Dodano: 09.09.2025

Minister Zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda powołała dr n. med Tomasza Maciejewskiego, wieloletniego dyrektora Instytutu Matki i Dziecka (IMiD), na stanowisko wiceministra resortu. To nadzieja, że cyfryzacja, sztuczna inteligencja i innowacje technologiczne będą miały nowego ambasadora. Wcześniejsze wypowiedzi dla OSOZ pokazują, że minister Maciejewski postrzega cyfryzację i AI jako podstawowe narzędzie poprawiające jakość leczenia i organizację systemu.
„Szpital nie jest miejscem naturalnie przyjaznym innowacjom. Ale może takim być, jeśli damy mu do tego przestrzeń” – podkreślał w naszej rozmowie minister Maciejewski. W jego ocenie, wprowadzanie nowych rozwiązań w placówkach medycznych wymaga nie tylko odwagi menedżerów, lecz także stworzenia odpowiednich warunków: finansowych, organizacyjnych i prawnych.
W Instytucie Matki i Dziecka, którym kierował dotychczas, innowacyjność przestała być domeną jednostek. Powołano specjalny dział ds. sztucznej inteligencji i innowacji technologii medycznych, który miał wspierać lekarzy i pielęgniarki w rozwijaniu pomysłów, tłumaczyć ich potrzeby na język biznesu i koordynować projekty z udziałem firm zewnętrznych. Taki model Maciejewski uznaje za konieczność – bez dedykowanych zespołów szpitale nie są w stanie skutecznie prowadzić projektów technologicznych, bo personel medyczny jest zbyt obciążony codzienną pracą.
Nowy minister wielokrotnie podkreślał, że gotowość do innowacji istnieje już na poziomie społecznym i instytucjonalnym. Pacjenci, lekarze i menedżerowie szpitali chcą korzystać z rozwiązań cyfrowych. Przykładem jest pandemia, która błyskawicznie upowszechniła teleporady, e-recepty czy elektroniczne zwolnienia. Jednak, jak zauważa Maciejewski, najtrudniejszą barierą jest system prawny – pełen ograniczeń wynikających z ustawy o zamówieniach publicznych, regulacji dotyczących danych wrażliwych czy procedur bioetycznych.
„Gotowi są ludzie, gotowe instytucje. Nawet gotowy jest rynek. Ale nadal nie mamy gotowości legislacyjnej” – twierdzi Maciejewski, wskazując, że innowacje medyczne w Polsce często kończą się w fazie pilotażu.
„W Polsce traktujemy cyfrowe zdrowie jak eksperyment. Tymczasem to już realna gałąź terapii”. W tym sensie digitalizacja ma być narzędziem poprawy efektywności leczenia i bezpieczeństwa pacjentów, a nie tylko próbą testowania technologicznych nowinek.
Nowy wiceminister zauważa, że innowacje rodzą się na styku różnych światów. Dlatego apeluje, by polskie uczelnie medyczne aktywniej wspierały studentów i młodych naukowców w komercjalizacji ich pomysłów. Centra transferu technologii – dziś w dużej mierze marginalizowane – powinny działać jak inkubatory i akceleratory, na wzór amerykańskiego Uniwersytetu Stanforda czy MIT.
Jednocześnie Maciejewski twierdzi, że medyków należy uczyć podstaw przedsiębiorczości i współpracy interdyscyplinarnej. „Potrzebujemy miejsc, gdzie farmaceuci wypiją kawę z informatykami, gdzie startup spotka się z prawnikiem, a po drugiej stronie ulicy swoje biuro ma firma technologiczna. W takich warunkach rodzi się prawdziwa innowacja” – mówił.
Maciejewski z dużą uwagą śledzi rozwój sztucznej inteligencji w medycynie. W IMiD wdrażano już narzędzia predykcyjne i systemy automatyzacji, które – choć początkowo spotykały się ze sceptycyzmem personelu – dziś są inicjatywą oddolną. Jego zdaniem to najlepszy dowód, że AI może odciążać lekarzy i pielęgniarki, pozwalając im skoncentrować się na pacjencie.
Na pytanie, jak szpitale powinny podchodzić do sztucznej inteligencji, Maciejewski odpowiadał pięcioma zasadami: budować kulturę otwartą na innowacje, doceniać liderów zmian, tworzyć zespoły interdyscyplinarne, działać strategicznie i nie bać się rezygnować z projektów, które nie spełniają oczekiwań. Kluczowe jest zarządzanie zmianą – proces, który obejmuje nie tylko technologię, lecz także ludzi i ich gotowość do współpracy.
Nowy wiceminister zdrowia stawia na otwarte konkursy, pilotaże i inkubację startupów, ale równocześnie podkreśla konieczność kopiowania sprawdzonych praktyk z innych krajów i placówek. To dlatego IMiD zainicjował konkurs „Mother and Child Startup Challenge”, w ramach którego co roku wybierane są najlepsze innowacje do opieki nad matką i dzieckiem.
Największym wyzwaniem będzie zmiana prawa, które – jak mówi – zbyt często dławi inicjatywę. Jednak Maciejewski jest optymistyczny: Polska ma potencjał, ludzi i rynek, by stać się liderem w cyfrowym zdrowiu. „Jedyne, co musimy zrobić, to przestać się bać, że nie jesteśmy gotowi. Bo jesteśmy” – podsumowuje.
Czytaj także: Debata OSOZ z ABM i IMiD: Przestańmy się bać innowacji