć podmiot, zależy od:

Jeśli placówka korzysta z własnego oprogramowania, jednorazowy ryczałt za udostępnienie w Systemie P1 harmonogramu przyjęć w pierwszym miesiącu pilotażu wyniesie:

Liczba terminów świadczeń opieki zdrowotnej
przekazanych przez realizatora programu
pilotażowego do CeR
Stawka ryczałtu w zł
40-9915 000
100-19925 000
200-39950 000
400-59975 000
600-999125 000
1000-1999150 000
od 2000200 000
Jednorazowy ryczałt za udostępnienie w Systemie P1 harmonogramu przyjęć przez
realizatora programu pilotażowego

Warunkiem przyznania ryczałtu jest zintegrowanie aplikacji pilotażowego z Systemem P1 oraz udostępnienie z aplikacji do Systemu P1 informacji zawierających co najmniej 95 % liczby świadczeń opieki zdrowotnej ujętych w prowadzonych dla nich harmonogramach przyjęć.

Kwoty te mają pomóc placówce w informatycznym przygotowaniu się do pilotażu.

Drugim elementem wynagrodzenia jest ryczałt wypłacany za każde zrealizowane świadczenie opieki zdrowotnej, dla którego termin udzielenia został udostępniony w harmonogramach przyjęć w Systemie P1.

Stawki ryczałtu:

Inne zasady obowiązują placówki, które korzystają z systemu gabinet.gov.pl.

Po załamaniu w czasie pandemii COVID-19, rynek ciśnieniomierzy znowu rośnie
Po załamaniu w czasie pandemii COVID-19, rynek ciśnieniomierzy znowu rośnie

W 2023 roku, apteki sprzedały 555,88 tys. ciśnieniomierzy elektronicznych. W okresie ostatnich 10 lat, ich sprzedaż wzrosła o ponad 50%. Wśród przyczyn rosnącego popytu jest m.in. coraz większa liczba osób z nadciśnieniem, lepsze standardy diagnozy i leczenia oraz duży spadek cen ciśnieniomierzy.

OSOZ Statystyki lipiec 2024

Domowe ciśnieniomierze pozwalają na regularne kontrolowanie jednego z najważniejszych parametrów zdrowia – ciśnienia krwi. W ten sposób pacjenci mogą wcześnie wykryć objawy nadciśnienia tętniczego albo je regularnie monitorować w procesie leczenia.

Eksperci OSOZ przeanalizowali sprzedaż ciśnieniomierzy dostępnych w aptekach. Wniosek: popyt na nie rośnie z roku na rok.

Pomiar ciśnienia krwi w domu

Jeszcze kilkanaście lat temu, aby zmierzyć ciśnienie, trzeba było iść do lekarza. Dopiero odkąd pojawiły się łatwe w obsłudze elektroniczne ciśnieniomierze (1973 rok), pomiar ciśnienia krwi można było wykonać w domu. Obecnie dostępne na rynku domowe ciśnieniomierze pozwalają na zapamiętywanie historii wyników dla kilku osób, analizę trendów oraz przesyłanie danych do aplikacji mobilnej albo lekarza. Liderem tego rynku jest OMRON z udziałem ok. 50% w globalnej sprzedaży.

Globalne trendy

Globalny rynek urządzeń do pomiaru ciśnienia krwi osiągnął w 2023 roku wartość ok. 2 mld USD i rośnie w tempie ok. 8% rocznie. Popyt napędza rosnąca liczba pacjentów z nadciśnieniem tętniczym – Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że z choroba dotyka 1 na 3 osoby. Nieleczona hipertensja może prowadzić do zawału serca, udaru, uszkodzenia nerek i chorób serca. Według Narodowego Funduszu Zdrowia NFZ, ok. 10–12 mln dorosłych Polaków ma nadciśnienie tętnicze. Leczenie obejmuje m.in. systematyczne pomiary, zażywanie leków i zmianę trybu życia.

Dane sprzedaży ciśnieniomierzy w Polsce

W 2002 roku pacjenci zakupili w aptekach jedynie 63 772 ciśnieniomierze, czyli 9-krotnie mniej niż w 2023 roku. Wówczas urządzenia były jeszcze drogie, bo kosztowały o 60% więcej niż obecnie. Ale z roku na roku ceny zaczęły spadać, a wraz z tym rosła sprzedaż. Od 2023 roku, kiedy średnia cena spadła do 93 zł, nastąpiło odbicie i od tego czasu systematycznie – choć powoli – rośnie.

