Dostarczone przez pacjentów wyniki badań albo inne notatki można szybko wprowadzić do systemu IT z pomocą profesjonalnych skanerów
Dostarczone przez pacjentów wyniki badań albo inne notatki można szybko wprowadzić do systemu IT z pomocą profesjonalnych skanerów

Skanery zintegrowane z oprogramowaniem gabinetowym pozwalają łatwo przenieść do komputera papierowe archiwa kartotek oraz dokumenty dostarczane przez pacjenta. Polecamy jeden z nich.

Dlaczego skaner współpracujący z oprogramowaniem medycznym jest lepszy niż zwykły skaner?

Placówki medyczne muszą na bieżąco digitalizować dokumenty medyczne. Mogą to być archiwa kartotek zgromadzone w przychodniach na przestrzeni lat, które trzeba wprowadzić do systemu IT. Codziennością są też sytuacje, gdy pacjenci przynoszą papierowe wyniki badań laboratoryjnych, wypisy szpitalne, zalecenia lub inne, istotne z punktu widzenia procesu leczenia dokumenty, które trzeba włączyć do e-kartoteki medycznej. Niestety, zanim system e-zdrowia będzie tak sprawny, że wszystkie dane będą przepływać elektronicznie między systemami i placówkami, minie jeszcze wiele lat.

W jaki sposób zamienić dokumentację papierową na jej cyfrowy odpowiednik?

Z pomocą przychodzą skanery i urządzania wielofunkcyjne takie jak np. Brother z oprogramowaniem mediScan, zintegrowanym z systemami medycznymi KAMSOFT dla przychodni i lekarzy (KS-SOMED, KS-PPS) oraz szpitali KS-MEDIS.

System mediScan współpracuje ze skanerami i urządzeniami wielofunkcyjnymi, co umożliwia łatwe i szybkie skanowanie dokumentacji medycznej. Jak to działa? Cała obsługa wykonywana jest przy pomocy panelu urządzenia, a dokumenty są automatycznie umieszczane we właściwych kartotekach pacjenta w systemie medycznym. Co ciekawe, aby dokumenty trafiły do kartoteki pacjenta nie trzeba uruchamiać systemu medycznego. 

Korzyści z digitalizacji dokumentacji pacjenta

Bieżące skanowanie dokumentów i ich przesyłanie do systemu IT pozwala gromadzić całą dokumentację tylko w wersji elektronicznej. A to duża wygoda. Dzięki temu lekarz ma wgląd w pełną dokumentację pacjenta, co wspiera podejmowanie decyzji medycznych. Łatwiej w ten sposób przeszukiwać historię leczenia oraz udostępniać zgromadzane dane. Niemniej ważna jest oszczędność miejsca.

System zarządzania skanowaniem dokumentów zapewnia pełne bezpieczeństwo danych dzięki kontrolowanemu procesowi. Użytkownicy mają możliwość logowania się za pomocą różnych metod, takich jak PIN, login i hasło lub karta. Każde skanowanie jest szczegółowo identyfikowane, umożliwiając śledzenie, kto i kiedy zeskanował dokument dla konkretnego pacjenta oraz na jakim urządzeniu.

System umożliwia również tworzenie ról dostępu dla użytkowników, zapewniając kontrolę nad uprawnieniami. Z systemu można korzystać w środowisku chmurowym, a pełne raportowanie skanowania ułatwia monitorowanie całego procesu.

Podczas Nawigatora e-Zdrowia, eksperci KAMSOFT przedstawią nowości w systemach IT dla medycyny i farmacji
Podczas Nawigatora e-Zdrowia, eksperci KAMSOFT przedstawią nowości w systemach IT dla medycyny i farmacji

23-25 października 2024 r. (środa-piątek) odbędzie się VII edycja konferencji online Nawigator e-Zdrowia. W programie m.in. zmiany prawne wpływające na cyfryzację, najnowsze trendy e-zdrowia, premiera nowych funkcji systemów IT usprawniających pracę placówki medycznej i farmaceutycznej.

Tematy konferencji: Rządowe projekty cyfryzacji, AI i budowanie przewagi cyfrowej

Eksperci KAMSOFT omówią trendy w zakresie technologii cyfrowych z uwzględnieniem rządowych planów digitalizacji oraz nowych wymagań administracyjnych. Głównym tematem będzie cyberbezpieczeństwo w aptekach i placówkach medycznych oraz wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI) i systemów wspomagania decyzji klinicznych (CDSS) w pracy lekarzy. Uczestnicy dowiedzą się, jak te technologie IT usprawniają diagnostykę i leczenie pacjentów, a także zwiększają efektywność zarządzania placówkami medycznymi.

W programie zaplanowano także premierę nowych funkcjonalności systemów KAMSOFT. Jedną z nich jest integracja systemów gabinetowych z Centralną e-Rejestrację, która umożliwia łatwe zarządzanie terminarzami pacjentów w placówkach medycznych. Zaprezentowane zostaną możliwości aplikacji mobilnych dla personelu medycznego i farmaceutów oraz jak ułatwienia w zakresie prowadzenia dokumentacji i rozliczania refundowanych usług farmaceutycznych w aptekach.

Dlaczego warto wziąć udział? Trendy i praktyczne wskazówki

Konferencja Nawigator e-Zdrowia łączy wiedzę z zakresu budowania dojrzałości cyfrowej placówki medycznej i farmaceutycznej w praktycznymi warsztatami, które pozwalają optymalnie wykorzystać możliwości oprogramowania IT. Eksperci KAMSOFT przedstawią m.in.:

Organizatorzy zapraszają właścicieli i menedżerów placówek medycznych, lekarzy, farmaceutów, pielęgniarki, fizjoterapeutów, personel administracyjny, a także specjalistów IT zainteresowanych cyfryzacją ochrony zdrowia.

Bezpłatne warsztaty. Jak wykorzystać możliwości systemów IT?

Uczestnicy wezmą udział w praktycznych warsztatach, podczas których eksperci krok po kroku pokażą, jak efektywnie korzystać z nowych funkcji systemów KAMSOFT, automatyzować codzienną pracę, prawidłowo ustawić opcje systemu, aby praca z IT przebiegała płynnie i szybko.

Rejestracja i materiały archiwalne

Aby zapisać się bezpłatnie na Nawigatora e-Zdrowia, kliknij tutaj. Konferencja odbędzie się w formule on-line.

Konferencja Nawigator e-Zdrowia

Transmisję wykładów i warsztatów można śledzić za pośrednictwem platformy Microsoft Teams. Po wydarzeniu, każdy uczestnik otrzyma dostęp do nagrań z wszystkich wykładów i warsztatów.

Chatbot ELIZA był prymitywnym systemem IT, ale ludzie i tak sądzili, że potrafi myśleć i czuć
Chatbot ELIZA był prymitywnym systemem IT, ale ludzie i tak sądzili, że potrafi myśleć i czuć

W 1966 roku Joseph Weizenbaum – informatyk z Massachusetts Institute of Technology MIT (USA) – opracował chatbot ELIZA. Czatując z Elizą, pacjenci byli przekonani, że komputer ich słucha i rozumie.

