
Oto wynalazki, które zmieniają historię medycyny i pomagają zadbać o zdrowie. Spośród setek premier technologii medycznych z ostatnich 12 miesięcy, wybraliśmy 17 przełomowych rozwiązań. W pierwszej części prezentujemy następcę termometru medycznego, toaletę patrolującą zdrowie, miniaturowy egzoszkielet pozwalający cieszyć się wędrówkami bez bólu kolana i słuchawki pełniące rolę aparatu słuchowego.
Małe podręczne urządzenie medyczne 4 w 1. BeamO mierzy temperaturę ciała, osłuchuje płuca jak stetoskop, sprawdza zdrowie serca i poziom tlenu we krwi. Wszystkie dane trafiają do aplikacji mobilnej, w której można monitorować stan zdrowia nawet ośmiu osób i przesyłać informacje do lekarza w celu zdalnej diagnozy. Dzięki przejrzystemu designowi, wykonanie badań jest dziecinnie proste. Czy dni klasycznych termometrów są policzone?

Statystycznie 2 na 3 ciąże to ciąże wysokiego ryzyka, które powinny być monitorowane raz lub dwa razy w tygodniu, zwłaszcza w ostatnich ośmiu tygodniach. Dla wielu przyszłych mam, to duże wyzwanie. Invu firmy Nuvo to nowe urządzenie do monitorowania ciąży w formie pasa zakładanego na brzuch. W specjalnej opasce ukryto 12 różnych czujników wykorzystujących EKG i czujniki akustyczne do pomiaru tętna płodu i matki oraz aktywności skurczowej. Zbierane na bieżąco wyniki są przesyłane do lekarza celem dalszej oceny.

Stelo firmy Dexcom to pierwszy system stałego monitoringu glukozy bez recepty. Oficjalnie kierowany dla osób z cukrzycą typu 2 lub stanem przedcukrzycowym, nie stosujących insuliny, jest coraz częściej stosowany przez osoby chcące lepiej poznać metabolizm swojego organizmu. Chodzi dokładnie o monitorowanie tzw. skoków glukozy po określonych posiłkach. Mogą one być odpowiedzialne za przybieranie na wadze oraz fazy uczucia zmęczenia. Specjalna aplikacja podpowiada, jak zminimalizować skoki glukozy, na przykład poprzez spożywanie błonnika podczas posiłków lub spacery.

Zdecydowana większość smartwatchy to urządzenia typu lifestyle – a to oznacza, że choć oferują pomiar parametrów zdrowia, dokładność wyników nie została zwalidowana. Na rynek wchodzą jednak pierwsze inteligentne zegarki klasy medycznej. Przykładem jest Masimo W1 certyfikowany przez Amerykańską Agencją Żywności i Leków FDA. Zapewnia on ciągły pomiar nasycenia krwi tlenem (SpO2) i tętna. Śledząc każdy parametr co sekundę, W1 rejestruje 70 000 pomiarów dziennie. Oczywiście taka dokładność ma sens tylko w przypadku osób z chorobami przewlekłymi oraz sportowców.

TrueLoo firmy Toi Labs to deska sedesowa korzystająca ze sztucznej inteligencji, która skanuje stolec i mocz w poszukiwaniu niepokojących zmian. Wygląda jak zwykła deska sedesowa, pasuje do każdej toalety i jest już używana w ponad 50 domach opieki dla seniorów w USA. Alerty i dane są przesyłane automatycznie do opiekunów. W planach jest też apka dla użytkowników. Firma zrezygnowała z zaawansowanych czujników stolcu i moczu na rzecz prostego skanowania. Dzięki AI, system jest w stanie wykryć np. niepokojące zabarwienie moczu albo elementy krwi w stolcu.

Kto nie zna tego uczucia: kładziemy się do łóżka, próbujemy zasnąć, ale myślami jesteśmy jeszcze w pracy albo nadal nie możemy się zrelaksować po stresującym dniu. Lekarze zalecają w takim przypadku ćwiczenia oddechowe. Ma w nich pomóc Moonbird – coach oddychania relaksacyjnego. Po przyłożeniu palca do czujnika, mierzy on puls i na tej podstawie personalizuje rytm oddechania. Gdy się kurczy, należy wydychać powietrze, gdy rozszerza – wdychać. Dokładnie tak samo jak kurczą się i rozszerzają płuca. Proste, ale genialne rozwiązanie.

Około 25% dorosłych doświadcza bólów kolan, często podczas dłuższych wędrówek. Arc’teryx Equipment i Skip, spinoff Google X Labs, stworzyły Mo/Go (skrót od „mountain goat”) – specjalne spodnie turystyczne wyposażone w silniki elektryczne na kolanach. Umocowane do szkieletu z włókna węglowego, zatrzaskują się w czterech regulowanych mankietach. Podczas prania spodni, urządzenia można łatwo zdemontować. Zasilany bateryjnie egzoszkielet zapewnia 40-procentowe wzmocnienie mięśni nóg na pochyłościach (można to porównać z odciążeniem 12 kg). Cena: 5000 USD.