Sprzedaż ciśnieniomierzy w aptekach w latach 2002-2023: ilościowa (słupki pomarańczowe) oraz wartościowa (słupki niebieskie)
Sprzedaż ciśnieniomierzy w aptekach w latach 2002-2023: ilościowa (słupki pomarańczowe) oraz wartościowa (słupki niebieskie)

W 2023 roku pacjenci zakupili w aptekach 555 880 ciśnieniomierzy – o 6,92% więcej niż w 2022 roku. Rosnącą w ostatnich latach sprzedaż zakłóciła pandemia COVID-19. W 2019 roku popyt był rekordowy i pacjenci kupili ponad 563 899 urządzeń. W roku pandemicznym nastąpił spadek o 9,3%.

Najwięcej ciśnieniomierzy Polacy kupują w grudniu wydając na nie średnio w skali kraju 4,43 mln zł. Różnica w stosunku do pozostałych miesięcy jest spora – można się domyślać, że są one kupowane jako prezent świąteczny.

Rośnie też asortyment. O ile w 2002 roku pacjenci mogli wybierać spośród 120 ciśnieniomierzy dostępnych na półkach aptecznych, to w 2023 roku było już ich 671.

Dane sprzedaży ciśnieniomierzy w aptekach w 2023 roku ze zmianą w stosunku do roku 2002
Dane sprzedaży ciśnieniomierzy w aptekach w 2023 roku ze zmianą w stosunku do roku 2002

Prognozy sprzedaży 2024-2025

Zgodnie z prognozami obliczonymi na podstawie trendów z ostatnich lat, ilość, wartość i średnia cena sprzedaży ciśnieniomierzy będą nadal rosły. Ilość sprzedaży w 2024 roku ukształtuje się na poziomie 569,93 tys. opakowań (wzrost o 2,53%). W kolejnym roku będzie miał miejsce wzrost o 3,15%, a ilość sprzedaży wyniesie 587,9 tys. opakowań.

Wzrosty cen będą raczej niewielkie i wyniosą kilka złotych (ok. 4,37 zł w 2024 roku i 1,67 zł w 2025 roku). Warto pamiętać, że omawiane urządzenia są też szeroko w sklepach AGD, dlatego całkowita sprzedaż jest znacznie wyższa.

Rynek czeka w najbliższych latach duża zmiana, bo na rynek powoli wchodzą wygodniejsze i poręczniejsze metody pomiaru ciśnienia krwi np. z pomocą smartwatchy bezpośrednio na nadgarstku. Takie inteligentne zegarki są już dostępne, ale nadal stanowią niszę na rynku (są drogie).

Jeśli opcja pomiaru ciśnienia krwi pojawi się w standardowych smartwatchach takich producentów jak np. Apple, Samsung, Xiaomi albo Huawei, wówczas rynek standardowych ciśnieniomierzy z rękawem czekają przetasowania. Jest to już tylko kwestia kilku następnych lat.

Szkolenie z inwestycji IT w ramach programu FEnIKS

20 sierpnia rusza pierwszy nabór NFZ na dofinansowanie inwestycji w programie FEnIKS. Na jakie rozwiązania cyfrowe i sprzęt można otrzymać grant? W które warto zainwestować? KAMSOFT zaprasza 13 sierpnia na specjalne szkolenie on-line.

Program FEnIKS. Zapisz się na szkolenie

Podczas bezpłatnego szkolenia on-line, uczestnicy dowiedzą się, zakup jakich rozwiązań IT firmy KAMSOFT będzie można sfinansować w ramach programu FEnIKS.

Eksperci podpowiedzą, jakie aplikacje kwalifikują się do otrzymania grantu oraz które z nich warto wybrać, aby podnieść bezpieczeństwo danych, zoptymalizować pracę personelu medycznego, usprawnić koordynację opieki oraz komunikacji z pacjentem.

Szkolenie przeznaczone jest dla właścicieli, menedżerów placówek medycznych, a także osób zaangażowanych w przygotowywanie wniosków o dofinansowanie w ramach programu FEnIKS. 

Program webinaru:

Szkolenie jest bezpłatne i odbędzie się on-line za pośrednictwem aplikacji Microsoft Teams. Nie możesz wziąć udziału w szkoleniu w danym dniu? Zapisz się mimo to, aby uzyskać dostęp do pełnego nagrania.

