E-DiLO daje pacjentom większą kontrolę nad leczeniem

Dodano: 04.11.2026


W 2025 roku wygraliśmy duży projekt unijny. Będziemy tworzyć własną aplikację dla pacjentów onkologicznych - mówi Magdalena Janus-Hibner
W 2025 roku wygraliśmy duży projekt unijny. Będziemy tworzyć własną aplikację dla pacjentów onkologicznych – mówi Magdalena Janus-Hibner

Karta e-DiLO wyrówna jakość leczenia onkologicznego w całej Polsce, a e-Konsylium poprawi współpracę między ośrodkami w ramach Krajowej Sieci Onkologicznej – mówi Magdalena Janus-Hibner, Zastępca Dyrektora ds. Projektów, Rozwoju i Organizacji Onkologii w Wojewódzkim Wielospecjalistycznym Centrum Onkologii i Traumatologii im. M. Kopernika w Łodzi.

  • Szpital im. M. Kopernika w Łodzi wdraża m.in. elektroniczną kartę DiLO, e-Konsylium oraz Platformę Usług Inteligentnych. Karta e-DiLO będzie obowiązkowa od 1 stycznia 2027 r.
  • Zapewni lekarzom w całej Polsce dostęp do ujednoliconych informacji o diagnostyce i leczeniu pacjenta, ograniczy powtarzanie badań i pomoże wyrównywać jakość opieki onkologicznej.
  • e-Konsylium usprawni współpracę między ośrodkami SOLO 1 i SOLO 3, standaryzując konsultacje online i umożliwiając udostępnianie badań obrazowych w formacie DICOM.
  • Szpital rozwija własne rozwiązania AI, m.in. system optymalizujący organizację chemioterapii jednodniowej.
  • Szpital buduje kulturę otwartości na nowe technologie. Podstawą są szkolenia personelu, które pomagają przełamać obawy przed cyfryzacją i pokazują praktyczne możliwości wykorzystania AI w ochronie zdrowia.
Pobierz bezpłatne 91-stronicowe wydanie czasopisma OSOZ
Pobierz bezpłatnie 91-stronicowe wydanie czasopisma OSOZ

Za 11,9 mln zł z KPO szpital wdraża Platformę Usług Inteligentnych. Czy wszystko idzie zgodnie z planem?

Tak, już się podłączyliśmy i wysłaliśmy testowo jedno z badań na PUI. Na chwilę obecną udało nam się uzyskać integrację z Platformą. Cały proces wymaga jednak przejścia przez wiele etapów technicznych.

Wdrożenie PUI oraz rozwiązań cyfrowych, takich jak e-DiLO, e-KOK, e-Rejestracja, to ogromne przedsięwzięcie transformacji cyfrowej, które wykracza poza instalację systemu i obejmuje zmianę organizacji leczenia oraz edukację personelu. Cały szpital, w tym pracownicy medyczni, techniczni i administracyjni, musi nauczyć się funkcjonować w nowej rzeczywistości cyfrowej. To spora reorganizacja filozofii działania i realizacji świadczeń medycznych.

Jako specjalistyczny ośrodek leczenia onkologicznego najwyższego poziomu, szpital w pierwszej kolejności testuje kartę e-DiLO. Jak tutaj przebiega wdrożenie?

Udało nam się już zintegrować e-DiLO z naszym HIS-em i poprawnie wystawić kartę. Na razie testowo przechodzimy przez poszczególne etapy diagnostyki wstępnej i pogłębionej. A więc rozwiązanie działa, a kolejne etapy wdrażamy powoli, z dużą starannością. Obecnie testujemy cały proces z udziałem koordynatora, asystenta medycznego i lekarza.

e-DiLO to fantastyczne rozwiązanie, przede wszystkim dla pacjenta, bo daje dostęp do kompleksowych informacji o zdrowiu, planie leczenia i tym, co dzieje się na poszczególnych etapach całej ścieżki klinicznej – od diagnostyki, przez leczenie, po monitorowanie zdrowia. Wszystkie informacje będą widoczne na Internetowym Koncie Pacjenta IKP.

Jeżeli chodzi o wymiar systemowy, e-DiLO wprowadza ogromną zmianę. Każdy lekarz, niezależnie od tego, czy pracuje w Łodzi, Gdańsku, Wrocławiu czy Warszawie, po wpisaniu numeru PESEL pacjenta albo numeru karty będzie widział te same informacje.

W systemie są wyniki badań, rozpoznania oraz plan diagnostyki wstępnej i pogłębionej. Lekarz będzie mógł sprawdzić, jakie badania pacjent miał już wykonane i na jakim etapie jest leczenie. To pozwoli przede wszystkim uniknąć powtarzania badań – pacjenci są często zagubieni, nie mają przy sobie wszystkich dokumentów, gdy konsultują się u różnych lekarzy. To duża oszczędność dla systemu, ale także większa transparentność.

