
Aplikacja mobilna mojeIKP została uzupełniona m.in. skaner leków i nowy sposób prezentacji zdarzeń medycznych, z których skorzystał pacjent.
Skaner leków
Skaner ułatwia znalezienie elektronicznej wersji ulotki leku. Wystarczy otworzyć skaner w zakładce e-zdrowie i zeskanować z opakowania leku kod kreskowy lub kod QR. Po zeskanowaniu otworzy się ulotka leku (jeśli producent udostępnia ją w rejestrze).
Drugie ułatwienie to prostsze ustawienie przypomnienia o zażywaniu leku. Otwierając ulotkę, wystarczy kliknąć znaczek plusa, wybrać znaczek megafonu i dodać lek do przypomnienia. Przy pierwszym użyciu skanera trzeba wyrazić zgodę na używanie kamery przez aplikację. Żeby pobrać ulotkę, trzeba mieć dostęp do Internetu.
Zdarzenia medyczne
W aplikacji mojeIKP pacjent zobaczy teraz historię swojego leczenia, także prywatnego. Gdy pacjent trafia do lekarza, dentysty, szpitala – na badanie lub leczenie, powstaje zdarzenie medyczne. Lekarz, przychodnia, szpital czy laboratorium mają obowiązek odnotować je w systemie.
Pacjent znajdzie zdarzenia medyczne w zakładce e-zdrowie. Może wybrać rok, a potem znaleźć dane zdarzenie lub wyszukać je według kategorii. Może też sprawdzić historię leczenia swojego dziecka do 18. roku życia oraz osoby bliskiej, jeśli go do tego upoważniła.
Program „8 tygodni do zdrowia”
Program „8 tygodni do zdrowia” to bezpłatny plan bezpiecznych treningów na każdy tydzień, opracowany z myślą o osobach nieaktywnych i chorych przewlekle. Każdy zestaw zaczyna się od rozgrzewki, a kończy rozciąganiem. Można go znaleźć w zakładce „profilaktyka”. Po wejściu w program, wyświetla się:
Test wydolnościowy polega na przejściu 1,6 km i zarejestrowaniu w aplikacji, ile czasu to zajęło, a dodatkowo podaniu wagi, wieku i tętna. Dotychczas dane o odległości i czasie trzeba było wpisywać samodzielnie. Teraz to aplikacja policzy odległość i czas.
Jak podaje Centrum e-Zdrowia, w okresie do 2 stycznia 2023 roku, aplikacja mojeIKP została zainstalowana ok. 3,8 mln razy.
Czytaj także: 9 innowacyjnych systemów zdrowia na świecie

Projekt ustawy o jakości w opiece zdrowotnej i bezpieczeństwie pacjenta został już przyjęty przez rząd. Zgodnie z założeniami, placówki medyczne będą musiały monitorować całą listę wskaźników klinicznych, zarządczych i konsumenckich. A to dopiero początek, bo Ministerstwo Zdrowia zapowiada jej systematyczną aktualizację.
Motywacja do zwiększania efektywności?
Zgodnie z nową ustawą w sprawie wskaźników jakości opieki zdrowotnej, placówki ochrony zdrowia czeka mała rewolucja, bo zostaną zobligowane do mierzenia i raportowania długiej listy wskaźników.
Jak podkreśla Ministerstwo Zdrowia, wskaźniki jakości mają w założeniu obiektywnie obrazować poziom placówki i motywować do zwiększania efektywności. Na podstawie danych, świadczeniodawcy będą mogli porównywać między sobą poziom usług, co ma też pomóc w podejmowaniu decyzji zarządczych.
Co trzeba będzie monitorować?
Na początek pod uwagę wzięto trzy obszary: kliniczny, zarządczy i konsumenci.
Obszar kliniczny
Obszar zarządczy
Obszar konsumencki
Jak się do tego zabrać?
Prace nad ustawą trwały od 2021 roku i w międzyczasie pojawiały się nawet informacje, że jednym ze wskaźników jakości będzie wdrożenie EDM. Choć tego elementu nie ma w rozporządzeniu Ministra Zdrowia, paradoksalnie bez wysokiego poziomu cyfryzacji przygotowanie raportów może okazać się problemem.