O programie finansowania POZ FEniKS

W ramach programu FEnIKS „Wsparcie podstawowej opieki zdrowotnej (POZ)”, NFZ przyzna w  formie grantów 1,25 mld zł na inwestycje w sprzęt medyczny, infrastrukturę, systemy e-zdrowia i sprzęt IT. NFZ planuje cztery nabory: 20 sierpnia 2024, 2025 r., 2026 r. i 2027 r. W pierwszym do rozdysponowania jest pula środków 180 mln zł.

Celem programu jest poprawa jakości, dostępności i koordynacji usług zdrowotnych, także z wykorzystaniem rozwiązań e-zdrowia. W ramach Programu wspierane są projekty, które w efekcie doprowadzą do modernizacji infrastruktury zdrowotnej, wdrożenia nowoczesnych rozwiązań technologicznych i informatycznych. 

Placówki mogą ubiegać się na dofinansowanie:

Europejskie Biuro ds. AI powstało w związku z Aktem ds. AI, który wszedł w życie 1 sierpnia br.
Europejskie Biuro ds. AI powstało w związku z Aktem ds. AI, który wszedł w życie 1 sierpnia br.

Komisja Europejska utworzyła Europejskie Biuro ds. AI (European AI Office) odpowiedzialne za wdrażanie aktu ds. sztucznej inteligencji (EU AI Act) oraz kontrolę nad rozwojem AI w Europie. Pracę znajdzie w nim 140 osób, a jego budżet to 46,5 mln euro.

Głównym zadaniem nowej jednostki będzie egzekwowanie przepisów dotyczące sztucznej inteligencji oraz współpraca z państwami członkowskimi i ekspertami w pracach nad kodeksami postępowania. Jej rolą nie będzie jednak tylko regulacja – nowe biuro ma współpracować z Europejską Radą ds. Sztucznej Inteligencji, aby wspierać rozwój innowacyjnego ekosystemu UE rozwiązań zaufanej sztucznej inteligencji. Z kolei powołana w styczniu 2024 roku inicjatywa GenAI4EU ma promować rozwój europejskich modeli generatywnej sztucznej inteligencji w różnych sektorach, tym ochronie zdrowia.

Pakiet inicjatyw GenAI4EU ma wspierać startupy i MŚP w opracowywaniu godnej zaufania sztucznej inteligencji, która jest zgodna z wartościami i przepisami UE.

Europejskie Biuro AI składa się z 5 jednostek organizacyjnych: doskonałość w zakresie AI i robotyki, regulacje, bezpieczeństwo AI, innowacje w zakresie sztucznej inteligencji i koordynacji polityki, sztuczna inteligencja dla dobra społecznego. Zatrudni łącznie 140 pracowników. Biuro będzie kierowane przez głównego doradcę naukowego i doradcę ds. międzynarodowych.

Jak podało Politico, roczny budżet biura to 46,5 mln euro. Choć kwota może wydawać się duża, istnieją obawy, że nie wystarczy na znalezienie wysokiej klasy specjalistów od AI. Dla porównania, analogiczna jednostka powołana w Wielki Brytanii, czyli Instytut Bezpieczeństwa AI (AI Safety Institute) ma do dyspozycji 116 mln euro.

Wśród zadań biura znalazły się:

Komisja Europejska (KE) zaznacza, że regulacja AI jest niezbędna, aby chronić ludzi przed jej nieetycznym wykorzystaniem. Prawo ma określać ramy regulacyjne, pomagając twórcom systemów AI w długoterminowym rozwoju nowych innowacji. Dlatego Biuro ds. AI ma współpracować także z podmiotami prywatnymi oraz społecznością startupów, na działalność których EU AI Act będzie miał duży wpływ.

KE zapewnia, że European AI Office zapewni doradztwo w zakresie najlepszych praktyk oraz będzie oferowało wsparcie wdrażania sztucznej inteligencji, tworzenie ekosystemów AI w celu zwiększenia konkurencyjności i wzrostu gospodarczego UE oraz wzmacnianie umiejętności AI.

52% lekarzy uważa, że media społecznościowe pomagają im w karierze zawodowej
52% lekarzy uważa, że media społecznościowe pomagają im w karierze zawodowej

Elsevier zapytał 1307 lekarzy z regionu Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki, Azji i Pacyfiku oraz USA jak pracują, do jakich źródeł wiedzy zaglądają najczęściej i jak korzystają z mediów społecznościowych. Prezentujemy najważniejsze wyniki badania.

