Dodano: 31.10.2022

Liczba uchodźców w Polsce to – według różnych szacunków – ok. 2-3 miliony. Z czego ponad 1,3 mln* osób ma status cudzoziemca według spec ustawy. Czy tak duża grupa osób – mających uprawnienia do korzystania ze służby zdrowia – wpłynęła na ilość sprzedaży leków w aptekach?
Nowa grupa klientów aptek
Mamy do czynienia nie z „miniaturą demograficzno-społeczną” Ukraińców, ale specyficzną grupą ludzi uciekających przed skutkami wojny. Gościmy głównie kobiety, dzieci, wśród nich są też – ale nie jest to znaczący odsetek – osoby starsze. Taka struktura społeczna determinuje potencjał korzystania ze służby zdrowia. Mowa o osobach raczej młodych, zatem także najczęściej cieszących się dobrym stanem zdrowia. Ale nadal mówimy nawet nie o setkach tysięcy, ale milionach osób. Czy taka skala przekłada się na wskaźniki sprzedaży aptecznej?
Sprzedaż rośnie nieznacznie
W firmie analityczno-badawczej PEX PharmaSequence zaprojektowano badanie, którego wyniki mogą posłużyć do wnioskowania w omawianym temacie. Wybrano kilka dużych miast oraz miasta przygraniczne (z Ukrainą) i zbadano wielkość sprzedaży dla różnych grup produktów. Grupy badane wybrane zostały w taki sposób, aby „pasowały” do profilu uchodźców.
W analizie porównano ilość sprzedaży w każdym z miesięcy pierwszego półrocza 2022 w wybranych miastach do średniej apteki w Polsce. Średnia wartość sprzedaży równa jest 1, czyli jeżeli wynik w danym miesiącu dla danego miasta wynosi 1,2, to jest o 20% większy od średniego w Polsce.
Wyniki dla wybranych kategorii: antybiotyki pediatryczne, antykoncepcja i preparaty OTC wykrztuśne są dyskusyjne – 10–15% różnicy między okresem sprzed wojny i w trakcie jej trwania można uznać za duży skok, ale trudno zmierzyć wpływ netto sezonu przeziębień i specyfiki lokalizacji.



Co nas czeka w kolejnych latach?
Wpływ na pewno jest, ale nie jest on tak znaczący jak przewidywano. Ponad 70% uchodźców mieszka przecież w dużych miastach. Co nas zatem czeka? Bardzo wiele zależy od rozwoju sytuacji migracyjnej. Zakończenie wojny może oznaczać nie tylko powroty na Ukrainę, ale łączenie się rodzin w Polsce.
Według badań publikowanych w mediach, nawet 30% Ukraińców zamierza u nas zostać na dłużej lub na stałe. Jeśli tak się stanie, to wpływ tego zjawiska na rynek farmaceutyczny będzie na pewno widoczny. Już teraz zmagamy się z wyzwaniem braku dokumentacji medycznej w przypadku konieczności kontynuacji refundowanej kontynuacji terapii chorób przewlekłych diagnozowanych w Ukrainie. Ilość takich przypadków będzie tylko rosła. A w efekcie będzie też rósł rynek farmaceutyczny.
* Dane na dzień 22.08.2022
Czytaj także: Polacy kupują coraz więcej opioidów. Czy grozi nam kryzys jak w USA?