Minister Zdrowia Adam Niedzielski o ustawie o jakości podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu: „(Ustawa – red.) uwzględnia płaszczyznę kliniczną, o której najwięcej dyskutujemy. Uwzględnia płaszczyznę satysfakcji pacjenta czy doświadczenia pacjenta – w tej w chwili pacjenci nie narzekają w polskich szpitalach na skuteczność terapii, tylko narzekają, w jaki sposób są prowadzeni, w jakim otoczeniu przebywają, jak wygląda sławetny catering. […] Ustawa ta wprowadza podstawy prawne do tego, żeby za tę samą usługę, która jest wykonana w lepszy sposób, zapłacić więcej i to będzie premia dla tych, którzy chcą na poważnie zająć się jakością”.
Część z nich, zwłaszcza w obszarze klinicznym, mieści się w zakresie danych już sprawozdawanych do NFZ w ramach rozliczeń. A część jest zupełnie nowa.
Choć lista wskaźników jest długa, dla dobrze zinformatyzowanych placówek medycznych nie powinna być żadnym wyzwaniem administracyjnym. Jeśli dane są skrupulatnie gromadzone w wersji elektronicznej, to tylko kwestia automatycznego wygenerowania odpowiednich zestawień na podstawie raz zdefiniowanych szablonów.
Świadczeniodawcy o niskim poziomie dojrzałości cyfrowej powinni najpóźniej teraz przemyśleć tempo wdrażania e-zdrowia, a zwłaszcza elektronicznej dokumentacji medycznej. Tym bardziej, że lada dzień może powrócić temat rozliczania świadczeń z NFZ na podstawie EDM. Ministerstwo Zdrowia nie ukrywa też, że z czasem lista poszerzy się o nowe wskaźniki.
Ustawa o jakości w ochronie zdrowia i bezpieczeństwie pacjenta ma wprowadzić większą transparentność realizacji świadczeń medycznych, a tym samym motywować do ciągłego podnoszenia poziomu usług i satysfakcji pacjentów.
Co ciekawe, przyglądając się liście indykatorów nie trudno się zorientować, że niektóre wskaźniki jakości można poprawiać dzięki cyfryzacji, a dokładnie lepszej organizacji pracy czy dostępowi do danych, co ułatwia podejmowanie opartych na faktach decyzji klinicznych. Może się okazać, że efektem ubocznym nowej ustawy o jakości będzie przyspieszenie cyfryzacji. Jeśli skorzystają na tym pacjenci, można się tylko cieszyć.
Czytaj także: Wyzwania 2023 – opieka koordynowana w POZ
Ochrona zdrowia zmienia się. A strategia Twojej placówki medycznej?
Sprawdź, jak przygotować się na nowe modele opieki w tym m.in. koordynację usług czy ustawę o jakości w ochronie zdrowia. Opracuj długofalowy plan digitalizacji, ułatw pracę personelowi, lepiej zaopiekuj się pacjentami, spełnij obecne i przyszłe wymagania administracyjne.
Kliknij tutaj, aby pobrać bezpłatnie nowy numer czasopisma (wersja PDF, 13,63 MB)
W najnowszym wydaniu:
Wszystkie wydania archiwalne dostępne są na zakładce POBIERZ.

Zespół naukowców z Uniwersytetu Tsukuba w Japonii opracował miękkiego robota, który ma minimalizować lęk podczas bolesnych i nieprzyjemnych procedur medycznych, np. zastrzyków.
Impulsem do opracowania robota były wnioski z japońskiej kampanii szczepień przeciwko COVID-19: wiele osób nie miało nic przeciwko szczepieniom, ale po prostu bało się samego zastrzyku.
Aby temu zaradzić, naukowcy z Uniwersytetu w Tsukubie opracowali miękkiego, pokrytego futrem robota, którego pacjenci zakładają na dłoń podczas zabiegów. Reliebo – bo tak nazywa się robot – wyposażony jest w nadmuchiwane siłowniki zaciskające dłoń. Uczucie zaciskania dłoni odwraca uwagę i dodaje otuchy.