Czas na obsługę pacjenta
Skąd lekarze czerpią informacje
Jak lekarze korzystają z social mediów
Nowości w mojeIKP (zdjęcie: Krzysztof Napora, CeZ)
Nowości w mojeIKP (zdjęcie: Krzysztof Napora, CeZ)

Centrum e-Zdrowia zaprezentowało najnowszą wersję aplikacji mobilnej mojeIKP (2.14.1). Jedna z największych w ostatnim czasie aktualizacji wprowadza kilka ciekawych funkcji.

O zmianach poinformował na LinkedIN Krzysztof Napora, Ekspert ds. analizy systemów informatycznych w obszarze e-zdrowia w Centrum e-Zdrowia.

Nowości w sierpniowej aktualizacji mojeIKP:

Jak podkreślił Krzysztof Napora, możliwość sprawdzenia prawa do świadczeń zdrowotnych w ramach NFZ oraz e-zleceń na wyroby medyczne wprowadzono na podstawie komentarzy w sklepach App Store i Google Play.

Dr n. med. Tomasz Maciejewski, Dyrektor Instytutu Matki i Dziecka
Dr n. med. Tomasz Maciejewski, Dyrektor Instytutu Matki i Dziecka

Innowacje, których z roku na rok powstaje coraz więcej, to ogromne wsparcie dla środowiska naukowego i medycznego.

Wyzwania

Innowacje to przyszłość sektora opieki zdrowotnej. Wystarczy spojrzeć na wydarzenia sprzed zaledwie kilku lat, gdy pandemia Covid-19 wymusiła szybki rozwój telemedycyny. To co było innowacją – e-recepty, elektroniczne zwolnienia lekarskie, teleporady – dziś jest w powszechnym użyciu. Mimo to, udane wdrożenie produktu czy usługi na taką skalę ciągle jest rzadko spotykane.

Złożoność polskiego systemu opieki zdrowotnej sprawia, że działalność innowacyjna jest procesem wieloaspektowym. Problemem jest pogodzenie różnych grup interesariuszy, znalezienie finansowania czy ewaluacja projektu.

Innowacje medyczne nie powstają – a przynajmniej nie powinny ­– w oderwaniu od ekosystemu. Jak wynika z najnowszego raportu o Cyfrowej Dekadzie (Digital Decade 2024), aż 81% Polaków uważa, że cyfryzacja ułatwia im życie. To jeden z najwyższych wyników w Europie. Korzystanie z różnych aplikacji stało się dla nas standardem w życiu prywatnym i zawodowym. W tym kontekście nie możemy traktować środowiska medycznego jako osobnego bytu, który z cyfryzacji nie korzysta. Wręcz przeciwnie – digitalizacja i transformacja cyfrowa pozytywnie wpłynęła m.in. na przechowywanie dokumentacji.

Ogólnoświatowe trendy wskazują, że w najbliższym czasie rozwiązanie chmurowe i oparte o sztuczną inteligencję będą wyznaczały kierunki rozwoju. W Instytucie Matki i Dziecka mamy długą tradycję tworzenia, wdrażania i rozwijania nowatorskich metod opieki zdrowotnej. Może to zaowocować takimi projektami, jak wprowadzenie oprogramowania wspieranego przez AI.

Znajdź innowacje „szyte na miarę”

W realiach naszego systemu opieki zdrowotnej istnieją dwa sposoby poszukiwania nowatorskich rozwiązań. Każdy z nich ma swoje plusy, dlatego warto jest rozważyć oba i wybrać ten, który najbardziej odpowiada konkretnym potrzebom.

Pierwszym z nich jest ten, który wykorzystujemy w IMiD. Od 2022 r., wraz z 5 innymi publicznymi jednostkami klinicznymi, organizujemy konkurs Mother and Child Startup Challenge.

Wręczenie nagród w drugiej edycji konkursu Mother and Child Startup Challenge (zdjęcie: IMID)
Wręczenie nagród w drugiej edycji konkursu Mother and Child Startup Challenge (zdjęcie: IMID)

Nagrodą główną jest pilotaż zwycięskiego produktu lub usługi w środowisku szpitalnym. Dzięki takiemu „otwarciu drzwi”, innowatorzy zyskują możliwość walidacji projektu, co sprzyja dialogowi pomiędzy środowiskiem medycznym, biznesowym i startupowym.