Czy Eliza naprawdę potrafi myśleć?

Wynalazek był sensacją na swoje czasy. W latach 60-tych 20. wieku dopiero zaczęły powstawać pierwsze komputery. Zajmowały one kilka pomieszczeń i w żaden sposób nie przypominały tych współczesnych.

Celem Weizenbauma nie było stworzenie chatbota do masowego użytku, ale udowodnienie fenomenu, który potem stał się podstawą rozwoju już bardziej dojrzalszych wersji systemów konwersacyjnych, w tym dzisiejszego ChatGPT. Naukowiec doskonale wiedział, że prymitywne wówczas maszyny nie są w stanie prowadzić rozmowy – sztuczna inteligencja istniała tylko w teorii, a moc obliczeniowa komputerów z lat 60-tych była kilka tysięcy mniejsza niż współczesnych smartfonów.

Joseph Weizebaum „rozmawia” z Elizą pod okiem dziennikarzy (1966 rok)
Joseph Weizebaum „rozmawia” z Elizą pod okiem dziennikarzy (1966 rok)

Dlatego informatyk z MIT poszedł na skróty i skorzystał z zasady znanej z psychoterapii i polegającej na autorefleksji. W skrócie: kiedy pacjent wypowiada jakieś zdanie, psychoterapeuta zadaje pytanie, które jest jego odbiciem lustrzanym. Metoda ta ma ułatwić pacjentowi zrozumienie własnych motywów, poznanie samego siebie, bez oferowania konkretnych porad. Tak też zbudowano Elizę: jeśli pacjent wspominał, że jest zły, Eliza pytała, „dlaczego czuje złość”. Kilka prostych reguł pozwoliło uzyskać zaskakujący efekt. Pokazuje to jeden z autentycznych przykładów czatu z Elizą:

Eliza: Co się martwi?

Pacjent: Wszyscy mężczyźni są tacy sami.

Eliza: Co masz na myśli?

Pacjent: Zawsze się o coś czepiają.

Eliza: Możesz podać konkretny przykład?

Pacjent: Cóż, to z powodu mojego chłopaka przyszłam do ciebie.

Eliza: Czy to ma znaczenie, że przyszłaś do mnie z jego powodu?

Pacjent: Twierdzi, że przez większość czasu jestem w depresji.

Eliza: Przykro mi, że masz depresję.

Pacjent: To prawda. Jestem nieszczęśliwa.

Eliza: Możesz wyjaśnić, dlaczego jesteś nieszczęśliwa?

Dzięki mechanizmowi psychologicznemu, rozmawiając z Elizą można było mieć wrażenie, że rozumie, co do niej się mówi. Weizenbaumowi zarzucano nawet, że po drugiej stronie siedzi człowiek, który odpowiada na pytania. Pewnego razu jego sekretarka miała nawet poprosić, aby Weizenbaum zostawił ją w pokoju sam-na-sam z Elizą, bo chciała z nią prywatnie porozmawiać.

AI i komputer mogą być przyjaciółmi

Taka iluzja „inteligentnej maszyny” – która została nazwana efektem Elizy – wynika z tendencji ludzi do przypisywania komputerom ludzkich cech jak empatia i zrozumienie. Podobnie działa ona w przypadku ChatGPT, który nie rozumie zdań jak człowiek, jedynie analizuje tekst i podaje odpowiedzi kierując się czystą statystyką. Nowe modele generatywnej AI do perfekcji opanowały komponowanie zdań, co sprawia jeszcze większe wrażenie, że system jest naprawdę inteligentny.

Eliza była prymitywną technologią. Bot jedynie dopasowywał predefiniowane odpowiedzi uzupełniając je słowami kluczowymi zawartymi w pytaniu. W eksperymencie Weizenbauma chodziło o pokazanie, że jeśli rzecz ma atrybuty przypominające cechy człowieka, automatycznie traktujemy ją jak obiekt myślący. Wystarczy sobie przypomnieć, kiedy ostatnio mówiliśmy do komputera, przeklinaliśmy na smartfona albo inteligentny odkurzacz.

W najbliższych latach można się spodziewać rozwoju personalizowanych botów, które odpowiedzą na każde pytanie, zarezerwują podróż albo wizytę u lekarza, podpowiedzą co zrobić na śniadanie. Mając na uwadze efekt Elizy można się spodziewać, że będziemy je traktować jako zaufanych doradców, do których będziemy się zwracać z każdą sprawą. Zyskają one naturalnie brzmiące głosy, jeszcze bardziej sprawiając wrażenie, że rozmawiamy z prawdziwym człowiekiem.

EHDS ma m.in. umożliwić dostęp do danych pacjenta niezależnie od kraju pobytu. Dzięki temu zwiększy się bezpieczeństwo leczenia
EHDS ma m.in. umożliwić dostęp do danych pacjenta niezależnie od kraju pobytu. Dzięki temu zwiększy się bezpieczeństwo leczenia

Rozporządzenie w sprawie europejskiej przestrzeni danych dotyczących zdrowia (EHDS) wejdzie w życie pod koniec 2024 r. lub na początku 2025 r. Pełna gotowość techniczna i infrastrukturalna zostanie osiągnięta w ciągu czterech lat. Oto najważniejsze informacje o EHDS nazywaną Strefą Schengen dla danych.

Plan wdrożenia EHDS

EHDS ma poprawić standardy opieki zdrowotnej w Unii Europejskiej (UE) dzięki wymianie danych, pełniąc rolę jednolitego rynku dla danych medycznych, zarówno pierwotnych jak i wtórnych. Chociaż rozporządzenie zostało zatwierdzone w kwietniu br., nie weszło jeszcze w życie. Nastąpi to pod koniec 2024 r. lub na początku 2025 r., po jego opublikowaniu w dzienniku urzędowym UE.

Wdrożenie będzie przebiegać w dwóch fazach:

Faza przygotowania prawodawstwa wtórnego (2025-2027): Pierwsze dwa lata skupią się na opracowaniu legislacji, w tym aktów wykonawczych i delegujących. Określą one specyfikacje techniczne wymagane dla EHDS.

Faza przygotowawcza państw członkowskich (2027-2029): Kolejne dwa lata obejmą przygotowania państw członkowskich do wypełnienia obowiązków wynikających z EHDS, takich jak tworzenie centrów danych i integracja z ogólnounijną infrastrukturą danych, w tym z siecią wymiany danych zbiorczych pacjentów.

Pełne wdrożenie EHDS spodziewane jest około 2029 roku. W tym okresie Komisja Europejska będzie współpracować z państwami członkowskimi realizując m.in. projekty pilotażowe i budując niezbędną infrastrukturę.

Podsumowanie Pacjenta w całej UE

EHDS obejmuje wymianę danych pierwotnych (wybrane dane z e-kartotek pacjentów), jak i wtórnych, czyli danych z różnych repozytoriów, które mają być kumulowane i analizowane do np. celów badawczych.