Aby sprawdzić wpływ robota na pacjenta, naukowcy sprawdzili poziom oksytocyny i kortyzolu (które są biomarkerami stresu) z próbek śliny pacjentów. Dodatkowo rejestrowano subiektywne oceny bólu za pomocą skali i przeprowadzono badanie ankietowe. Wniosek: trzymanie robota w dłoni pomogło złagodzić lęk. Uspokajający efekt przypisywany jest doświadczeniu, jakiego doznajemy, gdy ktoś trzyma nas za rękę.
– Dotyk człowieka może zmniejszyć ból i strach; wierzymy, że ten efekt można osiągnąć stosując miękkie roboty” – powiedział autor badania, prof. Fumihide Tanaka.
Planowane są już kolejne wersje robota wyposażone w oczy, a nawet technologie AR (rozszerzonej rzeczywistości), aby jeszcze bardziej wzmocnić więź robota z pacjentem.
Czytaj także: Nowe roboty w ochronie zdrowia. Co potrafią?

Rosnące zagrożenia cybernetyczne, opóźnienia we wdrażaniu EDM, zatwierdzenie przez UODO pierwszego kodeksu RODO dla placówek ochrony zdrowia oraz Biała Księga AI w medycynie – oto nasze autorskie podsumowanie roku 2022.
Tematem numer jeden była – i na to wskazuje, że będzie w 2023 roku – elektroniczna dokumentacja medyczna (EDM). Choć teoretycznie obowiązkowa, z badania Centrum e-Zdrowia opublikowanego we wrześniu wynika, że prowadzi ją – w zakresie przynajmniej jednego obligatoryjnego dokumentu – około połowy badanych.
Widząc, że wdrażanie EDM nie idzie tak, jak planowano, Ministerstwo Zdrowia jeszcze w lutym zapowiedziało, że od 2023 roku będzie podstawą rozliczeń z NFZ. Choć oficjalnie z tego pomysłu się nie wycofało, na razie temat ucichł. Wszyscy już chyba wiedzą, że to mało realne, i to nawet mimo kolejnych grantów na wdrożenie EDM. Przykładowo, termin przyjmowania wniosków do programu dofinansowania obejmującego wdrożenie rządowej aplikacji e-Gabinet+ przesuwano już dwukrotnie. Ten temat będzie nam dalej towarzyszył w 2023 roku.

Centrum e-Zdrowia podsumowało wdrożenie centralnej plaformy e-zdrowia, czyli projektu P1. Udało się wprowadzić e-ZLA, e-receptę i po części e-skierowanie. Do porażek trzeba zaliczyć EDM.
Rok 2022 był rokiem pilotaży, w tym m.in. pilotażu elektronicznych spirometrów w ambulatoryjnej i specjalistycznej opiece zdrowotnej kierowanego do dorosłych pacjentów po przebytym zakażeniu wirusem SARS-CoV-2. Oprócz tego w grudniu trwał nabór do pilotażu programu SmartDoktor, którego celem jest zdalne monitorowanie stanu zdrowia 1200 dzieci i młodzieży z niedoborami odporności. I jeszcze jeden: plaster EKG. Ma on umożliwić szybkie wykrywanie groźnych dla życia chorób i natychmiastowe wdrożenie właściwego leczenia w ramach świadczeń opieki zdrowotnej z zakresu ambulatoryjnej opieki specjalistycznej.
Nie zabrakło ciekawych raportów. Polska Federacja Szpitali oraz Koalicja AI w Zdrowiu wypuściły serię podcastów „Zdrowie w rozmowie” o nowych technologiach w ochronie zdrowia, a lutym swoją premierę miał blog o cyfryzacji blog.osoz.pl. Skoro już o nas – w marcu br. ukazał się raport o bezpieczeństwie danych medycznych i RODO. To odpowiedź na rosnącą liczbę ataków hakerskich na placówki ochrony zdrowia.
Na stanowisku Centrum e-Zdrowia Jarosława Kieszka zastąpił Paweł Kikosicki, a Minister Zdrowia powołał pełnomocnika ds. informatyzacji. Dużo nowości pojawiło się na Internetowym Koncie Pacjenta IKP – zyskało ono nową szatę graficzną i funkcje m.in. udostępniania danych. Lifting przeszedł też portal pacjent.gov.pl z poradami zdrowotnymi i informacjami o programach profilaktycznych.