Dzięki znalezieniu startupu na wczesnym etapie rozwoju – w tym roku były to startupy z grupy TRL (Technology Readiness Level, poziom gotowości technologicznej rozwiązania) mniejszej lub równej 7 – możemy przeprowadzić go za rękę przez cały proces. W ten sposób pomysł rozwija się i dostosowuje do naszych potrzeb.

Zaletą takiego konkursu jest szeroki zakres tematów. W IMiD szczególny nacisk kładziemy na diagnostykę, profilaktykę oraz leczenie w obszarze pediatrii i szeroko pojętego zdrowia kobiet w każdym wieku. To jednak nie wyczerpuje całego katalogu. Szukamy także nowatorskich rozwiązań z zakresu profilaktyki i badań przesiewowych, edukacji pacjentów i szkolenia specjalistów, zarządzania procesami i dokumentacją, technologii laboratoryjnych i biotechnologii oraz organizacji pracy szpitala. Innowacje to nie tylko technologia!

Dzięki wsparciu Partnerów oferujemy startupom mentoring, pomoc w rozwoju projektu oraz możliwość inkubacji. Taka ścieżka wymaga otwartości zarówno ze strony dyrekcji, jak i personelu szpitala. Już samo przygotowanie do wdrożenia nowej technologii medycznej jest niezwykle złożonym procesem, angażującym wiele zespołów. Musimy zabezpieczyć kwestie prawne i finansowe, opracować regulacje dotyczące bezpieczeństwa, potrzebne są szkolenia i dużo dobrej woli.

Stajemy przed zadaniem na wskroś interdyscyplinarnym, często wyrywającym ze strefy komfortu. Obawa przed nieznanym jest naturalną reakcją, ale to właśnie odwaga pozwala na rozwój. Zarządzanie zmianą jest jedną z kluczowych kompetencji przy wdrażaniu innowacji. Istnieją także obiektywne przeszkody wdrożeniowe, jak np. brak możliwości dostosowania przestrzeni do niektórych urządzeń czy systemów IT albo niedobory kadrowe.

Jednak w zamian szpital otrzymuje rozwiązanie swojego konkretnego problemu – klinicznego czy administracyjnego. Co więcej, rozwiązanie jest już odpowiednio skrojone pod jego potrzeby, bez konieczności modyfikacji.

Śledząc cały proces – od inkubacji po wdrożenie produktu – widzimy jak dużą rolę odgrywa współpraca branżowa. Inkubacja startupów jest niemożliwa bez zaangażowania szpitala. Oprócz względów formalnych, kluczowe jest oddelegowanie pracowników, którzy taki pilotaż przeprowadzą.

Dobrą praktyką jest także stworzenie w szpitalu komórki, która będzie odpowiedzialna za tłumaczenie potrzeb lekarzy na język biznesu i odwrotnie. Często u podstaw niepowodzeń leży właśnie brak zrozumienia. W IMiD taką rolę pełni dział ds. Sztucznej Inteligencji i Innowacji Technologii Medycznych.

Kopiuj sprawdzone metody

Drugim sposobem na unowocześnienie placówki jest poszukiwanie sprawdzonych rozwiązań i adaptowanie ich do swoich potrzeb. W tej ścieżce ważna jest współpraca różnych podmiotów i wymiana doświadczeń.

W tym celu powstał konkurs Wdrożenie Innowacji w Opiece Zdrowotnej, organizowany przez Naczelną Izbę Lekarską (NIL IN). Jest on prowadzony w 3 kategoriach: opieka ambulatoryjna, szpitalnictwo oraz innowatorka/innowator.

Konkurs NIL IN na Wdrożenie Innowacji w Opiece Zdrowotnej
Konkurs NIL IN na Wdrożenie Innowacji w Opiece Zdrowotnej

W konkursie mogą wziąć osoby, które skutecznie wprowadziły swoje rozwiązania w pojedynczych placówkach, jak również ci, których pomysły działają na szeroką skalę, np. w sieciach przychodni. Zgłaszać mogą się lekarze, personel medyczny i administracyjny, kierownictwo, a także specjaliści z zakresu IT i nowych technologii. Kluczowym kryterium jest innowacyjność rozwiązań i skuteczność ich wdrożenia.

Kopiowanie dobrych praktyk i rozwiązań, które zostały już przetestowane minimalizuje ryzyko fiaska. Trzeba jednak pamiętać, że nie da się za każdym razem odwzorowywać ich 1:1. Duże znaczenie ma specyfika i wielkość placówki, ilość personelu, budżet.