Drżenie samoistne to choroba w przebiegu której mięśnie kurczą się i rozluźniają w sposób niekontrolowany. Ocenia się, że dotyka ok. 200 mln pacjentów na całym świecie. Londyńska firma GyroGear opracowała rękawicę GyroGlove (certyfikowaną przez FDA jako urządzenie medyczne), która stabilizuje dłoń użytkownika, przeciwdziałając drżeniom. Technologia opiera się na żyroskopowym wirującym dysku zasilanym akumulatorem umieszczonym na przedramieniu. Wystarczy założyć rękawicę, uruchomić i drżenie znika.

Nowe słuchawki od Apple, AirPods Pro 2, mogą pełnić funkcję aparatu słuchowego, a dzięki specjalnemu oprogramowaniu w iPhonie, użytkownik samodzielnie przeprowadzi kliniczny test słuchu – taki sam, jak ten wykonywany przez audiologa. Rozwiązanie zostało certyfikowane przez FDA, a więc gwarantuje taką samą dokładność jak testy w gabinecie lekarskim. W przypadku wykrycia ubytku słuchu, wyniki można przesłać do audiologa celem przeprowadzenia szczegółowych badań. Funkcja aparatu słuchowego ma jeszcze jedną wielką zaletę – w końcu seniorzy nie muszą wstydzić się noszenia rzucającego się w oczy aparatu.

Czytaj także: 17 fascynujących innowacji dla ochrony zdrowia (cz. II)

Ci, którzy mieli nadzieję, że w 2024 roku digitalizacja sektora zdrowia przyspieszy, zawiedli się. Inwestycje w startupy medtech są nadal ostrożne, w Europie EU AI Act wzbudza wśród firm i placówek zdrowia więcej niepewności niż optymizmu, głośne upadki innowatorów jak Forward Health rozwiewają złudzenia nawet u największych entuzjastów e-zdrowia.
Co zostało z systematycznie rosnących inwestycji w rozwiązania e-zdrowia sprzed pandemii COVID-19 oraz zrywu telemedycyny w latach 2020-2021? Niewiele.
Wojna w Ukrainie, problemy największych gospodarek jak Chin, Francji czy Niemiec spowodowały, że inwestorzy wolą szukać mniej ryzykownych przystani dla swoich pieniędzy. Z danych RockHealth za I-III kwartał 2024 roku wynika, że inwestycje Venture Capital (VC) w startupy zdrowia cyfrowego prawdopodobnie uplasują się na poziomie z 2023 roku, zarówno pod względem ilości i wysokości transakcji. Ale na horyzoncie mnożą się kolejne chmury. W 2024 roku gospodarka USA odnotowała wzrost gospodarczy na poziomie 2.1% PKB (spadek z 2.7% w 2023 roku). Prognozy są niepokojące: EY szacuje, że w 2025 roku będzie to tylko 2.1% PKB a w 2026 roku – 1.7%. Europa też jest tarapatach: Niemiecka gospodarka odnotowała tylko 0.1% wzrostu w 2024 roku, a francuska – 1.1%. I nic nie wskazuje, że będzie lepiej w 2025 roku.
We wrześniu poznaliśmy długo oczekiwany raport Mario Draghi’ego, byłego Prezesa Europejskiego Banku Centralnego. Dokument daje jasno do zrozumienia, że Europa albo obudzi się i zacznie inwestować w nowoczesne technologie, ale czekają ją poważne kłopoty. Jak na razie wielkiego poruszenia dokument nie wywołał.