Po pierwszym roku od wprowadzenia e-skierowania, lekarze wystawili ich 50 mln, choć zdecydowaną większość na szczepienia przeciwko COVID-19. Tych innych niż na szczepienia wystawiono w pierwszych 9 miesiącach 2022 roku łącznie 43,2 mln, o 38% więcej niż rok temu. Warto też wspomnieć, że ruszyły prace nad systemem e-transplantacji.


NFZ rozpoczął refundację Domowej Opieki Medycznej, a za szkolenia z EDM w ramach Akademii Centrum e-Zdrowia zaczęto przyznawać 5 punktów edukacyjnych. A do tego poszerzono zakres szkoleń o tematykę bezpieczeństwa danych.
Pożegnaliśmy aplikację ProteGo Safe. Miała pomóc walczyć z pandemią, ale nie przyjęła się.
Urząd Ochrony Danych Osobowych nałożył rekordową karę w kwocie 250 tys. zł za nieprzestrzeganie przepisów RODO. Kilka miesięcy później UODO ukarał Uniwersyteckie Centrum Kliniczne Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego kwotą 10 tys. zł za to, że pacjent otrzymał skierowanie dla innej osoby. W listopadzie Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi padł ofiarą złośliwego oprogramowania ransomware – powrót do normalnego funkcjonowania trwał ponad dwa tygodnie.
Ale jest i dobra wiadomość w zakresie cyberbezpieczeństwa: 14 grudnia Prezes UODO zatwierdził „Kodeks postępowania dotyczącego ochrony danych osobowych przetwarzanych w małych placówkach medycznych” opracowany przez Federację Związków Pracodawców Ochrony Zdrowia Porozumienie Zielonogórskie. To pierwszy w Polsce kodeks postępowania zgodnego z RODO.
Z badania Najwyższej Izby Kontroli dowiedzieliśmy się, że tylko 44% Polaków ma podstawowe umiejętności cyfrowe. W oddziałach NFZ pojawiły się kioski profilaktyczne. Ukazała się nowa edycja raportu na temat polskich startupów medtech (Top Distruptors in Healthcare), w której zaprezentowało się 144 młodych firm pracującymi nad innowacjami dla ochrony zdrowia. W tym roku numerem 1 są rozwiązania z dziedziny AI. Nie brakuje innowatorów, choć szukają oni szans na rozwój poza granicami Polski – wynika z opracowania Koalicji AI w Zdrowiu i Polskiej Federacji Szpitali. Na uwagę zasługuje też pierwsza Biała Księga AI w Zdrowiu.
Komisja Europejska przedstawiła założenia Europejskiej Przestrzeni Danych Zdrowotnych (EHDS). Ma ona ułatwić wymianę i przetwarzanie danych. Z kolei Francja zapowiedziała wprowadzenie aplikacji zdrowotnych na receptę, i to już w pierwszym kwartale 2023 roku.
Rozpoczął się pilotaż e-rejestracji – MZ chce wprowadzić jedną, centralną rejestrację. Pierwsze usługi mają być włączone z początkiem 2023 roku.
Ministerstwo Zdrowia zachęcało w nowej kampanii do korzystania z IKP, ale także do udostępniania danych medycznych farmaceucie. Oprócz tego, MZ zapowiedziało, że będzie certyfikować mobilne aplikacje zdrowotne. Te najlepsze zyskają znak „Aplikacja Certyfikowana MZ”. Choć start projektu zapowiadano na jesień, na razie zrobiło się o nim cicho.
NFZ też idzie z duchem czasu wprowadzając swoje dwie nowe apki dla pacjentów: Moje Zdrowie+ i Moje Fizjo+. Jednak liczba pobrań (powyżej 1 tys. w sklepie z aplikacjami Google Play) pozostawia dużo do życzenia.
Polska przystąpiła do projektu e-recepty transgranicznej. Mimo to, elektroniczne recepty można realizować na razie tylko w Chorwacji. MZ opublikowało strategię e-zdrowia na kolejne 5 lat, na realizację której chce wydać rekordowe 7 mld zł. Pieniądze mają pochodzić głównie ze środków UE. MZ zapowiedziało EDM dla bilansów zdrowia dzieci od 2023.