W przypadku pierwotnego wykorzystania danych, UE wdraża już system wymiany bazowych informacji o zdrowiu pacjentów w ramach tzw. projektu MyHealth@EU. Do tej pory przystąpiło do niego 14 państw członkowskich. W efekcie powstanie tzw. Patient Summary (Podsumowanie Pacjenta). Każdy lekarz w UE zyska dostęp – po otrzymaniu zgody pacjenta – do podstawowych danych chorego, w tym historii leczenia i zażywanych leków. Ma to zwiększyć bezpieczeństwo leczenia bez względu na to, w którym państwie przebywa obywatel UE.

Dużo większym wyzwaniem będzie gromadzenie danych do ich wtórnego wykorzystania w celach naukowych (rozwój nowych leków i algorytmów AI) oraz do planowania polityki zdrowotnej. Komisja Europejska skupia się obecnie na trzech zadaniach:

EHDS to jeden najambitniejszych projektów dla zdrowia w UE

Czy to w ogóle realne, aby do 2030 r. zniknęły granice dla danych zdrowotnych w Europie? Teoretycznie tak, ale będzie to wymagało znacznych inwestycji w infrastrukturę. Główną przeszkodą może okazać się zróżnicowanie poziomu cyfryzacji opieki zdrowotnej w poszczególnych państwach członkowskich UE. Podczas gdy kraje takie jak Estonia i Dania są liderami e-zdrowia i ucyfrowiły kartoteki pacjentów, inne – jak Rumunia i Chorwacja – pozostają daleko w tyle i dopiero budują infrastrukturę cyfrową. Do tego dochodzi jeszcze kwestia zapewnienia interoperacyjności pomiędzy systemami IT i krajowymi platformami e-zdrowia.

Kolejnym wyzwaniem jest zaufanie publiczne i przekonanie obywateli, że ich dane zdrowotne pozostaną bezpieczne. EHDS opiera się na zasadzie opt-out, co oznacza, że domyślnie dane pacjenta będą wymieniane, chyba że zgłosi on zastrzeżenie. Do tego każdy kraj UE może dobrowolnie zawęzić dane, które będą wykorzystane wtórne. A to może znacznie ograniczyć oczekiwane korzyści.

Komisja Europejska przeznaczyła 810 milionów euro na wdrożenie EHDS. Dodatkowe fundusze zarezerwowano w ramach planów odbudowy i odporności, których łączy budżet na cyfryzację wynosi 14 miliardów euro.

Czy EHDS się uda?

EHDS ma przynieść „transformacyjne korzyści”. Obywatelom i świadczeniodawcom opieki zdrowotnej zaoferuje płynny, szybki i bezpłatny dostęp do danych zdrowotnych we wszystkich państwach członkowskich, poprawiając ciągłość opieki. Pracownicy służby zdrowia zyskają wgląd do ratujących życie danych pacjentów, co ograniczy liczbę zbędnych badań i zwiększy bezpieczeństwo pacjenta.

Pod względem ekonomicznym, EHDS ma na celu stworzenie zintegrowanego rynku wewnętrznego dla usług danych zdrowotnych. Mówi się nawet, że nowe rozporządzenie pozwoli zbudować największe na świecie repozytorium danych zdrowotnych. Dane mają napędzać badania nad nowymi lekami oraz ułatwić trenowanie algorytmów AI na danych z europejskiej populacji.

Na poziomie Komisji Europejskiej można wyczuć duży entuzjazm i nadzieje związane z EHDS. Aby Europejska Przestrzeń Danych Dotyczących Zdrowia zadziałała, niezbędne będzie jednak zaangażowanie krajów członkowskich. Ze wstępnych informacji Ministerstwa Zdrowia wynika, że EHDS będzie jednym z priorytetów dla Polskiej Prezydencji w Radzie UE.

Artur Białoszewski, Konsultant wojewódzki zdrowia środowiskowego, Kierownik SGH-WUM EMBA, Ekspert NRL ds. badań i analiz, Doradca komisji zdrowia Senatu RP
Artur Białoszewski, Konsultant wojewódzki zdrowia środowiskowego, Kierownik SGH-WUM EMBA, Ekspert NRL ds. badań i analiz, Doradca komisji zdrowia Senatu RP

Pandemia COVID-19 stała się katalizatorem zmian, które znacząco wpłynęły na postrzeganie i wdrażanie rozwiązań cyfrowych w systemie ochrony zdrowia. Przyspieszenie stosowania technologii ujawniło zarówno jej ogromny potencjał, jak i ograniczenia, które wciąż wymagają rozwiązania – felieton Artura Białoszewskiego, konsultanta wojewódzkiego zdrowia środowiskowego, eksperta Naczelnej Rady Lekarskiej ds. badań i analiz.

Polityka zdrowotna potrzebuje wsparcia technologii

Mimo tego „nowego otwarcia” oraz narastających wyzwań związanych z demografią i zdrowiem publicznym, system ochrony zdrowia nadal wykazuje ograniczoną zdolność szerokiego wdrażania nowoczesnych technologii w obszarze cyfrowej profilaktyki. Starzejące się społeczeństwo oraz wzrastająca liczba osób cierpiących na choroby przewlekłe wymagają redefinicji podejścia, które wykracza poza tradycyjne leczenie kliniczne. Choć dostępne są innowacyjne rozwiązania technologiczne, które mogłyby znacząco poprawić zarządzanie zdrowiem pacjentów, ich integracja z systemem zdrowotnym jest zdecydowanie niewystarczająca.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, do 2050 roku osoby powyżej 60. roku życia będą stanowiły blisko 40% populacji Polski. W obliczu tych wyzwań konieczne jest szersze otwarcie się na technologie, takie jak urządzenia wearable, telemedycyna czy zaawansowane systemy monitorowania zdrowia, które mogą odegrać kluczową rolę w profilaktyce i zarządzaniu zdrowiem.

W kontekście postaw pacjentów wobec dbania o zdrowie, istotne są wyniki raportu „Narodowy Test Zdrowia Polaków 2023”. Z raportu wynika, że średni Indeks Zdrowia Polaków wyniósł 63,6%, co świadczy o ogólnej poprawie w trosce o zdrowie w porównaniu z latami poprzednimi. Mimo to tylko 18% Polaków dba o swoje zdrowie na najwyższym poziomie (Indeks Zdrowia 76–100%). Ta rozbieżność między ogólnymi wskaźnikami zdrowotnymi a rzeczywistym zaangażowaniem w utrzymanie zdrowia na optymalnym poziomie podkreśla potrzebę dalszej edukacji zdrowotnej oraz zwiększenia dostępności narzędzi wspierających profilaktykę.

Społeczeństwo jest otwarte na innowacje

Polacy są otwarci na profilaktyczne rozwiązania cyfrowe o łatwym dostępie, co niesie ze sobą ogromny potencjał do poprawy sytuacji w systemie ochrony zdrowia. Potwierdza to raport „Pacjent XXI wieku – szanse, wyzwania i możliwości” opublikowany przez Deloitte Digital, z którego wynika, że aż 76% Polaków już teraz monitoruje swój stan zdrowia. Ta gotowość do korzystania z technologii może znacząco odciążyć system i poprawić jakość życia pacjentów.

