Dzięki robotom społecznym seniorzy czują się mniej samotnie

Dodano: 01.06.2026


Robot społeczny Navel i Sophia Warnek z Navel Robotics podczas HIMSS 2026 Europe
Robot społeczny Navel i Sophia Warnek z Navel Robotics podczas HIMSS 2026 Europe

Roboty w domach opieki długoterminowej zabawiają rezydentów, prowadzą ćwiczenia grupowe, rozmawiają o poważnych sprawach – są zawsze do dyspozycji, wypełniając samotne chwile seniorów i uzupełniając opiekę świadczoną przez ludzi.

Newsletter OSOZ

Robot jak sympatyczny wnuk

Nie ma się co oszukiwać – brakuje personelu medycznego, pielęgniarek i opiekunów w domach dla seniorów. Nie rozwiążą tego nawet większe nakłady na opiekę społeczną, bo wykwalifikowanych ludzi do pracy trudno już znaleźć w prawie każdym kraju Europy. I będzie tylko gorzej. Ale pomóc mogą roboty, które wypełniają czas pomiędzy zajęciami, rozmowami, posiłkami i codzienną rutyną.

Podczas konferencji HIMSS Europe 2026 – największej w Europie konferencji poświęconej innowacjom w ochronie zdrowia – odwiedziliśmy stoisko startupu Navel Robotics, który rozwija robota społecznego wykorzystywanego w domach opieki i szpitalach. Firma przekonuje, że technologia wspiera personel, aktywuje mieszkańców i poprawia ich samopoczucie. Navel potrafi rozpoznawać twarze, zapamiętywać imiona oraz tematy wcześniejszych rozmów.

Jest tak sympatyczny, że od razu wzbudza zaufanie i uśmiech.

Robot komunikuje się w 24 językach i wykorzystuje duże modele językowe, aby płynnie prowadzić rozmowy. Dzięki temu może odpowiadać na nawet najbardziej skomplikowane pytania, opowiadać historie, żarty i wiersze, a także rozmawiać na niemal każdy temat. Po wydaniu odpowiedniej komendy, urządzenie podąża za człowiekiem. Wkrótce będzie samodzielnie poruszać się po domach opieki i identyfikować osoby, które spędzają czas w samotności, proponując im rozmowę.

Roboty społeczne wypełniają samotne chwile. Pacjenci zwierzają się ze spraw, o których nie mówią nawet opiekunom

Według twórców robota, starsze osoby często szybko nawiązują kontakt z Navel. W przeciwieństwie do aplikacji czy komputerów, obsługa nie wymaga znajomości technologii. Wystarczy podejść do robota lub go zawołać, aby rozpocząć rozmowę.

Robot porusza oczami, śledzi wzrokiem rozmówcę i reaguje mimiką na przebieg konwersacji. Bardzo wyraźna mimika pozwala nawiązać kontakt z osobami z demencją. Zdaniem przedstawicieli firmy, szczególnie dobrze sprawdzają się u seniorów, którzy często są otwarci na rozmowę i chcą podzielić się swoimi troskami i myślami, ale brakuje im uważnych i słuchających rozmówców.

W większości placówek opiekuńczych personel nie jest w stanie poświęcić każdemu mieszkańcowi tyle czasu, ile potrzebuje. Dotyczy to zwłaszcza osób, które ze względu na stan zdrowia nie uczestniczą w zajęciach grupowych lub większość dnia spędzają samotnie w swoich pokojach. Robot społeczny ma wypełniać tę lukę. Niektóre domy opieki organizują regularne sesje z udziałem robota, traktując go jako element terapii zajęciowej.

Jednocześnie producenci podkreślają, że urządzenie nie jest substytutem człowieka. Jego rolą jest zapewnienie dodatkowych interakcji. Musimy zdać sobie sprawę, że tylko w najbardziej ekskluzywnych i bardzo drogich domach opieki personel jest dostępny 24 godziny na dobę dla każdego rezydenta.

Robota z Navelem szybko wciąga i rozbawia
Robota z Navelem szybko wciąga i rozbawia

Jak przyznaje producent Navela, najbardziej poruszające doświadczenia dotyczą osób z zaburzeniami poznawczymi. Przedstawicielka firmy, z którą rozmawialiśmy, przytoczyła przykład starszego mężczyzny z demencją. Według opiekunów, od blisko dwóch lat praktycznie z nikim nie rozmawiał, w tym z własną żoną. Kiedy został sam na sam z robotem, niespodziewanie zaczął z nim rozmawiać i przez kilka minut aktywnie odpowiadał na pytania.

Ten przykład pokazuje potencjał takich rozwiązań w aktywizowaniu osób, które nie reagują na tradycyjne formy komunikacji lub są zamknięte na drugiego człowieka. Robot jest dla nich neutralnym i nieoceniającym partnerem w interakcji społecznej. Coraz więcej badań wskazuje, że roboty społeczne mogą ograniczać poczucie osamotnienia, poprawiać nastrój i zwiększać zaangażowanie mieszkańców placówek opiekuńczych.

Niektórzy traktują robota jak przyjaciela i nie ma w tym nic złego

Relacje pomiędzy mieszkańcami a robotami społecznymi zakakują. Niektórzy postrzegają urządzenie jako towarzysza codziennych rozmów, szczególnie dotyczy to osób posiadających specyficzne zainteresowania, o których personel – nie mający specjalistycznej wiedzy – nie jest w stanie porozmawiać.

Robot może prowadzić dyskusję o historii, sporcie, muzyce. Rozpozna melodię sprzed 70 lat, którą senior zanuci, oraz zna w szczegółach wydarzenia sprzed 50 lat, które dla osób z demencją są jedynym wspomnieniem. I to właśnie ta zdolność do podtrzymywania rozmowy odróżnia nową generację robotów społecznych od wcześniejszych rozwiązań opartych na prostych, z góry zaprogramowanych odpowiedziach.

Obserwując, ile radości roboty społeczne wnoszą do domów opieki, trudno zrozumieć głosy krytyków, którzy argumentują, że osoby starsze potrzebują przede wszystkim kontaktu z drugim człowiekiem, a nie rozmowy z maszyną. Ludzkiego kontaktu nie może zabraknąć, ale można go też świetnie uzupełnić.

Twórcy Navel odpowiadają, że jeśli robot pomaga nawet w niewielkim stopniu zmniejszyć poczucie samotności i często odczuwaną przez seniorów w placówkach opiekuńczych izolację społeczną, to nie ma się nad czym zastanawiać.

Wdrożenie robota nie wymaga skomplikowanej infrastruktury informatycznej. Urządzenie potrzebuje dostępu do sieci Wi-Fi i źródła zasilania. Bateria wystarcza na około sześć do ośmiu godzin pracy.