W 2024 roku w życie wszedł Akt w Sprawie AI (EU AI Act). Regulacja w wielu założeniach słuszna i potrzebna, wzbudza wśród europejskich firm wiele obaw o konkurencyjność w stosunku do rozwiązań AI z USA albo Chin. Dla transformacji ochrony zdrowia, która już teraz dusi się w ograniczeniach nałożonych przez RODO, nowa regulacja może się okazać kolejnym hamulcowym. Szpitale boją się udostępniać albo przetwarzać dane i są sceptyczne co do rozwiązań AI, by profilaktycznie zapobiec potencjalnym problemom i konfliktom z prawem. I nawet jeśli urzędnicy z Brukseli tłumaczą, że to nie RODO albo EU AI Act ograniczają innowacje w medycynie, ale nadgorliwa ich interpretacja, nie ma to większego znaczenia.
Po prawie roku od wprowadzenia francuskiej szybkiej ścieżki refundacji rozwiązań cyfrowych PECAN (La prise en charge anticipée numérique) – nowego prawa umożliwiającego wprowadzanie rozwiązań e-zdrowia do koszyka usług gwarantowanych – liczbę zatwierdzeń można policzyć na palcach jednej ręki. Z kolei po 5 latach analogicznego rozwiązania w Niemczech (DiGA), publiczny płatnik refunduje 57 aplikacji. Liczba przepisanych na receptę aplikacji w 2023 roku sięgnęła 235 000, ale dynamika wzrostu jest daleka od oczekiwań. Zakładając, że co roku w Niemczech wystawia się ok. 500 mln recept, terapie cyfrowe stanowią nadal ułamek procenta wszystkich preskrypcji.
Trzy kraje refundujące cyfrowe aplikacje zdrowotne (razem z Belgią, która także ma system „aplikacji na receptę”) na 27 w Europie to niewiele. Mimo wielu zapowiedzi, żaden inny kraj na razie nie ma konkretnych planów wprowadzenia modelu podobnego do DiGA czy PECAN. Trudno też szukać takich planów pośród priorytetów nowej Komisji Europejskiej, która raczej stawia na biotechnologie i… znowu regulacje, tym razem pod względem bezpieczeństwa danych. W Polsce Ministerstwo Zdrowia obstaje przy Portfelu Aplikacji Zdrowotnych (PAZ), który jest jedynie biblioteką sprawdzonych rozwiązań. Po 1,5 roku od wprowadzenia PAZ, są w nim dwie apki. Planów refundacji mobilnych aplikacji zdrowotnych na razie nie ma i to mimo debaty zorganizowanej na ten temat podczas łączonej Komisji Zdrowia i Komisji Cyfryzacji.
Światłem w tunelu jest Europejska Przestrzeń Danych Zdrowotnych (EHDS), która wchodzi w fazę realizacji w 2025 roku. EHDS oznacza nie tylko dostępność tzw. Podsumowania Pacjenta (pierwotne przetwarzanie danych) we wszystkich krajach UE do 2029 roku – czyli europejskiej kartoteki zdrowia z podstawowymi danymi pacjenta – ale także pobudzenie inwestycji w krajową infrastrukturę e-zdrowia. Kraje członkowskie UE, aby podłączyć się do EHDS, będą musiały rozbudować narodowe systemy e-zdrowia oraz dostosować je do standardów interoperacyjności. Wyzwaniem będzie zwłaszcza przetwarzanie danych do celów wtórnych, czyli np. badań naukowych, bo wymaga m.in. przygotowania jednostek zarządzających dostępem do danych.
EHDS to krok we właściwym kierunku. Połączona infrastruktura wymiany danych medycznych w Europie, dzięki której lekarze zyskają dostęp do danych pacjenta, a innowatorzy – dane do rozwoju kolejnych rozwiązań e-zdrowia – pomoże też w rozwoju innowacji sztucznej inteligencji.
Kiedy w 2016 roku Forward Health zapowiedział super-nowoczesne kliniki nastawione na profilaktykę oraz samoobsługowe kapsuły telemedyczne, rewolucja w ochronie zdrowia była na horyzoncie. W 2023 roku pierwsza kapsuła trafiła na rynek, a w planach były kolejne 3000 sztuk. Firma z Doliny Krzemowej obiecywała dostępne dla każdego badania krwi, genetyczne i profilaktyczne. Kapsuły telezdrowia miały stanąć w centrach handlowych, siłowniach, biurach i miejsach użyteczności publicznej. W 2023 roku wartość firmy wyceniano na 1 billion USD. Niespodziewanie, w listopadzie 2024 roku, Forward Health ogłosił upadłość. Co poszło nie tak? Liczba abonentów klinik Forward Health była daleka od oczekiwań (miesięczna opłata wynosiła 149 USD), a kapsuły nie działały prawidłowo. Do tego firma za bardzo skupiła się na technologii, ignorując znaczenie ludzkiego czynnika w świadczeniu usług medycznych.

500 mln USD wydanych przez inwestorów przepadło. Ale nie tylko. Jest mało prawdopodobne, aby rozczarowani inwestorzy zaryzykowali wydawaniem pieniędzy na podobne projekty. Porażka Forward Health może rozlać się falą pesymizmu i przekreślić plany innowatorów pracującymi nad „samoobsługową” ochroną zdrowia albo profilaktyką.
To, co nie udało się mobilnym aplikacjom zdrowotnym albo telemedycynie, teraz ma się udać sztucznej inteligencji. W 2024 roku liczba rozwiązań AI/ML zaakceptowanych przez amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków (FDA) przekroczyła 1000 (w październiku było ich 950). Inwestycje w AI w ochronie zdrowia rosną i to właśnie ochrona zdrowia jest jedną z branż, gdzie oczekuje się największych korzyści z wdrażania AI.
Lekarze mają nadzieję, że generatywna AI wyręczy ich w żmudnym wpisywaniu danych do elektronicznej dokumentacji medycznej, przemysł farmaceutyczny liczy na przyspieszenie badań nad nowymi lekami, a systemy ochrony zdrowia – na personalizację profilaktyki oraz nowe cyfrowe metody dostarczania świadczeń medycznych, bo kryzys kadrowy zagląda już do prawie każdej placówki medycznej. Dobre nastroje wokół AI w naukach medycznych rozpaliło przyznanie nagrody nobla dla Alpha Fold (DeepMind) oraz za technologię uczenia maszynowego.

Szpitale – przynajmniej te w USA – eksperymentują już z dużymi modelami językowymi (LLMs) do podsumowywania danych z elektronicznej dokumentacji medycznej. Dostawcy usług chmurowych wprowadzają systemy transkrypcji typu „mowa-na-tekst” (speech-to-text) ułatwiające gromadzenie danych w elektronicznej dokumentacji medycznej, a firmy medtech i farmaceutyczne rozbudowują kliniczne platformy AI. Wszyscy czekają na tzw. agentów AI, których wprowadzenie w 2025 roku zapowiedział OpenAI. Agent AI może wykonywać zadania według określonych kryteriów, np. dokładnie zaplanować podróż łącznie z zakupem biletów i rezerwacją noclegu. W ochronie zdrowia tego typu rozwiązania będą celowały w upraszczanie ścieżki pacjenta, m.in. umawiając wizyty u lekarzy oraz przypominając o badaniach profilaktycznych.
Ale AI będzie miała w ochronie zdrowia pod górkę z powodu m.in. dużych kosztów wdrożenia i utrzymania. Większość placówek medycznych nie ma nawet spójnych baz z wysokiej jakości danymi, nie mówiąc o inżynierach danych, których trzeba zatrudnić. Mimo to, 2025 rok upłynie pod znakiem AI.
Czytaj także: Rok 2024 w ochronie zdrowia, czyli brak kasy, nadzieje KPO i opóźnione ustawy