NFZ uruchomiło dotację w kwocie do 900 tys. zł na cyberbezpieczeństwo w szpitalach; do tego doszedł pilotaż szkoleń z ochrony danych w placówkach POZ, który ma być rozszerzony na cały kraj. Z końcem grudnia MZ zapowiedziało, że program wsparcia na poprawę bezpieczeństwa danych pacjentów będzie kontynuowany w 2023 roku.
Naczelna Izba Lekarska – już z nowym zarządem – zaczęła brać sprawy e-zdrowia w swoje ręce uruchamiając m.in. NIL IN, czyli społeczność lekarzy innowatorów. Doczekaliśmy się też długo zapowiadanej strategii Centrum e-Zdrowia na lata 2023-2027. Przewiduje on m.in. stworzenie Zespołu Reagowania na Incydenty Bezpieczeństwa Komputerowego (CSIRT), kampanie rozwiązań e-zdrowia i bliższą współpracę z organizacjami pacjentów.
Polacy pokochali telekonsultacje – wynika z kolei z nowego raportu OECD „Health at a glance.” W latach 2019-2020 liczba konsultacji osobistych spadła średnio o prawie 20% w krajach UE. W Polsce, ten spadek został zrównoważony przez wzrost liczby telekonsultacji. W efekcie, procentowy udział telekonsultacji był jednym z najwyższych w Europie – 62% ankietowanych skorzystało z tego typu usług na przełomie lutego i marca 2021 roku.
Problemem z tygodnia na tydzień przybierającym na sile były i są braki leków w aptekach. Pomocna okazuje się funkcja umożliwiająca lekarzom sprawdzenie dostępności leku w aptece w momencie wystawienia recepty. Jest ona już dostępna w systemach IT dla lekarzy firmy KAMSOFT S.A. Lekarz widzi na ekranie kolorystyczną informację o szacunkowej dostępności (kolor zielony – pełna dostępność, żółty – ograniczona i czerwony – brak leku) aktualizowanej w trybie dobowym wraz z trendami. W ten sposób może od razu zareagować wystawiając zamiennik.
I w końcu opieka koordynowana w POZ. Ruszyła w jesienią 2022 roku, ale pełny rozpęd nabierze dopiero w roku 2023. Pojawiają się już pierwsze narzędzia IT wspomagające zarządzanie koordynacją ścieżki pacjenta. Ten temat na pewno będzie częściej gościł na naszym portalu.
Miejmy nadzieję, że rok 2023 będzie obfitował w intensywny rozwój e-zdrowia z korzyścią dla pacjentów i pracowników ochrony zdrowia.
Dowiedz się więcej: pobierz bezpłatnie wszytkie e-wydania czasopisma OSOZ

Lekcje z cyberataku na Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki (ICZMP): twórz bezpieczne kopie zapasowe, opracuj procedury reagowania na incydenty ochrony danych, chroń pocztę elektroniczną, przeprowadzaj regularne symulacje ataków phishingowych.
Jesteś na celowniku cyberprzestępców
Z raportu Fortified Health Security wynika, że tylko w pierwszej połowie 2022 roku w sektorze opieki zdrowotnej zanotowano 337 poważnych naruszeń bezpieczeństwa danych, które objęły aż 19 milionów kartotek pacjentów. Średni koszt naruszenia danych w służbie zdrowia wynosi obecnie 10,1 miliona USD/incydent – jak obliczyli autorzy raportu IBM „Cost of a Data Breach”.

W Polsce skala cyberataktów jest trudna do oszacowania, bo większość incydentów nadal nie jest zgłaszanych. Tylko najpoważniejsze z nich przedostają się do opinii publicznej. Oprócz ataku na ICZMP, przykładem jest paraliż SP ZOZ w Pajęcznie.
Konsekwencje skutecznego ataku hakerów są poważne. W ICZMP trzeba było odwołać zaplanowane procedury, a przywracanie funkcjonowania systemów IT trwało dwa tygodnie. W tym czasie, lekarze musieli przejść na papierową dokumentację. W innych przypadkach – gdy placówka nie tworzy odpowiednio chronionych kopii zapasowych – może nawet dojść do bezpowrotnej utraty danych pacjentów.
