10 lat telemedycyny. „Nie korzystamy z jej potencjału”

Dodano: 26.01.2026


– Telemedycyna była wdrażana fragmentarycznie, brakowało i dalej brakuje strategii i pomysłu na wykorzystanie jej potencjału – mówi dr Paweł Kaźmierczyk

Mija 10 lat od pełnej legalizacji telemedycyny w Polsce. Co już udało się osiągnąć, a co trzeba zrobić, aby telemedycyna się upowszechniła? O to pytamy dr Pawła Kaźmierczyka z Kancelarii Rymarz Zdort Maruta oraz Telemedycznej Grupy Roboczej (TGR).

Przez ostatnią dekadę telemedycyna przeszła bardzo ciekawą drogę. Z dość niszowego rozwiązania dla entuzjastów nowych technologii stała się stałym, dostępnym dla każdego pacjenta elementem systemu ochrony zdrowia w Polsce. To bez wątpienia jedno z największych osiągnięć tego okresu – upowszechnienie zdalnej opieki, w szczególności teleporady. W świetle ostatnich danych GUS niemal co dziesiąta porada lekarska w podstawowej opiece zdrowotnej realizowana jest właśnie w formie teleporady.

Newsletter OSOZ

Naszym podstawowym sukcesem jest stworzenie solidnych fundamentów krajowego systemu e-zdrowia, który umożliwia rozwiązanie wielu problemów zdrowotnych w sposób zdalny. Podczas teleporady pacjent może otrzymać m.in. e-receptę lub e-zwolnienie (e-ZLA), a informacje o udzielonym świadczeniu powinny być dostępne w ramach IKP. Telemedycyna zdała test dojrzałości podczas pandemii, kiedy niemal z dnia na dzień stała się podstawową formą kontaktu pacjenta z lekarzem. Pod kątem dojrzałości cyfrowej ochrony zdrowia na tle innych państw Unii Europejskiej wypadamy dobrze, jesteśmy w grupie liderów.

Do telemedycyny przekonało się także środowisko medyczne. Warto też zauważyć, że obowiązująca od stycznia 2025 r. wersja Kodeksu Etyki Lekarskiej (KEL) wprost wskazuje w art. 9, że teleporada jest jedną z dopuszczalnych form konsultacji lekarskiej, która może zapewniać pacjentowi jakość i ciągłość opieki medycznej, podczas gdy poprzednia wersja KEL porady udzielane na odległość dopuszczała jedynie w wyjątkowych sytuacjach.

Choć wiele się udało, wciąż możemy czuć spory niedosyt, nie wszystkie szanse udało się wykorzystać. Telemedycyna była wdrażana fragmentarycznie, w nieskoordynowany sposób, brakowało – i dalej brakuje – strategii i pomysłu na wykorzystanie jej potencjału. Inicjatywy związane ze standaryzacją teleporad podjęte w początkowym okresie pandemii w 2020 r. dawały nadzieję na uczynienie z niej ważnego elementu procesu opieki nad pacjentem, jednak kolejne zmiany zamiast wprowadzać projakościowe wymogi narzucały odgórne administracyjne ograniczenia.

Jednym z największych problemów dla rozwoju profesjonalnej i odpowiedzialnej telemedycyny okazał się brak skutecznych działań mających zapobiegać nadużyciom, które pojawiły się na rynku – możliwości zdalnego de facto kupowania recept lub zwolnień pod płaszczykiem zdalnej konsultacji lekarskiej. Wprowadzane w reakcji na ten problem ograniczenia skutkują obciążeniami dla uczciwie działających lekarzy i placówek oraz mniejszą dostępnością opieki dla pacjentów, podczas gdy nielegalne praktyki i tak dalej występują, stanowiąc zagrożenie dla zdrowia publicznego i podważając zaufanie do całej telemedycyny.

Pobierz bezpłatnie ATLAS CYFRYZACJI 2026
Pobierz bezpłatnie ATLAS CYFRYZACJI 2026

Rozczarowujące jest także tempo wdrażania innowacji do systemu finansowego ze środków publicznych, w szczególności koszyka świadczeń gwarantowanych. Często są to wieloletnie procesy, ciągle nie mamy wypracowanej metodyki oceny technologii medycznych o takim charakterze. Pomimo przeprowadzenia w ostatnich latach szeregu pilotaży związanych z innowacjami, testowane rozwiązania nie przełożyły się na pełne wdrożenia systemowe.

Dalszy rozwój telemedycyny jest możliwy i potrzebny, wymaga jednak kompleksowego podejścia. Punktem wyjścia powinno być wypracowanie standardu organizacyjnego udzielania świadczeń telemedycznych, który zapewniać będzie odpowiednią jakość i bezpieczeństwo zdalnej opieki. Równocześnie konieczne jest usunięcie nieuzasadnionych i nieproporcjonalnych barier administracyjnych oraz precyzyjne określenie zadań, jakie teleporady i inne świadczenia telemedyczne mają realizować na poszczególnych etapach funkcjonowania systemu ochrony zdrowia, tak aby ich rola była jasna, spójna i odpowiadała rzeczywistym potrzebom pacjentów oraz świadczeniodawców.

Potrzebujemy stworzenia „szybkiej ścieżki” włączania innowacji do koszyka świadczeń gwarantowanych oraz innych form finansowania ze środków publicznych, czemu powinien towarzyszyć dedykowany system HTA dla rozwiązań innowacyjnych. Powinniśmy też zintensyfikować prace nad wdrożeniem skutecznego, nowoczesnego mechanizmu nadzoru nad rynkiem, który umożliwi szybkie reagowanie na występujące nadużycia. Nie możemy zapominać przy tym o edukacji, przygotowaniu personelu medycznego i pacjentów do korzystania z innowacyjnych rozwiązań.

Przed nami wielkie wyzwanie związane z wdrożeniem do systemu ochrony zdrowia sztucznej inteligencji. Powinniśmy mieć jasną wizję tego, jak powinien wyglądać system e-zdrowia za kolejne dziesięć lat. Jaką rolę powinna odgrywać w nim telemedycyna, jak wspierać ją poprzez m.in. dostęp do danych medycznych oraz różne możliwości stwarzane przez AI. Dotychczasowe doświadczenia z wdrażania telemedycyny mogą stanowić w tym zakresie świetny punkt odniesienia.