Mamy świetne rozwiązania cyfrowe, ale nadal nie trafiają one do pacjentów. Jak to zmienić? Arkadiusz Grądkowski, Prezes Izby POLMED oraz członek Zarządu MedTech Europe, podsumowuje rok 2024 w e-zdrowiu i mówi, co musi się zmienić w 2025 r.
Digitalizację w polskiej ochronie zdrowia w 2024 można opisać słowami „w ciągłym procesie”. Z jednej strony nieustannie się rozwija, z drugiej zaś wciąż nieadekwatnie szybko do poziomu rozwoju technologii medycznych.
Cieszy fakt, że cyfrowe wyroby medyczne, które jeszcze niedawno wydawały się odległą wizją przyszłości, dziś stają się naszą codziennością. Operacje przy użyciu robotów chirurgicznych czy monitorowanie stanu zdrowia za pomocą urządzeń mobilnych to tylko niektóre z przykładów, które ukazują, jak bardzo zmienia się sposób, w jaki postrzegamy i realizujemy opiekę zdrowotną. Nadal jednak dostrzegalnymi barierami są nietransparentna legislacja i brak ram prawnych dla cyfryzacji opieki zdrowotnej, które istotnie blokują upowszechnianie innowacyjnych wyrobów medycznych dla pacjentów w Polsce.
Już co czwarty wyrób medyczny ma charakter cyfrowy, co doskonale obrazuje dynamikę rozwoju tej branży. Cyfryzacja wyrobów medycznych nie tylko usprawnia procesy diagnostyczne i lecznicze, ale także znacząco odciąża opiekunów medycznych. Szczególnie ważne jest to w kontekście starzejącego się społeczeństwa, które wymaga coraz większej opieki senioralnej.
Dzięki innowacyjnym technologiom, takim jak inteligentne urządzenia monitorujące stan zdrowia czy platformy telemedyczne, możliwe jest zwiększenie dostępności usług zdrowotnych dla seniorów oraz poprawa jakości ich życia. Takie wyroby jak automatyczne podnośniki, czy chociażby czujniki napełnienia wyrobów chłonnych znacząco odciążają personel medyczny i opiekunów, zwiększając tym samym wydajność systemu. W dobie starzejącego się społeczeństwa kluczowe jest, aby nowoczesne rozwiązania cyfrowe były dostępne dla jak najszerszej grupy odbiorców, zarówno w ramach zaopatrzenia indywidualnego, jak i dostępnych procedur w koszyku świadczeń gwarantowanych.
Drogą do zapewnienia niezbędnego zaopatrzenia pacjentów w najbardziej nowoczesne wyroby medyczne, także te monitorujące stan zdrowia lub przypominające o leczeniu jest regularna aktualizacja wykazu wyrobów medycznych wydawanych na zlecenie. Do tej pory wszelkie zmiany na wykazie były efektem dobrej woli Ministerstwa Zdrowia, a pozycje wykazu często latami czekały na aktualizację. Niewątpliwie krokiem w dobrą stronę jest przedstawiona przez Ministerstwo Zdrowia propozycja wprowadzenia zmiany, która zakłada cykliczną aktualizację wykazu (raz na dwa lata). Wprowadzenie tego typu rozwiązania pozwoliłoby na urzeczywistnienie limitów finansowania i rozszerzenie listy wyrobów medycznych o te najbardziej innowacyjne, niezbędne do codziennego funkcjonowania, a także te wspierające opiekunów i personel medyczny.
Nadal dużym wyzwaniem pozostaje wprowadzanie nowych procedur do koszyka świadczeń gwarantowanych. Chociaż coraz więcej szpitali stosuje rozwiązania robotyczne w swojej pracy, to potencjał sprzętu nie jest wykorzystywany w pełni, bowiem aktualnie w Polsce funkcjonują jedynie trzy procedury (leczenie chirurgiczne raka gruczołu krokowego, nowotworu błony śluzowej macicy i raka jelita grubego).
Wyzwaniem jest sama procedura wdrażania innowacji do systemu ochrony zdrowia, w której brakuje ram czasowych na rozpatrzenie złożonego wniosku, a ustawa nie określa listy podmiotów, które taki wniosek do Ministra właściwego do spraw zdrowia mogą złożyć. Zatem aktualnie cały proces przed przekazaniem wniosku przez Ministra do Agencji Oceny Technologii Medycznej i Taryfikacji jest niejawny. Nałożenie ram czasowych oraz rozszerzenie listy podmiotów, które mogłyby złożyć taki wniosek o Konsultantów Krajowych, Towarzystwa Naukowe oraz Organizacje reprezentujące Pacjentów znacznie usprawniłoby wprowadzenie innowacyjnych metod leczenia.
W 2024 roku z Internetowego Konta Pacjenta (IKP), korzystało prawie 18 mln Polaków, co stanowi 48% populacji naszego kraju. System cieszy się popularnością głównie dzięki takim funkcjonalnościom jak dostęp do e-recept, e-skierowań, historii leczenia oraz elektronicznej dokumentacji medycznej. W dobie powszechnej cyfryzacji, ochrona zgromadzonych w systemach informacji o pacjentach staje się priorytetem. Zatem kluczowym celem na kolejne lata jest odpowiednie zadbanie o bezpieczeństwo danych medycznych.
Brak interoperacyjności oraz standaryzacji systemów medycznych to wyzwania, które wymagają pilnych rozwiązań. Tworzenie jednolitych standardów, które pozwolą na sprawną wymianę danych między różnymi systemami, jest niezbędne do zapewnienia skuteczności i bezpieczeństwa cyfrowych narzędzi medycznych.
Cyfryzacja medycyny wciąż stoi przed kilkoma istotnymi wyzwaniami. Jednym z nich jest budowanie zaufania do tego typu rozwiązań. Wielu pacjentów oraz pracowników medycznych obawia się korzystania z nowoczesnych technologii, głównie z powodu niejasności dotyczących ich działania oraz braku odpowiedniej edukacji w tym zakresie. Dlatego też edukacja i transparentność prawa muszą stanowić fundament dalszego rozwoju.
Rok 2024 to czas zmian, które wyznaczają nową erę w medycynie. Technologie cyfrowe otwierają przed nami nieskończone możliwości poprawy jakości życia, zwiększenia dostępności usług zdrowotnych i odciążenia personelu medycznego. Aby jednak w pełni wykorzystać potencjał tych rozwiązań, konieczne jest podejmowanie skoordynowanych działań w zakresie edukacji, finansowania, refundacji oraz budowy zaufania społecznego. Wchodząc w rok 2025, powinniśmy skupić się na usuwaniu barier, które mogą ograniczać rozwój cyfrowej medycyny. Tylko w ten sposób uda się zapewnić równy dostęp do nowoczesnych rozwiązań. Cyfryzacja medycyny to rewolucja, która dzieje się na naszych oczach, a jej sukces zależy od wspólnego wysiłku całego społeczeństwa i woli decydentów.
Czytaj także: Pobierz specjalne wydanie czasopisma OSOZ 2024-2025

