Centrum e-Zdrowia zapowiada AI dla lekarzy i mojeIKP Junior

Dodano: 27.08.2026


Wprowadzimy oparty na AI moduł, który umożliwi lekarzom sprawne wykorzystywanie bazy wiedzy, np. by sprawdzić możliwe niepożądane interakcje między lekami - mówi Jarosław Sot
Wprowadzimy oparty na AI moduł, który umożliwi lekarzom sprawne wykorzystywanie bazy wiedzy, np. by sprawdzić możliwe niepożądane interakcje między lekami – mówi Jarosław Sot

Jarosław Sot objął stanowisko dyrektora Centrum e-Zdrowia w kwietniu br., na finiszu milionowych projektów e-zdrowia z KPO. W wywiadzie dla OSOZ przedstawia swoje priorytety na 2026 i 2027 rok: wdrożenie e-kolejki do szpitali, pełne uruchomienie centralnej e-rejestracji, wprowadzenie AI do szpitali, cyberbezpieczeństwo oraz upowszechnienie aplikacji mojeIKP.

  • Centrum e-Zdrowia chce opracować rozwiązanie AI, które pomoże lekarzom wykrywać interakcje leków
  • „Zależy mi, aby mojeIKP stało się centrum zarządzania zdrowiem” – mówi Jarosław Sot. W planach jest m.in. mojeIKP Junior dla nastolatków
  • Centrum i e-Zdrowia kończą prace koncepcyjne nad centralną e-kolejką do szpitali
  • Platforma Usług Inteligentnych jest wdrażana zgodnie z planem. Trafi do ponad 370 szpitali i wesprze radiologów w analizie obrazów diagnostycznych
  • Centrum e-Zdrowia rozważa nowe narzędzia AI dla pacjentów na IKP i mojeIKP jako alternatywą dla komercyjnych chatbotów jak ChatGPT
Newsletter OSOZ

Z jaką wizją cyfryzacji polskiej ochrony zdrowia przejął Pan stery w Centrum e-Zdrowia?

W mojej ocenie najważniejsze są trzy rzeczy: powszechność stosowania nowych rozwiązań, które powstają w celu realizacji konkretnych potrzeb użytkowników systemu, bezpieczeństwo informacyjne oraz wygoda i dostępność dla pacjentów. To pierwsze oznacza między innymi włączanie kolejnych placówek ambulatoryjnej opieki medycznej do centralnej e-rejestracji, narzędzia usprawniające pracę lekarzy, powszechny obieg elektronicznej dokumentacji medycznej i rozwój narzędzi analitycznych.

Drugim, bardzo ważnym elementem jest troska o cyberbezpieczeństwo sektora ochrony zdrowia. Żyjemy w czasach rosnącej liczby zagrożeń cyfrowych i tworząc nowe systemy jesteśmy odpowiedzialni za bezpieczeństwo danych medycznych pacjentów.

Po trzecie, wygodne dla pacjentów usługi. Naszym priorytetem w tym obszarze jest aplikacja mojeIKP. Chcielibyśmy, by dla wszystkich pacjentów stała się ona nowoczesnym centrum zarządzania sprawami swojego zdrowia – aby każda dorosła osoba mogła w swoim smartfonie sprawdzić wyniki badań i terminy wizyt, umówić się do dowolnego specjalisty lub na szczepienie, zamówić wystawienie kolejnej recepty, udostępnić dokumentację medyczną podczas konsultacji.

Priorytetem w 2026 roku są projekty e-zdrowia finansowane z KPO. Czy udało się wszystko zrealizować zgodnie z planem?

Projekt KPO e-Zdrowie to ogromny projekt, angażujący wszystkich uczestników systemu ochrony zdrowia. Tworząc w ścisłej współpracy z Ministerstwem Zdrowia nowe narzędzia, zasięgaliśmy wielu opinii pacjentów, specjalistów medycznych i ekspertów, dostawców, dbając o transparentność naszych decyzji i racjonalność wydatkowanych środków.

Mierzyliśmy się oczywiście z różnymi wyzwaniami, opóźniającymi realizację naszych zadań, choćby z odwołaniami od wyników ogłoszonych postępowań na dostawę usług zewnętrznych i procesem ich odbioru. To były duże, skomplikowane zamówienia, takie jak Voicebot czy modele do realizacji Platformy Usług Inteligentnych. Firmy zgłaszały swoje zastrzeżenia, do czego oczywiście miały prawo, a my chcieliśmy w sposób transparentny na nie odpowiedzieć – co jednak powodowało wydłużenie całego procesu.

Najważniejsze jest to, że pieniądze z KPO to szansa na znaczący rozwój e-zdrowia w Polsce i dobrze je wykorzystamy.