Rola medyków-innowatorów

Choć startupy i innowacje kojarzą się głównie z biznesem, to jednak produkty dedykowane środowisku medycznemu nie mogą powstawać bez jego udziału. Lekarze, fizjoterapeuci, ratownicy medyczni, pielęgniarki i położne najlepiej wiedzą, jak można usprawnić niektóre procesy.

W przypadku innowacji medycznych zawsze musimy sprawdzić, czy dane rozwiązanie jest nie tylko opłacalne pod względem finansowym, ale przede wszystkim, czy jest efektywne i bezpieczne. Otwartość środowiska lekarskiego na pilotaże i współpracę z przedstawicielami branży technologicznej pozwoli nam przyśpieszyć nie tylko etap testów, ale również ewaluacji i wdrożenia. Jest jeszcze wiele do zrobienia w tej dziedzinie, począwszy od regulacji prawnych i sposobu finansowania, aż po stworzenie szybkiej ścieżki implementacji. Innowacje jednak są naszą przyszłością. Wykorzystanie ich potencjału pozwoli na poprawę jakości usług i optymalizację pracy branży medycznej.

Autorzy: Dr n. med. Tomasz Maciejewski, Dyrektor Instytutu Matki i Dziecka oraz zespół Działu ds. Sztucznej Inteligencji i Innowacji Technologii Medycznych: Monika Dobrzeniecka (Główna specjalistka), Małgorzata Maj (Innovation Project Manager), Nikoletta Buczek (Innovation Project Manager)

Wnioski o dofinansowanie w programie FEnIKS można składać od 20 sierpnia 2024 r.

Narodowy Fundusz Zdrowia opublikował szczegóły pierwszego naboru do programu dofinansowania POZ „FEnIKS”. Łączna suma grantów w pierwszym naborze to 180 mln zł. Wnioski można składać od 20 sierpnia. Dofinansowaniem obejmuje też szeroki zakres inwestycji e-zdrowia, w tym w poprawę cyberbezpieczeństwa.

Jak złożyć wniosek na dofinansowanie w programie FEnIKS?

O dofinansowanie inwestycji mogą ubiegać się placówki prywatne i publiczne. Wniosek należy złożyć formie elektronicznej postępując według poniższych kroków:

W pierwszym naborze prowadzonym w 2024 roku, łączna kwota grantów wynosi 180 mln zł. Kolejne trzy nabory realizowane będą co roku (2025, 2026, 2027 r.).

Na co można otrzymać grant?

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami NFZ, pieniądze można przeznaczyć na inwestycje w:

Realizując FEnIKSa, NFZ założył konkretne efekty. Mówią one dużo o tym, jakie cele placówka medyczna powinna założyć, aby otrzymać grant. NFZ planuje, że w wyniku dofinansowania zwiększy się pojemność nowych lub zmodernizowanych placówek opieki zdrowotnej do 6 300 000 osób/rok. Roczna liczba użytkowników nowych lub zmodernizowanych placówek opieki zdrowotnej ma osiągnąć wartość 29 400 000 użytkowników/rok.

Planowana liczba wspartych podmiotów wykonujących działalność leczniczą w rodzaju podstawowa opieka zdrowotna (POZ) to 2 000 podmiotów. Dla podmiotów, które chcą sięgnąć po grant na inwestycje w e-zdrowie, NFZ podało odrębny cel. A mianowicie, roczna liczba użytkowników nowych lub zmodernizowanych e-usług ma osiągnąć 600 000 użytkowników/rok.

Jaka kwota dofinansowania?

Wielkość grantu zależy od liczby pacjentów na liście aktywnej POZ:

Na realizację przedsięwzięcia podmiot ma 12 miesięcy od daty zawarcia umowy.

Na jakie inwestycje e-zdrowia można wydać dofinansowanie FEnIKS?

Placówki POZ mogą ubierać się także o grant na inwestycje w sprzęt serwerowo-sieciowy, sprzęt komputerowy oraz oprogramowanie teleinformatyczne. Oto lista kwalifikowanych projektów:

Grantobiorca zobowiązany jest do rzetelnego prowadzenia dokumentacji użytkowania sprzętu poza miejscem udzielania świadczeń i udostępnienia takiej dokumentacji na każdorazowy wniosek. W przeciwnym wypadku wydatek może być uznany za niekwalifikowalny.


.