Centrum e-Zdrowia opublikowało pełne dane na temat wystawionych e-recept w Polsce, począwszy od 2020 roku. 53,8% z nich to recepty pełnopłatne.
Interaktywne statystyki e-recept obejmują następujące dane:
Dane można filtrować według województwa, płci, grupy wiekowej pacjenta oraz sposobu odpłatności.

Aby przejść do raportu, kliknij tutaj.
Najważniejsze dane dotyczące recept:
Czytaj także: Pobierz bezpłatny raport na temat najlepszych praktyk cyfryzacji placówek zdrowia

Centrum e-Zdrowia opublikowało interaktywne statystyki liczby Internetowych Kont Pacjenta (IKP). W ostatnim roku przybyło ich 1,1 mln, a boom zakładania IKP był w 2021 roku.
Raport obejmuje statystyki zakładanych kont IKP z uwzględnieniem profilu demograficznego użytkowników. Wykres pokazuje rozkład aktywacji IKP w czasie oraz statystyki użytkowników IKP z podziałem na wiek, płeć oraz rodzaj urządzenia, na którym zainstalowano aplikację oraz systemu operacyjnego.

Aby przejść do raportu, kliknij tutaj.
Najważniejsze dane dotyczące IKP:
Czytaj także: Pobierz raport na temat bezpieczeństwa danych w placówkach ochrony zdrowia

Centrum e-Zdrowia opublikowało interaktywny raport zdarzeń medycznych zarejestrowanych w systemie P1 od lipca 2021 r. do listopada 2024 r. Dane można filtrować według czterech kryteriów. Co z niego wynika?
Narzędzie umożliwia dostęp do danych do statystyk zdarzeń medycznych zarejestrowanych w systemie P1, czyli świadczeń udzielanych pacjentom w zakresie profilaktyki; utrzymania, ratowania, przywracania lub poprawy zdrowia pacjenta.

Aby przejść do raportu, kliknij tutaj.
Raport składa się z dwóch części:
Najważniejsze dane z raportu:
Statystyki można filtrować według daty zdarzeń, płci, statusu i typu płatnika.
Czytaj także: Jak cyfryzować placówkę medyczną? Pobierz bezpłatny poradnik