Co więcej, 58% respondentów jest skłonnych udostępniać swoje dane medyczne w zamian za zniżki na ubezpieczenie zdrowotne, co stwarza możliwość efektywnej integracji tych rozwiązań z systemem zdrowotnym, przynosząc korzyści zarówno indywidualne, jak również dla całej populacji. Barierą może być zatem brak systemowego podejścia do wdrażania innowacji w profilaktyce, co skutkuje ograniczoną dostępnością i niską świadomością możliwości, jakie te technologie oferują.

W obszarze wdrażania innowacji zauważalne są jednak pewne działania, które mogłyby ułatwić proces ich implementacji w systemie, jednak wymagają one dalszej integracji i koordynacji. Cenne inicjatywy, takie jak pilotaże prowadzone przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT), odgrywają kluczową rolę w ocenie i wdrażaniu nowych technologii w ochronie zdrowia. Te dotychczas przeprowadzone pozwalały na testowanie i ocenę efektywności nowych rozwiązań przed ich szerokim wdrożeniem. Przykłady obejmują projekty z zakresu opieki onkologicznej, leczenia otyłości (bariatria), terapii stwardnienia rozsianego, leczenia udarów (trombektomia mechaniczna) oraz opieki domowej z wykorzystaniem urządzeń telemedycznych.

Działania te były kluczowe, ponieważ umożliwiały obiektywną ocenę praktycznej skuteczności i bezpieczeństwa innowacyjnych technologii medycznych oraz rozwiązań organizacyjnych. Dzięki nim można było identyfikować potencjalne bariery wdrożeniowe, oszacować koszty oraz dostosować rozwiązania do potrzeb polskiego systemu ochrony zdrowia przed ich powszechnym wprowadzeniem. Niemniej jednak, ich efekty były często opóźniane przez długie procesy decyzyjne i administracyjne, co sprawiało, że innowacje, które mogłyby natychmiast przynieść korzyści, były wprowadzane z dużym opóźnieniem.

Inicjatywy e-zdrowia w Polsce

Warto zauważyć, że partnerstwo publiczno-prywatne może odegrać kluczową rolę w pokonywaniu tych wyzwań. Większe zaufanie do tej formy kooperacji i rozwijanie partnerstwa pozwoli na lepsze wykorzystanie zasobów i kompetencji zarówno sektora publicznego, jak i prywatnego. To z kolei może przyspieszyć wdrażanie innowacyjnych rozwiązań technologicznych, zapewniając jednocześnie wyższą jakość opieki zdrowotnej i większą efektywność ekonomiczną.

Portfel Aplikacji Zdrowotnych (PAZ) również stanowi ważny krok w kierunku lepszego wykorzystania nowoczesnych technologii w profilaktyce. PAZ, będący zbiorem rekomendowanych przez Ministerstwo Zdrowia aplikacji mobilnych, wspiera profilaktykę, monitorowanie stanu zdrowia oraz zarządzanie chorobami przewlekłymi. Obecnie jednak w portfelu znajdują się jedynie dwie aplikacje: jedna z obszaru alergologii oraz druga dotycząca diagnostyki POZ. Dodatkowo, brak powszechnej integracji tych aplikacji z istniejącymi publicznymi systemami oraz ich niewystarczająca promocja sprawiają, że ich rzeczywiste zastosowanie przez pacjentów jest na niskim poziomie, co ogranicza ich wpływ na zdrowie populacji.

W kontekście tych działań warto również wspomnieć o inicjatywie Telemedycznego Okrągłego Stołu, który stanowi platformę do debaty nad rozwojem telemedycyny w Polsce. Spotkania te, organizowane przez liderów branży medycznej i technologicznej, mają na celu wypracowanie strategii i rekomendacji dla rozwoju telemedycyny, uwzględniając potrzeby pacjentów, lekarzy oraz decydentów.

Efektem tych debat były konkretne rekomendacje dotyczące regulacji, standardów oraz edukacji zarówno pacjentów, jak i personelu medycznego, co może przyczynić się do bardziej efektywnego wdrożenia telemedycyny w systemie. Niemniej jednak, implementacja tych rekomendacji wciąż napotyka na bariery biurokratyczne i administracyjne.

Innowacje powinny aktywnie wspierać transformację sektora zdrowia

Aby wykorzystać otwartość Polaków na nowe technologie i skutecznie wdrażać innowacje w ochronie zdrowia, konieczne jest zatem stworzenie ustrukturyzowanej ścieżki, która ułatwi przejście od pomysłu na innowację przez proof of concept, weryfikację skuteczności rozwiązania, analizę wpływu na szerszą populację, aż do decyzji o refundacji. Taki proces pozwoliłby na efektywniejsze zarządzanie wdrażaniem nowych technologii i ich szybsze wprowadzenie do praktyki. Warto w tym kontekście wykorzystać zasób, jakim jest nowy zawód profilaktyka – pracownika medycznego, który zajmuje się oceną potrzeb zdrowotnych populacji i planowaniem działań profilaktycznych.

Obecnie brakuje jednak spójnej struktury, która integrowałaby te etapy. Być może powinna zostać powołana nowa komórka organizacyjna lub instytucja, która mogłaby monitorować postępy, zapewniać wsparcie dla innowatorów oraz minimalizować bariery biurokratyczne. Taki organ mógłby stać się swoistym ambasadorem zmian, co znacznie przyspieszyłoby proces adaptacji nowych rozwiązań w systemie ochrony zdrowia. Jak zauważył Steve Jobs: „Innowacja odróżnia lidera od naśladowcy. Najlepszym sposobem przewidzenia przyszłości jest jej wymyślenie. Innowacja to jedyny sposób na zwycięstwo.”

Te słowa doskonale oddają potrzebę podejmowania odważnych kroków w kierunku tworzenia systemu, który nie tylko reaguje na wyzwania, ale aktywnie kształtuje przyszłość opieki zdrowotnej. Inwestowanie w innowacje profilaktyczne i ich efektywne wdrażanie jest kluczem do poprawy jakości życia wszystkich pacjentów oraz zwiększenia efektywności całego systemu ochrony zdrowia.

Przeszkodą w adaptacji AI pozostaje zarządzanie danymi i kwestie bezpieczeństwa danych
Przeszkodą w adaptacji AI pozostaje zarządzanie danymi i kwestie bezpieczeństwa danych

Wdrażanie rozwiązań sztucznej inteligencji w ochronie zdrowia zaczyna się opłacać finansowo – wynika z nowego raportu. Menedżerowie coraz pewniej sięgają po AI widząc w niej szansę na oszczędności i podniesienie jakości opieki.