Z czarnych skrzynek podczas operacji korzysta Uniwersytet Duke (źródło: DukeSurgery, Huth)
Z czarnych skrzynek podczas operacji korzysta Uniwersytet Duke (źródło: DukeSurgery, Huth)

Czarne skrzynki na salach operacyjnych to systemy rejestrujące sekunda po sekundzie przebieg operacji, parametry zdrowia i obserwujące pracę chirurgów za pomocą kamer. Stosowane dotychczas w dużych szpitalach uniwersyteckich mają zmniejszyć liczbę błędów medycznych. Czy wkrótce będą nowym standardem chirurgii?

Znane z lotnictwa czarne skrzynki rejestrują wszystkie parametry lotu, w tym jego przebieg, dane z urządzeń pokładowych oraz rozmowy w kokpicie. W razie wypadku, analiza zebranych danych pozwala ustalić jego przyczyny i opracować nowe standardy bezpieczeństwa, aby zapobiec podobnym awariom w przyszłości.

W tym podejściu bezpieczeństwo jest kluczowe i stoi ponad prywatnością załogi w kokpicie. Wszystkie procedury, polecenia i czynności są rejestrowane, co ma zapewnić transparentność działania pilotów.

Podoba filozofia dotyczy black boxów na salach operacyjnych. Obecnie lekarze nie mają dostępu do protokołów przebiegu operacji, a te mogłyby pomóc w analizie poprawności wykonywania poszczególnych czynności i dochodzeniu do przyczyn błędów medycznych. Nie po to, aby kogoś karać, ale aby doskonalić procedury medyczne i zwiększyć bezpieczeństwo pacjenta.

Z badania opublikowanego w New England Journal of Medicine wynika, że 24% hospitalizowanych pacjentów doznaje w szpitalu różnych form szkody na zdrowiu, przy czym 23% z nich można zapobiec.

Obiektywna analiza danych

Po operacji, podczas której doszło do niespodziewanych komplikacji, nie jest łatwo przeanalizować za zimno, co poszło nie tak. W kryzysowych sytuacjach, lekarze są zmuszeni podejmować szybkie decyzje, na sali operacyjnej panuje pośpiech i ogromny stres. Odtworzenie każdej czynności krok po kroku na podstawie pamięci jest niemożliwe.

Przykładem jest przypadek ze szpitala Stanford w Palo Alto w Kalifornii, opisany na łamach The Association of American Medical Colleges. Podczas operacji żołądka, u pacjentki doszło do nagłego i zagrażającego życiu spadku ciśnienia krwi, a następnie zatrzymania akcji serca, po tym jak do jamy brzusznej wprowadzono dwutlenek węgla. Szybka reakcja zespołu chirurgicznego pozwoliła przywrócić funkcje życiowe.

Po zakończonej operacji, pojawiło się wiele pytań: Czy zespół operacyjny zareagował w prawidłowy sposób? Czy coś można było zrobić lepiej? A jeśli procedura była poprawna – czy można ją zastosować w przyszłości w podobnych sytuacjach? Odpowiedzi dostarczyła czarna skrzynka. Przeglądając zarejestrowane dane – parametry pacjenta, zapisy z kamer i mikrofonów – zespół mógł przeanalizować krok po kroku wszystkie czynności: decyzje, sposób komunikacji, czas każdej interwencji ratującej życie, kolejność procedur.

Czarne skrzynki mogą mieć szersze zastosowanie, śledząc przykładowo zgodność czynności przedoperacyjnych z procedurami i ostrzegając, jeśli nie zostały dopełnione niektóre z nich. Postęp w tej dziedzinie jest ogromny, bo coraz więcej urządzeń medycznych to urządzenia cyfrowe, które mogą przekazywać dane do systemu black boxu. Inteligentne kamery – podobne do tych instalowanych na autonomicznych samochodach – mogą rozpoznać narzędzia, ruchy poszczególnych członków zespołu oraz głos, a następnie automatycznie opracowywać raporty pooperacyjne jako wartościowy feedback dla zespołu.

Poza bezpieczeństwem pacjenta, czarne skrzynki – dzięki zapisowi czasu trwania każdego etapu – pozwalają doskonalić parametry organizacyjne, jak np. efektywność procedur. Takie rozwiązanie stosuje szpital Stanford, gdzie system OR Black Box automatycznie rejestruje znaczniki czasu, eliminując konieczność ich ręcznego wprowadzania do elektronicznej dokumentacji medycznej.