Największa luka bezpieczeństwa: brak wiedzy
Statystyki ataków cybernetycznych potwierdzają, że w większości przypadków to człowiek, a nie system, jest bramą pozwalającą wniknąć złośliwemu oprogramowaniu do systemu.
Można to sprawdzić przeprowadzając symulowany atak phishingowy. Na taki krok zdecydował się Centralny Szpital Kliniczny MSWiA w Warszawie. – To niezwykle podniosło poziom świadomości. Teraz wielokrotnie mamy taką sytuację, że wysyłamy prawdziwego maila z informacją i pracownicy IT otrzymują zwrotnie wiele maili ze zgłoszeniami o podejrzanej wiadomości – mówił podczas Forum Rynku Zdrowia zastępca dyrektora ds. teleinformatycznych i inżynierii medycznej CSK MSWiA.
Dodał on, że podczas symulacji ataku, rekordzista próbował zalogować się 80 razy na fałszywą stronę, która mogła być potencjalnie zainfekowana i której nie powinien otwierać. Taki test pozwala sprawdzić poziom świadomości i edukować personel
Z badania przeprowadzonego przez NFZ wynika, że niewiele ponad 13% dyrektorów szpitali odbyło szkolenia w zakresie cyberbezpieczeństwa. Z kolei w badaniu Centrum e-Zdrowia, aż 86% szpitali zadeklarowało potrzeby w zakresie podnoszenia bezpieczeństwa danych. Wśród priorytetów znalazły się:
Systemy, dokumenty i procedury
Drugą po człowieku zaporą dla ataków hakerów jest odpowiedni sprzęt, oprogramowanie oraz zasady postępowania, czyli techniczne i organizacyjne środki bezpieczeństwa. Zakładając, że dokumentacja medyczna jest przechowywana w formie elektronicznej, ważne jest posiadanie odpowiedniego oprogramowania antywirusowego, zapory sieciowej, systemu haseł i autoryzacji.
Absolutną koniecznością są systemy do tworzenia kopii danych, aby w razie ataku można było szybko odtworzyć pełną bazę danych placówki i przywrócić normalne funkcjonowanie. Zalecanym modelem jest archiwizacja kopii w bezpiecznej chmurze danych. Wówczas backup bazy tworzy się automatycznie, a do tego znajduje się w innej lokalizacji.
Zdaniem Jarosława Olejnika, dyrektora w Centrali NFZ od lat zajmującego się bezpieczeństwem, w tym bezpieczeństwem informatycznym, menedżerowie szpitali muszą przede wszystkim inwestować w technologie ułatwiające monitorowanie bezpieczeństwa infrastruktury IT, identyfikowanie zagrożeń w środowisku IT oraz wykrywanie cyberzagrożeń. Wśród nich są takie rozwiązania informatyczne jak:
Dodatkowo każdy podmiot musi spełnić obowiązki wynikające z RODO, w tym m.in. określić zasady bezpieczeństwa przetwarzania danych osobowych (polityka bezpieczeństwa), prowadzić regularne audyty bezpieczeństwa i analizę ryzyka zagrożeń cyberbezpieczeństwa.
Sporo wskazówek można też znaleźć w niedawno opublikowanym kodeksie postępowania dotyczącego ochrony danych osobowych przetwarzanych w małych placówkach medycznych. Opracowany przez Porozumienie Zielonogórskie dokument został oficjalnie zatwierdzony przez UODO.
Pobierz bezpłatny raport o bezpieczeństwie danych i RODO w placówkach ochrony zdrowia

Minister Zdrowia wydłużył do 31 października 2023 r. okres finansowania wydatków placówek medycznych na zwiększenie poziomu bezpieczeństwa teleinformatycznego.
Ze wsparcia mogą skorzystać szpitale, które prowadzą leczenie szpitalne, rehabilitację leczniczą, lecznictwo uzdrowiskowe oraz opiekę psychiatryczną i leczenie uzależnień.
O dofinansowanie mogą też ubiegać się placówki, które mają umowę na opiekę psychiatryczną i leczenie uzależnień, ale nie są podmiotami wykonującymi działalność leczniczą, lub mają umowę na realizację pilotażu w centrach zdrowia psychicznego.