Rośnie apetyt na modele AI

Sektor ochrony zdrowia może najwięcej zyskać na rewolucji AI, ale dotychczas przeszkodą implementacji innowacji były skomplikowane regulacje, niejasne przepisy dotyczące przetwarzania danych i brak finansowania. Wszystko wskazuje na to, że zaczyna się to zmienić: ochrona zdrowia i nauki o zdrowiu zajmują pierwsze miejsce wśród innych branż pod względem wdrażania sztucznej inteligencji. W badaniu wzięto pod uwagę zarówno liczbę opracowywanych modeli AI oraz dojrzałość projektów AI.

48% respondentów biorących udział w badaniu przeprowadzonym przez 451 Research postrzega sztuczną inteligencję jako innowację technologiczną o największym wpływie na branżę w perspektywie kolejnych 5 lat. 49% badanych jest zdania, że AI usprawni procesy zarządzania.

Według raportu, organizacje działające w sektorze ochrony zdrowia i nauk przyrodniczych – a więc także firmy farmaceutyczne – wdrożyły u siebie średnio ponad 170 modeli AI. Średnia w innych sektorach to 159 modeli AI.

AI napędza zyski dzięki oszczędnościom

Inwestycja w AI jest już opłacalna. 81% dojrzałych pod względem wdrażania AI firm z sektora zdrowia osiągnęło w 2023 r. lepsze wyniki finansowe niż w 2022 r. Podobny odsetek badanych organizacji deklaruje poprawę satysfakcji klientów.

50% ankietowanych deklaruje, że w przeciągu najbliższych 2 lat wdroży AI we wszystkich jednostkach organizacyjnych. Na ten cel najbardziej ambitne cyfrowe firmy przeznaczają 24% swojego budżetu i planują inwestować jeszcze więcej.

Najczęściej firmy korzystają z modeli AI tworzonych na zamówienie przez firmy zewnętrzne albo modeli open source. Tylko 28% polega na zatrudnianych wewnętrznie specjalistach ds. sztucznej inteligencji, a 11% korzysta z dostawców chmurowych jak AWS, Google Cloud Platform i Microsoft Azure.

Z AI zaczynają eksperymentować małe placówki zdrowia

Pomimo postępów w zakresie implementacji AI w sektorze zdrowia, dla większości organizacji wyzwaniem pozostaje zarządzanie danymi i kwestie bezpieczeństwa danych. 73% organizacji ma trudności z oceną zagrożeń cyberbezpieczeństwa w łańcuchach dostaw w związku ze stosowaniem AI.

Badanie podważa jednak mit, że ochrona zdrowia jest daleko w tyle w wykorzystaniu potencjału AI. Wśród najważniejszych trendów AI są:

Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że badanie dotyczy nie tylko placówek zdrowia, ale także dużych firm sektora life-sciences. W przypadku podmiotów medycznych, liderem wdrażania AI są amerykańskie szpitale. Przykładowo, Mayo Clinic deklaruje stosowanie ok. 200 modeli AI wspomagających procesy organizacyjne i kliniczne.

Na pierwszym miejscu AI Readiness Index znalazła się Klinika Mayo
Na pierwszym miejscu AI Readiness Index znalazła się Klinika Mayo

W nowym indeksie gotowości na sztuczną inteligencję znalazło się 25 systemów zdrowia oferujących usługi medyczne. W ocenie wzięto pod uwagę ich innowacyjność i realizację projektów AI.

Ranking przygotowany przez globalną firmę zajmującą się analityką biznesową CBInsights wziął pod uwagę tylko amerykańskie szpitale, które są liderami we wdrażaniu nowoczesnych technologii. Pokazuje on, że placówki medyczne inwestują coraz więcej w AI i szybko uczą się, jak wykorzystać potencjał tej nowej technologii do usprawnienia procesów klinicznych i administracyjnych oraz poprawy wyników pacjentów.

Pierwszym miernikiem branym pod uwagę w ocenie jest innowacyjność. Autorzy badania sprawdzili, jak placówki medyczne podchodzą do budowania dojrzałości AI: czy mają wyspecjalizowane działy badań nad sztuczną inteligencją oraz jak AI jest włączona w strategie rozwoju. Wynik uwzględnia m.in. patenty na algorytmy AI i aktywność współpracy biznesowej z dostawcami rozwiązań sztucznej inteligencji.

Drugim kryterium jest poziom wdrożenia AI i efekty. Pod uwagę brana jest zdolność systemu opieki zdrowotnej do wprowadzania produktów i usług opartych na AI do praktyki klinicznej i wspomagania procesów administracyjnych.

Liderem rankingu 2024 została Klinika Mayo. I to w pełni zasłużenie. Mayo zarejestrowała już m.in. ponad 50 patentów na rozwiązania wykorzystujące sztuczną inteligencję w kardiologii, onkologii i innych specjalizach. Klinika inwestuje w startupy pracujące nad rozwiązaniami AI w medycynie i współpracuje z zewnętrznymi dostawcami AI. Na podium znalazły się też Intermountain i Cleveland Clinic. Jury doceniło zautomatyzowany system wspomagania decyzji klinicznych oraz wykorzystanie algorytmów AI w patologii i opieki nad pacjentami.

Ranking przygotowania do adaptacji AI w amerykańskich systemach/placówkach zdrowia (źródło: CBInsigts)
Ranking przygotowania do adaptacji AI w amerykańskich systemach/placówkach zdrowia (źródło: CBInsigts)
Wojciech Demediuk objął stanowisko Dyrektora Departamentu e-Zdrowia w kwietniu 2024 r.
Wojciech Demediuk objął stanowisko Dyrektora Departamentu e-Zdrowia w kwietniu 2024 r.

Wywiad z Wojciechem Demediukiem, Dyrektorem Departamentu e-Zdrowia w Ministerstwie Zdrowia. Pytamy o plany digitalizacji ochrony zdrowia na najbliższe miesiące, na co pójdą środki z KPO i jakie cyfrowe priorytety zdominują Polską Prezydencję w Radzie UE.

W kwietniu br. objął Pan stanowisko Dyrektora Departamentu Innowacji w Ministerstwie Zdrowia. Jaka jest Pana wizja innowacyjnej ochrony zdrowia w Polsce?

Departament e-Zdrowia, dawniej Departament Innowacji, ma za zadanie wdrażać w polskim systemie ochrony zdrowia nowoczesne, cyfrowe rozwiązania nie tylko służące bezpośrednio leczeniu, ale również usprawniające organizację pracy i czynności takie jak np. obieg dokumentacji medycznej. Celem wdrażania innowacyjnych rozwiązań jest stosowanie medycyny opartej na dowodach oraz zmniejszenie obciążenia lekarzy. Tworzenie wysokiej jakości dokumentacji medycznej oraz jej podążanie za pacjentem w trakcie całego procesu leczenia pozwoli uniknąć powielania badań i przyśpieszy terapię.

A jakie konkretne plany leżą już na Pana biurku na kolejne miesiące?