System OR Black Box rejestruje dźwięk, obraz i inne dane podczas operacji
System OR Black Box rejestruje dźwięk, obraz i inne dane podczas operacji

Proces podnoszenia jakości opieki w pętli zamkniętej i ochrona

Dane z czarnych skrzynek pozwalają na doskonalenie procedur medycznych, ale nie tylko. Szpitale, które już je wdrożyły, nie ukrywają, że transparentność czynności na sali operacyjnej ma swoje konsekwencje.

W przypadku błędu medycznego, dane mogą posłużyć do dochodzenia jego przyczyn. Do tego ważne jest wyciąganie wniosków na podstawie danych oraz modyfikacja procedur lub dokumentowanie tych wzorcowych. Zespół medyczny musi być przygotowany na pełną dostępność danych z operacji i jednocześnie pewny, że to nie jest wielki brat, który zostanie wykorzystany przeciwko nim.

Black boxy mają też wartość edukacyjną. Zapisy z procedur można wykorzystać do szkolenia rezydentów. Podobnie jak sportowcy przeglądający nagrania z meczów albo zawodów sportowych, młodzi lekarze mogą dokładnie analizować i poprawiać techniki operacyjne, procesy podejmowania decyzji, współpracę całego zespołu. Mogą też uczyć się na nagraniach procedur wykonywanych przez najlepszych chirurgów.

Pytania o prywatność

Kamery na sali operacyjnej? A co z ochroną prywatności pacjentów i lekarzy? Wprowadzenie black boxów wiąże się z kilkoma wyzwaniami. Oprócz rozwiania wątpliwości, że takie rozwiązanie jest na korzyść całej placówki, a nie batem na pracowników, dochodzą kwestie formalno-prawne dotyczące ochrony danych.

Da się je jednak łatwo rozwiązać, bo systemy black boxów dla szpitali mają m.in. opcje anonimizacji (pozbawiania cech identyfikacyjnych pacjentów i personelu), zamazywania twarzy, zniekształcania głosu.

Szpitale mogą także zdecydować z góry, do jakich celów będą stosowane nagrania. Najczęstszą praktyką jest wyłączenie dostępności nagrań do spraw sądowych. Robi się to przez ustawienie czasu ich archiwizacji. Przykładowo, dane mogą być kasowane zaraz po ewaluacji przebiegu operacji. Takie podejście znacznie zwiększa zaufanie personelu i jest zgodne z prawem, bo nagrania nie stanowią części dokumentacji medycznej pacjenta.

Ponieważ technologia jest stosunkowo nowa, częstą barierą są uprzedzenia w stosunku do ciągłego nagrywania pracy. Aby je zniwelować, wspomniany Szpital Stanford zorganizował spotkania w oddziałach, aby wyjaśnić cele projektu oraz odpowiedzieć na pytania personelu. Za każdym razem podkreślano, że dane nie będą wykorzystywane do celów represyjnych.

Przyszłość technologii black box w medycynie

Czarne skrzynki na salach operacyjnych mogą znacznie poprawić bezpieczeństwo i wydajność zabiegów chirurgicznych, ułatwiając szpitalom wprowadzenie koncepcji evidence-based-surgeries, operacji opartych na faktach. Najbardziej mogą na nich skorzystać szpitale uniwersyteckie, bo dane z black boxów mogą wykorzystać do szkoleń personelu i rezydentów. W miarę upowszechniania się technologii, będą one stosowane także przez mniejsze placówki do poprawy jakości usług medycznych.

Według danych MIT Technology Review, z systemu korzysta ok. 40 szpitali w USA (dane z początku 2024 roku). W Europie technologia nie jest tak popularna, ale wdrażają ją już pierwsze szpitale jak Rigshospitalet w Danii albo Szpital Uniwersytecki w Amsterdamie. Główną przeszkodą są bariery kulturowo-prawne oraz cena. Koszt rozwiązania oscyluje w okolicach 100 000 USD. Do tego trzeba doliczyć ok. 25 000 USD rocznie na system analityki danych. Prace nad nowymi systemami black box dla szpitali skupiają się nad zastosowaniem AI do bieżącej analizy danych, aby zespół operacyjny miał dostęp do wskazówek w czasie rzeczywistym. W przyszłości, mówi się nawet o przewidywaniu niepożądanych wydarzeń na podstawie analiz big data opracowywanych z połączonych systemów czarnych skrzynek.

1 54 55 56 57 58 150