Wysokość wsparcia zależy od wartości kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. Minister Zdrowia uzależnił złożenie wniosku o dofinansowanie od poziomu dojrzałości teleinformatycznej.
Placówki mogą otrzymać wsparcie w 2023 r. na zakup lub rozwój systemu:
Ministerstwo Zdrowia sfinansuje wydatki pod warunkiem przeprowadzenia audytów bezpieczeństwa, które potwierdzą spełnienie kryteriów.
Czytaj także: Prezes UODO zatwierdził kodeks RODO dla placówek zdrowia!

Do 2019 roku sprzedaż witaminy D utrzymywała się na stałym poziomie. Jednak wraz z wybuchem pandemii COVID-19, popyt na nią wzrósł ponad dwukrotnie. Według najnowszych statystyk, w 2022 roku padnie kolejny rekord – w aptekach sprzedanych zostanie prawie 11 mln opakowań tego suplementu diety.
Witamina D. Ile jej potrzebujemy?
Organizm jest w stanie ją produkować samodzielnie, wystarczy ekspozycja na promienie słoneczne. A dokładnie mówiąc, jest ona wytwarzana z 7-dehydrocholesterolu syntetyzowanego w skórze pod wpływem promieniowania UVB. W polskich warunkach geograficznych, nie powinno być z nią problemów od maja do września. Wystarczy 10–15-minutowa ekspozycja na słońce dziennie (bezchmurna pogoda, najlepiej pomiędzy godz. 10.00 a 15.00). Wówczas organizm jest w stanie wytworzyć dziennie zapotrzebowanie w ilości 2000–4000 IU/dobę.
Problem pojawia się jesienią i zimą, bo nawet odpowiednia dieta – bogata w ryby, jaja, wątróbkę, produkty mleczne – pokrywa nie więcej niż 20%-30% dziennego zapotrzebowania na witaminę D. Dlatego od lat zalecana jest jej suplementacja, zwłaszcza w przypadku osób starszych.

Duży wzrost sprzedaży od czasu pandemii
W 2019 roku Polacy kupili w aptekach nieco ponad 5 mln opakowań suplementów diety z witaminą D. Rok później – w 2020 roku – już 7,3 mln, w 2021 roku – 9,9 mln. Na podstawie cząstkowych danych eksperci OSOZ prognozują, że w 2022 roku będzie to już 10,8 mln zł.

Taki wzrost popytu obił się też na cenach. O ile przed rokiem 2019 cena suplementów witaminy D rosła średnio o ok. 1-2 zł rocznie, to w 2020 roku – w porównaniu z 2019 roku – było to już prawie 4 zł. Podobny wzrost zanotowano w 2021 roku w stosunku do 2020 roku (o 25%).
Bezprecedensowany wzrost sprzedaży wystąpuje odkąd w mediach pojawiły się informacje, że niedobór witaminy D zwiększa ryzyko zachorowania na COVID. Inne doniesienia mówiły o tym, że u osób z ciężkim przebiegiem koronawirusa zanotowano niski jej poziom. Dotychczasowe badania naukowe jednak nie wykazały jednoznacznej korelacji pomiędzy suplementacją witaminy D a przebiegiem czy podatnością na zachorowanie na COVID-19.
W zeszłym roku statystyczny pacjent wydał około 6 zł na zakup suplementów witaminy D, podczas gdy w 2015 roku było to niecałe 1 zł. Warto dodać, że produkty zawierające witaminę D są dostępne także poza aptekami, więc ich rzeczywista sprzedaż może być sporo wyższa.

Sezonowa witamina
Sprzedaż witaminy D w aptekach podlega wyraźnej sezonowości. Wskazuje na to średniomiesięczna wartość sprzedaży wyliczona na podstawie ostatnich dwóch dekad. W miesiącach od maja do sierpnia jest najniższa. Natomiast w miesiącach od października do marca, wartość sprzedaży witaminy D rośnie o ok. 50% w stosunku do miesięcy wiosenno-letnich. Najwyższa sprzedaż notowana jest w listopadzie (początek okresu suplementacji), a najniższa – w lipcu.
