Dodano: 12.10.2026

Wystarczy zdjęcie twarzy, a algorytm AI oceni stopień nasilenia trądziku i samodzielnie wystawi receptę na lek stosowany miejscowo, bez konieczności konsultacji z lekarzem. To na razie eksperyment w USA, ale biorąc pod uwagę braki lekarzy, wkrótce może stać się normą.
5 października br. amerykański stan Utah zatwierdził program pilotażowy firmy Nolla Health, która ma przetestować skuteczność AI w autonomicznym wystawianiu recept na proste problemy skórne u nastolatków.
Po wykonaniu zdjęcia twarzy, system analizuje obraz, ocenia nasilenie zmian skórnych i kwalifikuje pacjenta do określonego schematu leczenia. Jeśli uzna to za uzasadnione, wystawi receptę na jeden z preparatów stosowanych miejscowo. Aby skorzystać z programu, trzeba pobrać aplikację mobilną Nolla, dostępną w cenie 4,99 dolara miesięcznie (leki są płatne dodatkowo).
Nie każdy pacjent zostanie zakwalifikowany do automatycznego leczenia. AI nie może przeprowadzić konsultacji w przypadku ciężkich postaci trądziku, stosowania leków doustnych ani izotretynoiny. Wyłączone są też kobiety w ciąży albo planujące ją, karmiące piersią, osoby o osłabionej odporności oraz z wcześniejszą reakcją alergiczną na objęty programem lek. Pacjent może zażądać kontaktu z człowiekiem-lekarzem.
W początkowej fazie dwóch lekarzy ma sprawdzać i zatwierdzać każdą receptę przed jej przekazaniem do apteki. Dopiero po spełnieniu określonych kryteriów bezpieczeństwa i uzyskaniu zgody regulatora system może przejść do kontroli następczej, a następnie do audytów obejmujących próbę recept. Docelowo recepty mają być wystawiane bez uprzedniej akceptacji każdej decyzji przez lekarza, ale z systemem nadzoru.
Wiosną 2026 roku stan Utah dopuścił do pilotażu system AI do automatycznego odnawiania recept (Doctronic). Rozwiązanie obejmuje wybrane leki stosowane przewlekle i pozwala na odnowienie recepty na 30, 60 lub 90 dni. Nie uprawnia natomiast systemu do samodzielnego rozpoczynania nowego leczenia, zmiany dawkowania ani przepisywania substancji kontrolowanych.
Początkowo każda recepta wystawiana przez AI wymaga zatwierdzenia przez lekarza. Dopiero po osiągnięciu wymaganych wskaźników dokładności i uzyskaniu zgody urzędu system może przejść w tryb autonomicznego wystawiania recepty. W takiej sytuacji trafiają one bezpośrednio do apteki, a farmaceuta zachowuje możliwość skierowania sprawy do lekarza, jeżeli pojawią się wątpliwości.
Oprócz rozwiązania Doctronic, na początku października 2026 r. Utah zatwierdziło podobny pilotaż oparty na systemie August AI, obejmujący także odnawianie recept na wybrane leki stosowane w chorobach przewlekłych. Pierwsze 250 odnowień ma być sprawdzanych przez lekarza. Następne 1000 ma podlegać kontroli po wystawieniu, a później przewidziano audyty wyrywkowe.
Utah mocno stawia na AI i rozwija m.in. rozwiązania wspierające rehabilitację mięśni dna miednicy u kobiet. Wszystkie te inicjatywy działają w ramach stanowej „piaskownicy regulacyjnej” (regulatory sandbox). Mechanizm pozwala firmom testować określone zastosowania technologii na warunkach uzgodnionych z władzami, z czasowymi odstępstwami od wybranych wymogów prawnych. Nie jest to ogólna zgoda na wykonywanie zawodu lekarza przez algorytmy.
AI wystawiające recepty bez udziału lekarza wzbudza spore kontrowersje. Algorytm musi prawidłowo ocenić zmiany skórne, uwzględnić przeciwwskazania oraz dobrać odpowiedni preparat. Błędna kwalifikacja może oznaczać nieskuteczne leczenie, ryzyko wystąpienia działań niepożądanych lub opóźnienie w rozpoznaniu innej choroby współistniejącej – całkiem duża odpowiedzialność, biorąc pod uwagę, że mamy do czynienia tylko z receptami na leczenie trądziku.
Wątpliwości pojawiły się już przy pilotażu Doctronic. Lekarze podnosili ryzyko związane z brakiem oceny klinicznej przez człowieka, w tym możliwość odnawiania recept na leki, których stosowanie u pacjenta przestało być zasadne. W komentarzu opublikowanym w JAMA Health Forum, Michelle Mello, profesor prawa i polityki zdrowotnej na Uniwersytecie Stanforda, zwracała uwagę na niejasności dotyczące odpowiedzialności za szkody wynikające z błędów AI w pilotażu Doctronic. Sam fakt dopuszczenia systemu do testów nie rozstrzyga automatycznie wszystkich kwestii dotyczących odpowiedzialności za konkretną decyzję terapeutyczną.
Władze Utah podkreślają, że programy będą prowadzone etapami i uwzględnią pomiar zgodności decyzji AI z oceną lekarzy. Przykładowo, w przypadku Nolla Health przejście do kolejnych faz wymaga spełnienia kryteriów bezpieczeństwa, w tym wysokiej zgodności decyzji systemu z oceną kliniczną. Pacjenci mają być informowani o zastosowaniu AI i mają w każdej chwili zrezygnować z systemu na rzecz konsultacji z lekarzem. Firmy prowadzące pilotaż muszą też posiadać ubezpieczenie obejmujące ryzyko związane z wykorzystaniem technologii.
Wszystkie pilotaże uruchomione w Utah mają odpowiedzieć na pytanie, czy część prostych, powtarzalnych decyzji terapeutycznych można powierzyć algorytmom, ograniczając czas oczekiwania i obciążenie personelu.
Czytaj także: W tym pilotażu AI samodzielnie wystawia recepty. Efekty?