Na poziomie europejskim trwa finalizacja prac nad Rozporządzeniem o Europejskiej Przestrzeni Danych dotyczących Zdrowia (EHDS). Nakłada ono szereg obowiązków na państwa członkowskie związane z dostępnością dokumentacji medycznej nie tylko na poziomie krajowym, ale również ogólnoeuropejskim. Wymaga ono dostosowanie krajowej legislacji oraz rozwiązań technologicznych do wspólnych ram europejskich.

A w Polsce? Część środków z KPO ma iść na informatyzację sektora zdrowia. Na co mogą liczyć placówki medyczne?

Inwestycja D1.1.2 KPO koncentruje się na rozwoju usług cyfrowych w ochronie zdrowia i ma na celu z jednej strony poprawę funkcjonowania podmiotów leczniczych i zwiększenie efektywności udzielania świadczeń, z drugiej zaś zapewnienie pacjentowi lepszej opieki i dostępu do informacji na temat swojego stanu zdrowia.

Istotnym elementem inwestycji jest cyfryzacja obiegu dokumentacji medycznej. Centrum e-Zdrowia przygotuje nowe elektroniczne dokumenty medyczne (EDM) i rozbuduje Platformę P1 do ich obiegu. Zadbamy również o rozwój i integrację szpitalnych systemów informatycznych z platformą P1. Integracja będzie powiązana ze zwiększeniem zasobów w zakresie infrastruktury IT, poprawą kompetencji cyfrowych oraz zwiększeniem cyberbezpieczeństwa w kluczowych podmiotach leczniczych.

W ramach KPO podmioty lecznicze o znaczeniu ogólnokrajowym/regionalnym zostaną podłączone do centralnego elektronicznego repozytorium danych medycznych oraz wyposażone w narzędzia wspomagania podejmowania decyzji oparte na sztucznej inteligencji.

Wojciech Demediuk

„Oczywiście, że e-Rejestracja się uda. Ale będzie to proces intensywny i czasochłonny”.

— Wojciech Demediuk, Dyrektor Departamentu e-Zdrowia w Ministerstwie Zdrowia

Przejmując stery nad departamentem e-zdrowia, otrzymał Pan w spadku od poprzedniego kierownictwa projekty, które trudno zaliczyć do udanych. Zacznijmy od Aplikacji Certyfikowanej MZ. 15 miesięcy i tylko dwie aplikacje w Portfelu Aplikacji Zdrowotnych. Co dalej z PAZ?

Celem powstania Portfela Aplikacji Zdrowotnych (PAZ), w którym znajdą się Aplikacje Certyfikowane MZ  jest wskazanie bezpiecznych i rzetelnie opracowanych aplikacji dla pacjentów. Proces w ramach PAZ dotyczy aplikacji, które zostaną zgłoszone przez ich właścicieli do oceny. Aplikacje zgłoszone do oceny są weryfikowane pod względem formalnym, merytorycznym i pod kątem bezpieczeństwa informacji.

W systemie odnotowano założenie kilkudziesięciu formularzy zgłoszeniowych, jednak tylko nieliczne zostały ostatecznie przesłane do oceny. Wśród przesłanych wniosków miały miejsce sytuacje ich odrzucenia na różnych etapach oceny i dwa przypadki przyznania certyfikatu. Ograniczeniem dla tego pomysłu jest wymóg nieograniczonego i bezpłatnego dostępu do aplikacji.

Aktualnie planujemy uruchomienie projektu, w ramach którego państwowym uczelniom medycznym udzielane będą granty na stworzenie aplikacji zdrowotnych.

Polskie startupy medtech miały nadzieję, że PAZ będzie jak DiGA w Niemczech czy PECAN we Francji, czyli że aplikacje medyczne będą refundowane przez NFZ. Czy jest na to szansa?

Ministerstwo Zdrowia uznaje aplikacje zdrowotne jako skuteczne i przyszłościowe rozwiązanie w ochronie zdrowia. Mamy na uwadze rozwiązania stosowane przez inne kraje i analizujemy różne możliwości, w tym udostępnienie sprawdzonych i skutecznych aplikacji w ramach koszyka świadczeń. Do tego potrzebujemy jednak zbudowania portfela dobrych, odpowiadających na potrzeby pacjentów aplikacji i solidnej bazy użytkowników.

Drugi projekt – często krytykowany – to aplikacja e-Gabinet+. Czy to był dobry pomysł, aby MZ wstępowało w rolę dostawcy IT?

Ministerstwo Zdrowia nie zamierza konkurować z prywatnymi dostawcami IT, którzy w swoich aplikacjach, w przeciwieństwie do aplikacji gabinet.gov.pl, oferują swoim klientom o wiele szerszy zakres usług niż zakres podstawowy dostępny w tej aplikacji.

Realizując cel rozwoju usług cyfrowych w ochronie zdrowia MZ koncentruje się przede wszystkim na wyznaczaniu standardów komunikacji systemów gabinetowych, szpitalnych i aptecznych, rozwoju platformy gromadzenia danych dotyczących Zdarzeń Medycznych (ZM) i wymiany elektronicznej dokumentacji medycznej (EDM) oraz na  udostępnianiu pacjentom informacji o stanie ich zdrowia i procesie leczenia poprzez Internetowe Konto Pacjenta.

Aplikacja gabinet gov.pl powstała w celu wsparcia podmiotów o najniższych kompetencjach cyfrowych, aby zapewnić im możliwość realizacji podstawowych obowiązków w zakresie rejestrowania danych dotyczących realizowanych świadczeń medycznych, i taką pozostanie.

Minister Zdrowia Izabela Leszczyna stawia na Centralną e-Rejestrację, aby m.in. rozładować kolejki do lekarzy. Co MZ zamierza zrobić, aby CeR zakończyła się sukcesem?

Centralna e-Rejestracja (e-Rejestracja) pozwoli łatwo i szybko umówić się do lekarza przez Internetowe Konto Pacjenta (IKP) lub aplikację mobilną mojeIKP. Informacje o dostępności świadczeń w czasie rzeczywistym, samodzielne zarządzanie wizytami przez Pacjentów, możliwość umawiania przez placówki, a tym samym mniej nieodwołanych terminów i (w dłuższej perspektywie) skrócenie czasu oczekiwania – to główne cele jej wprowadzenia.

e-Rejestracja wdrażana jest dla Pacjentów, aby mogli łatwo umawiać się na wizyty, odwoływać je lub zmieniać terminy. Wierzę że w dłuższej perspektywie e-rejestracja wpłynie na skrócenie czasu oczekiwania na wizytę lekarza. Program pilotażowy zweryfikuje, jak e-rejestracja sprawdzi się w praktyce. Warunkiem sukcesu wdrożenia centralnej e-rejestracji jest wypracowanie w ramach pilotażu jak najlepszych rozwiązań w zakresie tej usługi centralnej, z których będą mogli korzystać Pacjenci oraz rozpowszechnienie wiedzy w szczególności wśród pracowników podmiotów leczniczych o zasadach działania centralnej e-rejestracji i zaangażowanie jak największej liczby tych podmiotów.

Jest Pan optymistą, że się uda?