Kolejną korzyścią karty DiLO będzie wyrównanie jakości leczenia onkologicznego w całej Polsce. W Krajowej Sieci Onkologicznej mamy różne ośrodki – SOLO 1, SOLO 2 i SOLO 3 – o zróżnicowanych kompetencjach i możliwościach. Po półtora roku funkcjonowania sieci widzimy, że w każdym ośrodku jakość wygląda różnie. Niestety, w mniejszych ośrodkach jest najtrudniej, co wynika przede wszystkim z mniejszej dostępności do badań, terapii i badań klinicznych.

Karta e-DiLO i KSO mają to zmienić. System ma być na tyle transparentny, żeby pacjent mógł świadomie wybrać odpowiedni ośrodek. Będziemy mogli z poziomu SOLO 3 zaproponować na przykład inny rodzaj zabiegu operacyjnego niż ten zaproponowany przez SOLO 1, zabieg wykonywany inną techniką, program lekowy czy badanie kliniczne. Oczywiście, to pacjent decyduje, w którym ośrodku i jakie leczenie podejmie.

newsletter osoz

Od grudnia szpital uzyska też dostęp do e-konsylium. Jakie znaczenie ma ono w leczeniu onkologicznym?

Bardzo na nie czekamy i mamy nadzieję, że znacząco usprawnią naszą pracę. Jesteśmy jedynym ośrodkiem SOLO 3 w województwie łódzkim, dlatego od samego początku spotykamy się na konsyliach online z każdym z ośrodków SOLO 1.

Ośrodki SOLO 1 z województwa łódzkiego od razu zaczęły pracować na checklistach, które stworzyliśmy. Dostosowały się do naszego sposobu prowadzenia konsyliów, ponieważ u nas są one organizowane narządowo – każdy narząd ma swój dzień. Oprócz tego, że spotykamy się, żeby dyskutować o naszych pacjentach, łączymy się również z ośrodkami SOLO 1. Staramy się im pomagać, ale też wspólnie dyskutować o pacjentach, których mają pod swoją opieką.

I ta współpraca jest bardzo dobra. Wiele się przez ten rok nauczyliśmy, przede wszystkim konstruktywnej współpracy. Nie chodzi o to, że ośrodek SOLO 1 jest gorszy od SOLO 3 – w SOLO 1 pracują świetni lekarze ze specjalizacją z onkologii, chirurgii onkologicznej czy onkologii klinicznej. Po prostu ma mniejsze możliwości, jeśli chodzi o pewne propozycje dla pacjenta.

Wracając do samego narzędzia konsylium – obecnie mamy własne rozwiązanie, które pozwala nam przeprowadzać konsylia online. E-Konsylium ustrukturyzuje i ustandaryzuje ten proces. Będzie można w nim zamieszczać badania obrazowe w formacie DICOM, co znacznie przyspieszy pracę. Obecnie radzimy sobie w inny sposób, co jest jednak bardziej pracochłonne. Więcej pracy mają również koordynatorzy.

Aby mierzyć jakość leczenia w szpitalu, potrzebne są dane, które następnie są agregowane i analizowane. Jak wygląda ten proces w WWCOiT?

Jako WOM i SOLO 3 mamy wręcz obowiązek agregować i analizować dane. Przygotowaliśmy bardzo duży raport dotyczący onkologii za 2025 rok, a także raport dla całego województwa.

Analiza jest jednak nadal bardzo trudna, ponieważ nie wszystkie dane są ze sobą porównywalne. Nie wszystkie też można wprost wyciągnąć z HIS-a i dlatego potrzebna jest jeszcze spora praca nad tym, żeby poprawić ich jakość. Tylko dobrej jakości dane mają sens i pozwalają stworzyć realny, wiarygodny obraz tego, co dzieje się na poziomie szpitala.

To szczególnie ważne w kontekście kolejnego etapu Krajowej Sieci Onkologicznej, czyli mierników i wskaźników jakości. W Ministerstwie Zdrowia trwają prace nad projektem nowego rozporządzenia dotyczącego wskaźników i mierników jakości.

Jakie są dalsze plany szpitala w zakresie cyfryzacji?

W dużej mierze narzucone są przez narzędzia systemowe, które będą wdrażane na poziomie krajowym. Oczywiście chcielibyśmy wprowadzać także wiele własnych rozwiązań, ale obecnie przede wszystkim czeka nas ogromne wyzwanie cyfrowe i organizacyjne związane z kartą e-DiLO.

Do tego dochodzą e-Konsylium i PUI. Implementacja zajmie nam bardzo dużo czasu i będzie wymagać dużego zaangażowania w obszarze szkoleń, edukacji i organizacji pracy. Zależy nam na tym, aby w pełni wykorzystać możliwości, jakie oferują nam te rozwiązania.

W 2025 roku wygraliśmy duży projekt unijny. Będziemy tworzyć własną aplikację dla pacjentów onkologicznych i koordynatorów onkologicznych, która ma usprawnić komunikację i jeszcze bardziej ułatwić pracę koordynatorów. Chcemy również lepiej połączyć koordynatorów z pacjentami i przekazywać im informacje o tym, na jakim są etapie, czego mogą się spodziewać oraz jak powinni przygotować się do badania.