Jakie nowe rozwiązania e-zdrowia udało się wdrożyć w szpitalu w 2024 roku? Co w planach na 2025 rok? Odpowiada dr Klaudia Rogowska, Dyrektor Górnośląskiego Centrum Medycznego im. prof. Leszka Gieca Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.
Digitalizacja ochrony zdrowia w Polsce nabiera tempa, za którym Górnośląskie Centrum Medyczne stara się nadążyć. Wyzwanie jest ogromne, bo nasz szpital to duża, wielospecjalistyczna placówka, a infrastruktura wymaga dalszej modernizacji. Mam jednak pełną świadomość, że innowacyjność naszej placówki to nie tylko większe bezpieczeństwo pacjentów, ale także znaczące zwiększenie efektywności pracy personelu.
Jednym z naszych większych sukcesów w 2024 roku było uruchomienie platformy e-CareMed, Śląskiej Cyfrowej Platformy Medycznej, która jest zintegrowanym rozwiązaniem teleinformatycznym, stanowiącym wsparcie dla pacjentów a także podmiotów leczniczych biorących udział w projekcie (łącznie 15 śląskich szpitali).
Platforma udostępnia szereg e-Usług publicznych, zarówno dla pacjentów jaki i pracowników medycznych. Za pośrednictwem platformy zostały udostępnione między innymi takie e-Usługi jak: e-Opieka, udostępnianie terminarzy wizyt w ramach jednostek organizacyjnych, zdalne wideo-konsultacje oraz funkcjonalność tworzenia rozbudowanych ankiet dla pacjentów celem przede wszystkim monitorowania stanu zdrowia pacjenta po opuszczeniu szpitala, lub pomiędzy kolejnymi wizytami w poradni. Wdrożenie tego rozwiązania przełożyło się na zmniejszenie liczby nagłych hospitalizacji i zapewnia pacjentom poczucie bezpieczeństwa, którego potrzebują.
Równolegle rozwijamy inne projekty telemedyczne. Oferujemy zdalne konsultacje kardiologiczne oraz wdrażamy programy rehabilitacji sercowo-naczyniowej na odległość. Dzięki nowoczesnym urządzeniom telemetrycznym monitorujemy stan zdrowia pacjentów po zabiegach, takich jak angioplastyka czy wszczepienie stentu. Zdalna kontrola rekonwalescencji nie tylko oszczędza czas naszych pacjentów, ale również odciąża szpital, redukując liczbę wizyt ambulatoryjnych.
W 2025 roku jednym z naszych kluczowych priorytetów będzie uruchomienie sieci WiFi na terenie całego szpitala. Umożliwi to personelowi szybki i łatwy dostęp do danych pacjentów, co ma szczególne znaczenie w przypadku interwencji medycznych w dynamicznych sytuacjach, takich jak zabiegi kardiologiczne. Chcemy również poprawić komfort pacjentów i ich rodzin, dla których dostęp do internetu to dziś standard wpływający na jakość pobytu w szpitalu.
Planujemy także wdrożenie w pełni elektronicznego obiegu dokumentów, co będzie ogromnym przedsięwzięciem wymagającym zaangażowania wielu osób – od personelu administracyjnego, przez lekarzy i pielęgniarki, aż po zespoły IT. Przejście na cyfrowy obieg dokumentacji usprawni procesy administracyjne, skróci czas oczekiwania na decyzje i zmniejszy liczbę błędów wynikających z tradycyjnych, papierowych metod pracy.
Cyfryzacja to nie tylko sukcesy, ale także wyzwania. Największym z nich jest integracja różnych systemów IT oraz zapewnienie wysokiego poziomu cyberbezpieczeństwa, zwłaszcza w kontekście ochrony danych pacjentów. Kluczowe będzie także dalsze szkolenie personelu, aby wszyscy pracownicy szpitala umieli korzystać z nowych technologii w sposób efektywny i bezpieczny.
Tempo w jakim postępuje digitalizacja systemu ochrony zdrowia jest obecnie tak duże, a sama mnogość inicjatyw i rozdrobnienie projektów, które często prowadzi do pojedynczych wdrożeń, nie pozwalają mi wskazać pojedynczego faworyta opisywanego zjawiska. Osobiście mogę powołać się na sukces o charakterze regionalnym, gdyż jako jeden z beneficjentów projektu eCareMed – rozwój cyfrowych usług medycznych – udało nam się udostępnić pacjentom Śląska niezwykle innowacyjny i rozbudowany zestaw e-Usług, które znacząco podniosą jakość świadczeń zdrowotnych.
Nie jestem zwolennikiem piętnowania, dlatego w miejsce wymieniania porażek skłaniałbym się raczej do refleksji nad przestrogą dotyczącą skupiania większej uwagi na ryzykach związanych z cyber-zagrożeniami. Największy cios w tym zakresie, dotyczący sektora ochrony zdrowia to – niestety skuteczny – atak na firmę ALAB Laboratoria. Oceniany przez wielu ekspertów jako największy wyciek danych medycznych w Polsce powinien każdego nas skłonić do drastycznego wytężenia działań na rzecz wzmocnienia cyberbezpieczeństwa wdrażanych innowacji.
Czytaj także: Pobierz specjalne wydanie czasopisma OSOZ 2024-2025
W numerze 12/2024 OSOZ Statystyki m.in. jak zmiany demograficzne w Polsce wpływają na popyt na leki oraz analiza sprzedaży kosmetyków dla dzieci w aptekach.
POBIERAM BEZPŁATNIE e-wydanie OSOZ Statystyki 12/2024 (37 stron, PDF)
W numerze 12/2024 OSOZ Statystyki:
Według analiz GUS, populacja naszego kraju zmniejszy się w ciągu 6 lat o 700 tysięcy osób. Powodem jest malejący od kilku lat wskaźnik urodzeń. Do tego starzejemy się jako społeczeństwo, co z kolei oznacza wzrost popytu na leki. Statystyczny osoba po 65. roku życia przyjmuje pięć różnych leków na receptę oraz dwa bez recepty. Analizy PEX wskazują na bardzo intensywne zwiększanie się konsumpcji leków już w najbliższych latach.
Popyt na kosmetyki dla dzieci w aptekach szybko rósł do 2019 roku i nic nie wskazywało na to, że może się to zmienić. Jednak pandemia COVID-19 oraz rosnąca inflacja (w okresie 2020–2024 ceny tego asortymentu wzrosły aż o 20%) doprowadziły do załamania sprzedaży, które utrzymuje się do dziś. Rodzice coraz chętniej kupują kremy, zasypki, pudry, chusteczki nawilżane albo oliwki poza apteką, najczęściej w drogeriach albo sklepach internetowych. Na to nakłada się kryzys demograficzny: w pierwszej połowie 2024 roku urodziło się ok. 126,5 tys. dzieci, czyli o blisko 12,5 tys. mniej (10%) niż w tym samym okresie w roku 2023.
Ponadto w numerze:
Wszystkie archiwalne numery OSOZ Statystyki znajdziesz na zakładce POBIERZ.