Oczywiście, ale będzie to proces intensywny i czasochłonny.

W I połowie 2025 roku Polska przejmie prezydencję w Radzie UE. Zbiega się ona w czasie z wdrażaniem wspomnianej przez Pana Europejskiej Przestrzeni Danych Zdrowotnych. Jakie tematy e-zdrowia chciałby Pan uwzględnić w priorytetach polskiej Prezydencji?

Mając na uwadze wyzwania związane z wdrożeniem rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie europejskiej przestrzeni danych dotyczących zdrowia, którego ogłoszenie ma nastąpić jesienią 2024 r., PREZ PL rekomendować będzie wprowadzenie do agendy grupy roboczej ds. zdrowia publicznego (WPPH) działań w zakresie monitorowania postępów wdrażania Europejskiej Przestrzeni Danych dotyczących Zdrowia (EHDS). Obecnie poziom cyfryzacji danych dotyczących zdrowia w Unii Europejskiej jest różny w poszczególnych państwach członkowskich.

Do głównych celów wprowadzenia europejskiej przestrzeni danych dotyczących zdrowia i ustanowienia w jej zakresie jednolitych ram prawnych, należy zaliczyć z jednej strony umożliwienie osobom fizycznym dostępu i kontroli nad ich indywidualnymi elektronicznymi danymi o zdrowiu wykorzystywanymi na potrzeby związane z profilaktyką, prowadzonym procesem diagnostycznym i leczniczym, a z drugiej umożliwienie ponownego wykorzystywania niektórych danych do celów interesu publicznego, na potrzeby prowadzonych badań naukowych i innowacji.  

W celu wdrożenia europejskiej przestrzeni danych dotyczących zdrowia pozwalającej na transgraniczną wymianę danych, konieczne jest zbudowanie odpowiednich rozwiązań prawnych i technologicznych. Dla zapewnienia zgodności systemów elektronicznej dokumentacji medycznej ze specyfikacjami europejskiego formatu wymiany elektronicznej dokumentacji medycznej, przewidywanych w projektowanym obecnie rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie europejskiej przestrzeni danych dotyczących zdrowia, istotne jest  współdziałanie i stworzenie sieci wymiany informacji w zakresie wdrażania EHDS przez państwa członkowskie, co w pierwszej połowie 2025 r. realizować planuje PREZ PL.

Mając na względzie dynamiczny rozwój rynku wyrobów medycznych, szczególnie tych wymagających certyfikacji i przetwarzających wrażliwe dane medyczne, a także zmieniającą się sytuację zewnętrzną związaną m.in. z wojną w Ukrainie, PREZ PL rekomendować będzie zainicjowanie na forum UE debaty dotyczącej potrzeby ściślejszego uregulowania w przepisach unijnych zagadnienia dot. cyberbezpieczeństwa wyrobów medycznych.

Zainicjowanie dyskusji na forum UE ma na celu zebranie doświadczeń i opinii organów odpowiedzialnych za nadzór nad rynkiem wyrobów medycznych, a także szerzej interesariuszy rynku wyrobów medycznych w UE, a więc przedsiębiorców, jednostek notyfikowanych, wynikających z funkcjonowania obecnych regulacji w zakresie cyberbezpieczeństwa wyrobów medycznych. PREZ PL będzie zmierzać do wyciągnięcia wniosków i rekomendacji, co może stać się impulsem i wskazówką dla Komisji Europejskiej co do potrzebnych zmian w obecnej legislacji.

W transformacji cyfrowej, technologia wspomaga dobrze zaplanowane procesy
W transformacji cyfrowej, technologia wspomaga dobrze zaplanowane procesy

Digitalizacja z sukcesem to taka, która zwraca się w postaci lepszej opieki nad pacjentem, zadowolenia personelu, dobrej organizacji pracy oraz redukcji żmudnych prac administracyjnych i kosztów. Dobra wiadomość: jest ona w zasięgu każdej placówki medycznej. Od czego zacząć?

Radykalna innowacyjność

Placówki medyczne muszą radzić sobie z całą listą wyzwań, od rosnących kosztów do braków kadrowych. Menedżerowie zastanawiają się, jak w tym ciągłym kryzysie znaleźć czas i budżet na cyfryzację. Placówki, które dziś są liderami innowacji, mają jedną odpowiedź: właśnie ze względu na kryzys, cyfryzacja powinna być traktowana priorytetowo. W przeciwnym razie podmiot medyczny będzie powoli tonął w nawarstwiających się problemach.

W Polsce dużo mówimy o Elektronicznej Dokumentacji Medycznej (EDM) i telemedycynie, ale za oceanem wdraża się już systemy oparte na generatywnej sztucznej inteligencji pomagające przeszukiwać informacje w elektronicznej dokumentacji medycznej. Amerykańska Klinika Mayo stosuje 200 algorytmów AI wychodząc z założenia, że innowacje nie są przymusem, ale jedyną pomocą, aby poradzić sobie z nierozwiązanymi dotąd problemami w ochronie zdrowia: obciążeniami administracyjnymi, które kradną czas lekarzom, nieefektywnościami w procesach, brakiem koordynacji opieki.

W dojrzewaniu cyfrowym technologie są drugorzędne – na pierwszym miejscu jest doskonalenie procesów. I od tego należy zacząć. Wprowadzanie cząstkowych rozwiązań e-zdrowia do źle działających struktur jedynie zwiększa koszty i frustrację personelu. Dlatego czasami potrzebne są radykalne rozwiązania: wymiana systemu IT, stworzenie komórki ds. innowacji, przejście na chmurę danych, testowanie nowych rozwiązań wychodzących naprzeciw oczekiwaniom pacjentów i personelu. O ile jeszcze kilka lat temu mówiło się o cyfryzacji z myślą o pacjencie, dzisiaj trzeba cyfryzować z myślą o pacjentach i pracownikach.

Kultura eksperymentowania i uczenia się na błędach

Innowacyjna placówka medyczna to taka, która nie tylko wdraża innowacje, ale także nie boi się porażek, które się z tym wiążą. Błędów nie popełnia tylko ten, kto nic nie robi. A temu, kto w obecnej transformacji cyfrowej biernie czeka, będzie coraz trudniej nadganiać zaległości. Liderów cechuje odwaga do działania i akceptacja błędów. Mówi się nawet, że każdy sukces składa się w 99% z porażek, których nie widać.

Kulturę innowacyjności można stworzyć w każdej placówce. Do tego nie jest potrzebna wielka strategia. Wiele placówek zaczynało od powołania komórki albo osoby odpowiedzialnej za innowacje – dyrektora transformacji cyfrowej, koordynatora projektów e-zdrowia, działu innowacji medycznych itd. Ich rolą jest inicjowanie – w porozumieniu z zespołem – nowych projektów cyfrowych. To mogą być entuzjaści nowych technologii już pracujący w placówce, którzy wykorzystają swoją pasję do przyspieszenia zmian. Ich zadaniem jest zmiana podejścia z „nie da się, nie ma pieniędzy, RODO” na „robimy”. Najważniejsze, aby były to osoby blisko pracujące z całym zespołem, bo cyfryzacja jest wspólnym projektem, a nie jednostronnym pomysłem dyrekcji.