Aplikacja będzie obejmowała również obszary związane z dietetyką, fizjoterapią czy psychologią – wynika to m.in. z tego, że jesteśmy szpitalem prowadzącym prehabilitację w leczeniu onkologicznym.

raport ochrona danych medycznych

Jakie czynniki bierze Pani pod uwagę, podejmując decyzję o wdrożeniu AI? Zwłaszcza gdy szpital jako pierwszy wprowadza zupełnie nowe rozwiązanie i nie może opierać się na doświadczeniach innych placówek.

To bardzo trudne pytanie, bo w AI dzieje się bardzo dużo. W naszym szpitalu funkcjonuje Regionalne Centrum Medycyny Cyfrowej. To dla nas podstawowa komórka, która realizuje wszystkie działania ocierające się o AI i w której pracują profesjonaliści potrafiący tworzyć algorytmy i rozwiązania AI. Wiele rozwiązań testujemy jako pierwsi i dzięki temu mamy już ogromną wiedzę w tym zakresie.

Jeśli chodzi o czynniki brane pod uwagę przy wyborze AI, to na pewno bardzo istotne jest cyberbezpieczeństwo. Jakie dane są potrzebne? Jak są zbierane? Na jakim serwerze gromadzone? Czy to jest chmura? To jest podstawowa kwestia, o którą pytamy każdą firmę, z którą chcemy nawiązać współpracę.

Kolejną bardzo istotną rzeczą jest integracja z HIS-em. Chodzi o to, abyśmy nie musieli wyciągać danych ręcznie – ani żaden algorytm, ani żadna nakładka nie będą działać, jeżeli takiej integracji nie będzie.

Idąc dalej – standaryzacja danych. Aby algorytm mógł pracować na dokumentacji medycznej, dane muszą być bardzo dobrej jakości i porównywalne. Chodzi o ujednolicenie zapisów i notatek sporządzanych przez lekarzy.

Szpital tworzy też autorskie rozwiązania AI. Może Pani podać przykład?

Obecnie wdrażamy autorski system do obsługi pacjentów, którzy zgłaszają się do nas na chemioterapię jednego dnia. To swego rodzaju system kolejkowy łączący izbę przyjęć, przyjęcia na chemioterapię jednego dnia, kolejkowanie foteli, ale uwzględniający również to, że jeden pacjent ma podawany lek przez godzinę, inny przez 3 godziny, a jeszcze inny przez 7.

System ma pomóc lekarzom i całej organizacji szpitala w jak najbardziej efektywnym wykorzystaniu wszystkich dostępnych foteli oraz zaprogramowaniu przyjęcia pacjentów.

Wdrożenie innowacji polegnie albo będzie się przeciągać, jeśli personel będzie wobec niej sceptyczny lub niechętny. Czy jest jakaś recepta na zbudowanie kultury otwartości na nowe technologie?

Wszystko zaczyna się od edukacji, która kształtuje kulturę otwartości. Większość osób, szczególnie w ochronie zdrowia, boi się nowych technologii. Pracownicy administracyjni nigdy nie byli szkoleni w zakresie nowych rozwiązań cyfrowych. Tymczasem cyfryzacja to ogromna zmiana, którą należy odpowiednio zarządzić, żeby nie wzbudzić strachu przed nowymi technologiami.

Musimy szkolić i edukować pracowników medycznych. Powinni oni wiedzieć, co to jest sztuczna inteligencja i na co zwrócić uwagę podczas pracy z nią. Póki co, wszystkim sztuczna inteligencja i algorytmy w zdrowiu kojarzą się głównie z radiologią. A to jest tylko bardzo mały wycinek tego, jak AI może funkcjonować w ochronie zdrowia.

Jakie innowacje marzą się Pani, aby podwyższyć jakość leczenia onkologicznego?

Wszystkie innowacje w ochronie zdrowia opierają się na danych. Stąd moim marzeniem jest wysoka jakość danych.

Chcemy usprawnić wiele procesów w szpitalu, w tym na pewno w radiologii, poprzez wykorzystanie algorytmów. Mam tu raczej na myśli pomoc w tworzeniu raportów diagnostycznych dla klinicystów, które będą wyczerpujące, niż samą ocenę obrazu przez algorytm AI. Na przykład taki ustrukturyzowany opis tomografii komputerowej ze skalą RECIST albo Nadir. Bardzo chcielibyśmy wdrożyć coś takiego.

Druga rzecz to ustrukturyzowanie danych, abyśmy mogli automatycznie tworzyć m.in. epikryzy do innych ośrodków albo plany dla pacjenta, gdzie algorytm wyciągałby z HIS-a odpowiednie informacje i tworzył mądry i ustrukturyzowany raport. Za jednym kliknięciem, bez szukania danych. Marzeniem są też rozwiązania, które efektywnie wesprą pracowników administracyjnych w codziennej pracy. Mamy już narzędzia, które pomagają w analizie danych, automatycznie tworzą raporty i znacząco skracają czas pracy. Będziemy dążyć do ich szerszego wykorzystania.

Dodaj do zaufanych źródeł Google