– Głównym celem cyfryzacji placówki medycznej powinna być eliminacja nieefektywności. Aby to się udało, trzeba znać potrzeby personelu i transparentnie wprowadzać zmiany – mówi Dr n. med. Mariusz Nowak, Dyrektor Centrum Leczenia Oparzeń im. dr. Stanisława Sakiela w Siemianowicach Śląskich.
Każdy system informatyczny, aby był skuteczny, musi być wykorzystywany w codziennej pracy przez personel. Pierwszym krokiem, jaki powinna podjąć każda świadoma organizacja wdrażająca nowe rozwiązania, jest standaryzacja procesowa. Digitalizacja powinna być poprzedzona gruntowną optymalizacją procesów, aby wyeliminować nieefektywności, które mogłyby jedynie utrudnić wdrożenie. Cyfryzacja niesprawnego procesu to ryzyko wydłużenia czasu pracy i zwiększenia obciążenia personelu.
Żaden lekarz ani pacjent nie będzie korzystał z systemu, który jest pełen marnotrawstwa – czy to czasu, czy pracy wymaganej do uzyskania dostępu do danych. Kluczowa jest wartość dodana. Jeżeli lekarz lub pacjent mają korzystać z innowacji wyłącznie dla samej innowacji, bardzo szybko podważą jej sens i przestaną z niej korzystać. W CLO od 2016 roku wyznajemy zasadę „zero tolerancji dla niepotrzebnej pracy”, eliminując działania, które nie wnoszą wartości dodanej, zgodnie z zasadą” „Chcesz, aby ludzie korzystali z innowacji? Spraw, by odczuli z tego korzyść i nie mieli poczucia straty.”
Każda innowacja, szczególnie związana z cyfryzacją, wymaga zarządzania oporem wobec zmiany, który nieuchronnie jej towarzyszy. Menedżerowie jednostek ochrony zdrowia potrzebują wsparcia w zakresie zarządzania zmianą. Niestety, wielu z nich nie posiada wiedzy ani umiejętności w zakresie rozwiązywania problemów (troubleshooting) czy komunikowania zmiany. Komunikacja jest kluczowa. W CLO, przy każdej zmianie, stawiamy na transparentność, wiedząc, że zmiana niesie zarówno benefity, jak i ryzyka. Dzięki metodom Teorii Ograniczeń staramy się minimalizować potencjalne negatywne skutki oraz maksymalizować korzyści dla procesu.
Innowacje są trudne do wdrożenia również dlatego, że wymagają odpowiedniego odciążenia personelu, który za nie odpowiada. Bez tego ryzyko oporu wobec zmiany znacząco wzrasta. Jednym z największych współczesnych ryzyk związanych z digitalizacją jest cyberbezpieczeństwo. Obecna komunikacja w tym zakresie zbyt często opiera się na wzbudzaniu lęku: straszy się konsekwencjami, piętnuje błędy, rzadko oferując realne wsparcie. Takie podejście spowalnia wdrożenia i zniechęca menedżerów do poświęcania wystarczającej uwagi tym zagadnieniom.
Instytucje powinny wspierać szpitale nie tylko finansowo, ale także poprzez doradztwo i nadzór nad wdrożeniami. Potrzeba pracy „u podstaw”, która obejmuje edukację, praktyczne szkolenia oraz współpracę „za rękę”. Innowacje muszą być zarówno przydatne, jak i przyjazne. Gdy ryzyko cyberzagrożeń materializuje się, koszty mogą być ogromne, co skutecznie odstrasza od kolejnych inwestycji w nowe technologie.
Wdrażanie innowacji w ochronie zdrowia wymaga nie tylko technologii, ale przede wszystkim zrozumienia ludzkich potrzeb i odpowiedniego zarządzania zmianą. Tylko takie podejście zagwarantuje, że technologie będą realnym wsparciem, a nie dodatkowym obciążeniem dla personelu i pacjentów. Dlatego innowacje muszą być nie tylko funkcjonalne, ale także intuicyjne i dostosowane do realiów codziennej pracy.
Czytaj także: Pobierz specjalne wydanie czasopisma OSOZ 2024-2025