Jak cyfryzować placówkę ochrony zdrowia?

Realny budżet, zaufany dostawca IT

Ambicja cyfrowego dojrzewania wychodzi od zarządu, ale wdrażanie kolejnych innowacji to wspólne zadanie całego zespołu i dostawcy rozwiązań IT. I tutaj warto się postarać, aby była to dobra firma IT, która jest w stanie nie tylko zaoferować rozwiązania potrzebne dzisiaj, ale także posiadająca zasoby do aktualizacji i rozwoju systemu informatycznego. W fachowym języku mówi się o tzw. due dilligence, czyli analizie dostawcy IT i jego potencjału w przyszłości.

Jeśli okaże się, że obecnie używany system nie spełnia oczekiwań, lepiej go wymienić bez zbędnej zwłoki, zgodnie z zasadą „porażki ponoś tak szybko, jak to możliwe”. Koszt przejścia na nowy system oraz związany z tym nakład pracy i tak będzie niższy niż koszty związane z nieefektywnością starego systemu i negatywnymi skutkami frustracji personelu. Wiele placówek nie zdaje sobie sprawy, jak niskiej jakości informatyzacja powoli niszczy morale pracowników i kulturę organizacyjną, nie mówiąc o zakłóceniach organizacyjnych.

Tak samo ważny jest realny budżet na cyfryzację – z góry zaplanowany, uwzględniający możliwości i koszty związane z konserwacją systemów IT, ich aktualizacją i rozbudową. Dojrzewanie cyfrowe zaczyna się od dokładnego przeglądu już wdrożonych rozwiązań e-zdrowia i gromadzonych danych (audyt IT). Pytanie na tym etapie brzmi: Czy systemy IT tworzą jeden ekosystem cyfrowy? Jeśli nie, celem będzie zlikwidowanie barier w przepływie danych. Eksperci e-zdrowia są zgodni, że przyszłość danych jest w chmurze, także ze względu na bezpieczeństwo i wdrażanie rozwiązań sztucznej inteligencji – nawet jeśli na szerokie zastosowanie AI w polskiej ochronie zdrowia trzeba będzie jeszcze poczekać.

Digitalizując, nie trzeba wyważać otwartych drzwi. Lepiej dowiedzieć się, jak robią to liderzy, ucząc się na ich błędach. W Polsce nie brakuje placówek, które mogą podzielić się swoim doświadczeniem.

Cyfryzacja jako sport drużynowy

Digitalizacja wymaga umiejętności zarządzania zmianą, zwłaszcza jeśli placówka jest na wczesnym etapie informatyzacji. Według klasycznego podejścia Kottera, każda restrukturyzacja zaczyna się od uświadomienia pilności zmian, zainspirowania pracowników, zbudowania koalicji zwolenników, sformułowania wizji i mierzalnych celów. W tym procesie pojawią się problemy, które trzeba od razu identyfikować i usuwać, aby uniknąć zmęczenia transformacją. Małe sukcesy są okazją do świętowania, bo to pozwala podtrzymywać zaangażowanie. Od początku tego procesu każdy pracownik musi być włączony i informowany o postępach. Zresztą zmiany powinny być następstwem propozycji zespołu, który wie, co nie działa i gdzie są wąskie gardła w obsłudze pacjenta, leczeniu, procesach administracyjnych itd.

Tutaj nie ma miejsca na klasyczny podział z przeszłości, gdy za informatyzację odpowiadał dział IT. Dzisiaj mamy do czynienia z digitalizacją, która wymaga pomostu pomiędzy informatyką a medycyną. A to oznacza, że informatycy i personel medyczny muszą ze sobą rozmawiać, spotykać się i razem opracowywać nowe rozwiązania. Także po to, aby cyfryzacja rozwiązywała konkretne problemy i wspierała ścieżkę obsługi pacjenta, a nie była celem samym w sobie.

Liderów cyfryzacji łączy jeszcze jedna cecha: otwartość na zmiany. Tworzenie kultury organizacyjnej nastawionej na innowacje zaczyna się od uświadomienia pilności zmian i pokazania, że cyfryzacja nie jest rewolucją, czymś zupełnie nowym, ale kontynuacją misji troski o pacjenta, tylko że z wykorzystaniem nowych narzędzi. Rolą menedżerów jest szczere przedstawienie zalet i wyzwań związanych z cyfryzacją i przygotowanie zespołu na to, że każda zmiana sprawia, że zanim będzie lepiej, może być gorzej.

Nawigowanie po innowacjach

Wdrażanie innowacji cyfrowych jest sztuką elastycznego przekładania wizji na konkretne rozwiązania IT wdrażane do codziennej praktyki. Dobry system IT powinien być zintegrowany, czyli oferować obsługę wszystkich komórek organizacyjnych, aby zyskać pełną interoperacyjność danych. To system elastyczny, który rozwija się wraz ze zmieniającymi się potrzebami placówki i który można skonfigurować zgodnie z przepływami pracy.

Dojrzewanie cyfrowe to znacznie więcej niż system – to stałe podnoszenie umiejętności cyfrowych personelu, rozwój infrastruktury cyfrowej, dbałość o jakość danych i ich bezpieczeństwo. Podnoszenie poziomu cyberbezpieczeństwa jest nierozerwalnie związane z budowaniem dojrzałości cyfrowej, determinując zaufanie do rozwiązań IT. To proces, który nigdy się nie kończy – w najbliższych latach możemy się spodziewać jego przyspieszenia. Po EDM przyjdzie koordynacja opieki, wdrażanie algorytmów AI, integracja danych, systemy wspomagania decyzji klinicznych itd. Cyfryzację można postrzegać jako obowiązek nakładany z góry przez NFZ i Ministerstwo Zdrowia albo jako szansę na rozwój placówki medycznej. Najwięcej korzystają na niej ci, którzy reprezentują drugą grupę.

Czasopismo OSOZ Polska prezentuje 196-stronicowy poradnik na temat wdrażania rozwiązań e-zdrowia w placówkach ochrony zdrowia. We wnętrzu m.in.:

Poradnik OSOZ "Cyfrowa placówka zdrowia"
Poradnik OSOZ „Cyfrowa placówka zdrowia”

Spis treści:

STRATEGIA CYFRYZACJI

PRZYWÓDZTWO CYFROWE

KOMPETENCJE CYFROWE

DOBRE PRAKTYKI CYFRYZACJI

PROCESY I CYFROWE PRZEPŁYWY PRACY

SZTUCZNA INTELIGENCJA

ROZWIĄZANIA IT


W serii poradników OSOZ ukazały się także:

Poradniki OSOZ: bezpieczeństwo danych i opieka koordynowana w POZ
Poradniki OSOZ: bezpieczeństwo danych i opieka koordynowana w POZ

1 49 50 51 52 53 150