Obecnie w aptekach dostępnych jest 115 różnych marek witaminy D.
Prognoza na 2023 rok
Trend rosnący z ostatnich lat nadal będzie się utrzymywał w 2023 roku. Prognozy obliczone przez ekspertów OSOZ sugerują, że w 2023 roku sprzedaż osiągnie 12,15 mln opakowań, czyli o 12,26% więcej niż w 2021 roku.
Wzrastać będzie także średnia cena za pojedyncze opakowanie witaminy D. W 2023 roku będzie równa 28,47 zł, a to oznacza wzrost o 2,10 zł, czyli 7,96%.
Od readakcji: przedstawiona analiza statystyczna dotyczy klas ATC: A11CB oraz A11CC. Sprzedaż analizowano na podstawie danych z reprezentatywnego panelu aptek. Szczegółowe dane dostępne w czasopiśmie OSOZ Polska (09/2022).

Placówki podstawowej opieki zdrowotnej i ambulatoryjnej opieki specjalistycznej mogą zgłaszać się do pilotażowego programu zdalnego monitorowania stanu zdrowia dzieci i młodzieży z niedoborami odporności. Nabór potrwa do 28 grudnia.
Jakich pacjentów dotyczy pilotaż?
Pilotaż obejmie 1 200 pacjentów do 18 roku życia z pierwotnymi oraz wtórnymi niedoborami odporności, w tym w po przebytym zakażeniu wirusem SARS-CoV-2. Program skierowany jest do pacjentów pod opieką lekarza podstawowej opieki zdrowotnej lub ambulatoryjnej opieki specjalistycznej w ramach poradni gruźlicy i chorób płuc, otolaryngologii dziecięcej, alergologii dla dzieci oraz immunologii. Program pozwoli zdalnie monitorować stan zdrowia pacjentów m.in. przez osłuchiwanie płuc i serca, badanie obrazowe ucha, gardła, skóry i całego ciała.
Placówki zakwalifikowane do programu otrzymają środki m.in. na zakup innowacyjnych urządzeń wielofunkcyjnych, które pozwolą zdalnie wykryć pierwsze objawy przeziębienia, grypy oraz innych infekcji wirusowych i bakteryjnych dróg oddechowych, ucha środkowego, czy skóry.
Jak złożyć wniosek?
O wyborze placówek do programu decyduje kolejność złożenia wniosku. Trzeba w nim wskazać listę pacjentów spełniających kryteria programu. Nabór będzie prowadzony do wyczerpania środków na zakup 600 urządzeń.
Zainteresowane placówki, które mają zawartą umowę z NFZ w zakresie udzielania świadczeń dotyczących podstawowej opieki zdrowotnej lub świadczeń ambulatoryjnej opieki specjalistycznej w zakresie gruźlicy i choroby płuc, otolaryngologii dziecięcej, alergologii dla dzieci, immunologii, mogą składać wnioski do wyczerpania puli środków na zakup urządzeń, jednak nie później niż do 28 grudnia br., za pośrednictwem Platformy Obsługi Projektów Inwestycyjnych (POPI).
Jakie placówki się kwalifikują?
W programie nie mogą wziąć udziału placówki, które zawarły umowy na realizację programów pilotażowych w zakresie wykorzystania elektronicznych stetoskopów w ramach podstawowej opieki zdrowotnej.
Pilotaż programu SmartDoktor, który powstał w ramach programu Domowej Opieki Medycznej i potrwa 6 miesięcy.
Czytaj także: Prezes UODO zatwierdził kodeks RODO dla placówek ochrony zdrowia
Nie ma idealnego systemu ochrony zdrowia. Jednak kilka krajów może pochwalić się wyjątkowo innowacyjnym podejściem do polityki zdrowotnej i otwarciem na nowe technologie, co procentuje wysokim poziomem jakości usług medycznych. Przedstawiamy 9 wybranych krajów z honorowym miejscem Polski za ostatnie przyspieszenie w e-zdrowiu.
Kliknij TUTAJ, aby pobrać nowe wydanie czasopisma (PDF) z infografiką w wysokiej rozdzielczości

« Poprzednie 1 … 108 109 110 111 112 … 152 Następne »