Jakie plany digitalizacji udało się zrealizować placówkom zdrowia w 2024 roku? Z czym będą się mierzyły w 2025 roku? Na pytania o bilans cyfryzacji odpowiada Jolanta Sobierańska-Grenda, Prezes Zarządu „Szpitali Pomorskich”.
Polska na tle innych krojów Europy jest jednym z liderów w zakresie cyfryzacji sektora usług medycznych, co ma swoje odniesienie m.in. we wzroście zainteresowania placówek medycznych elektronicznymi narzędziami zapewniającymi dostęp do danych zdrowotnych, portali pacjenta, e-recept, e-skierowań itd.
Jako sukces procesów digitalizacji ochrony zdrowia można uznać stopniowy, a nie rewolucyjny sposób wdrażania kolejnych usług elektronicznych w ramach centralnego systemu ochrony zdrowia. Takie podejście pozwala zarówno placówkom leczniczym, jak i dostawcom technologii na wypracowanie optymalnych ścieżek wdrożeń. Mocno oczekiwanym rozwiązaniem jest będąca obecnie w trakcie pilotażu usługa centralnej e-rejestracji. Ministerstwo Zdrowia określiło ramy czasowe etapów realizacji usługi, która dla wszystkich zakresów świadczeń w całej Polsce planowana jest dopiero na rok 2029.
Z zadowoleniem przyjmowane są również prowadzone już prace związane z Europejską Przestrzenią Danych Zdrowotnych, w swoim założeniu równie mocno powiązaną z takimi zagadnieniami jak wykorzystanie sztucznej inteligencji w diagnostyce oraz bezpieczeństwo i odporność systemów/danych (implementacja dyrektywy NIS2).
Oczywiście w tak skomplikowanym środowisku, ważną kwestią zawsze pozostaje równowaga pomiędzy innowacyjnością, a dbałością o pacjenta i personel, jakością świadczonych usług, zwłaszcza w obliczu obaw o płynność finansowania Narodowego Funduszu Zdrowia. Równie istotny jest trend demograficzny Polski – zarówno w odniesieniu do starzenia się naszego społeczeństwa, jak i w odniesieniu do rynku pracowniczego, gdzie zauważalny jest coraz mniejszy zasób specjalistów.
Rok 2024 w perspektywie rozwoju usług elektronicznych Szpitali Pomorskich Sp. z o.o., to czas w dużej mierze finalizowania poważnego wdrożenia polegającego na wymianie informatycznych systemów szpitalnych (w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego – projekt wojewódzki „Pomorskie e-Zdrowie”), zaangażowania się w nowe wyzwania w zakresie budowy kompetencji Regionalnego Centrum Medycyny Cyfrowej (grant ABM), wdrożeń z zakresu podniesienia poziomu cyberbezpieczeństwa i ciągłości działania dla infrastruktury oraz systemów szpitalnych, rozwoju usług telemedycznych oraz centralnej rejestracji telefonicznej.
Prowadzimy również prace koncepcyjne dla przyszłych wdrożeń IT, jednak z założeniem montażu finansowego wykorzystującego dostępność środków zewnętrznych (KPO, FEP).
Swoją przewagę technologiczną w 2025 r. chcemy w dalszym ciągu budować na stosowaniu w działalności podstawowej narzędzi wspomagających kliniczne procesy leczenia (np. rozwiązania systemowe klasy CIS, rozwiązania analizy danych klinicznych), rozwój robotyki medycznej, poszerzenie palety narzędzi diagnostyki oraz nowych metod leczenia (PET-CT). W niektórych z tych obranych priorytetów rozwoju pojawiają się założenia wspomagania w oparciu o metody uczenia maszynowego oraz sztucznej inteligencji.
Cały czas jednak oczekujemy na polskie regulacje dotyczące wykorzystania sztucznej inteligencji w medycynie, pomimo obowiązywania już rozporządzenia AI Act. Ważną ścieżką rozwoju, która jest brana pod uwagę w przypadku „Szpitali Pomorskich”, jest możliwość skupienia się na cyfryzacji zmierzającej w kierunku „wirtualnej diagnostyki wstępnej” naszych pacjentów, chociażby w celu przyspieszenia procesu leczenia.
Innym istotnym aspektem rozwojowym z zakresu IT stającym przed placówkami szpitalnymi naszej spółki jest i będzie rozwój systemów gromadzenia i archiwizacji danych przetwarzanych w naszych systemach informatycznych. Stale rosnący wolumen danych (repozytoria EDM, diagnostyczne dane obrazowe, dane analityczne, kadrowe i finansowe) stawia przed nami w kolejnym roku zadanie znalezienia i wdrożenia zintegrowanego środowiska składowania długoterminowego danych, którego celem ma być z jednej strony otwarcie na ich masowe przetwarzanie dla celów badawczych i statystycznych, a z drugiej bezpieczne ich archiwizowanie.
Rok 2025 w skali informatyzacji krajowego systemu ochrony zdrowia to również rok wyzwań związanych z Europejską Przestrzenią Danych Medycznych (EHDS), implementacją prawną AI Act w medycynie, brakiem pełnej interoperacyjności systemów oraz ryzykiem wykluczenia cyfrowego osób starszych. Właśnie te zagadnienia powinny stanowić jedne z priorytetów cyfryzacji w nadchodzącym roku.
Czytaj także: Pobierz specjalne wydanie czasopisma OSOZ 2024-2025
« Poprzednie 1 … 42 43 44 45 46 … 150 Następne »