Pobierz nowy numer OSOZ. 109 stron o e-zdrowiu i AI w ochronie zdrowia
Pobierz nowy numer OSOZ. 109 stron o e-zdrowiu i AI w ochronie zdrowia

Przed objęciem stanowiska dyrektora CeZ pełnił Pan role menedżerskie w placówkach zdrowia. Czego wówczas brakowało Panu w cyfryzacji, a teraz będzie chciał Pan to wprowadzić?

Centrum e-Zdrowia co roku, razem z Ministerstwem Zdrowia, sprawdza, jak wygląda informatyzacja placówek medycznych. Tegoroczna, IX edycja pokazuje, że 60,5% szpitali posiada rozwiązania IT umożliwiające realizację takich procesów jak prowadzenie dokumentacji medycznej w postaci elektronicznej oraz elektroniczne przetwarzanie danych medycznych istotnych z punktu widzenia procesu leczenia. Kolejne 37,2% szpitali wdrożyło je częściowo. Poziom indeksowania EDM w systemie e-zdrowia w przypadku szpitali wynosi 90,6%, natomiast 79,2% szpitali raportuje zdarzenia medyczne zgodnie z przepisami ustawy o SIOZ. To pokazuje, że poziom informatyzacji stale się zwiększa, ale wciąż jest przestrzeń do poprawy.

Z moich obserwacji i poprzednich doświadczeń wynikających z zarządzania placówkami ochrony zdrowia wynika, że w natłoku obowiązków związanych z organizacją leczenia pacjenta na drugi plan, choć tak być nie powinno, schodzi kwestia bezpieczeństwa danych i dostępów do systemów gabinetowych czy HIS. Dlatego też w ramach CeZ istnieje sektorowy CSIRT – zespół ekspertów, którzy zapewniają wsparcie zarówno w zakresie wiedzy dotyczącej prewencji, jak i potrafią wspomóc placówkę w sytuacji, gdy stała się ona obiektem cyberataku. Zależy mi, by taką współpracę na linii CeZ–szpitale stale i kompleksowo rozwijać.

Konsekwentnie, miarą sukcesu cyfryzacji jest dostęp do nowych narzędzi, a dla nas będzie on mierzony liczbą użytkowników aplikacji mojeIKP. Liczba aktywnych użytkowników przekroczyła 5 milionów. To optymistyczny wynik, bo na początku tego roku było to mniej niż 3,5 miliona. Wersję desktopową Internetowego Konta Pacjenta uruchomiło ponad 21 mln osób. Zależy mi, by każdy pacjent miał w swoim ręku mobilną, wygodną i bezpieczną bramkę do najważniejszych usług e-zdrowia, poprzez bezpłatną, wygodną i dostępną dla wszystkich aplikację.

Jednym z wyzwań pozostaje pełne wdrożenie elektronicznej dokumentacji medycznej (EDM), która obowiązuje od 5 lat. Ma Pan pomysł, jak zamknąć ten przeciągający się proces?

Głównym wyzwaniem jest stopień udostępniania dokumentacji przez placówki medyczne. Placówki mają taki obowiązek, ale z wielu różnych powodów go nie wykonują. Z badania stopnia informatyzacji podmiotów wykonujących działalność leczniczą wynika, że większość badanych PWDL deklaruje posiadanie rozwiązań umożliwiających prowadzenie elektronicznej dokumentacji medycznej. W AŚZ (ambulatoryjnych świadczeniach zdrowotnych) odsetek ten wynosi 62,7%, w szpitalach 60,5%, a w pozostałych podmiotach leczniczych 54,5%. Idealnym wynikiem byłoby oczywiście 100% i do niego dążymy.

Sprawne i całkowite przejście na elektroniczną dokumentację medyczną postrzegane jest obecnie – nie tylko przeze mnie, ale przede wszystkim przez Ministerstwo Zdrowia – jako jedno z najważniejszych wyzwań rozwoju systemu e-zdrowia. Centrum e-Zdrowia działa tutaj dwojako: po pierwsze, wspiera wdrożeniowo placówki i ich dostawców oprogramowania; a po drugie, wprowadza kolejne dokumenty w formie elektronicznej.

W ramach KPO oraz projektu FERC (Fundusze Europejskie na Rozwój Cyfrowy) wprowadzimy kolejnych 9 nowych dokumentów medycznych. To już działające orzeczenie medycyny pracy, karta diagnostyki i leczenia onkologicznego, czyli e-DiLO, karta opieki kardiologicznej e-KOK, elektroniczna karta ciąży czy karta zdrowia dziecka.

Pamiętajmy, że EDM to nie jest kwestia biurokracji, ale bezpieczeństwa pacjentów, umożliwiająca dostęp do pełnej dokumentacji medycznej specjalistom w procesach terapeutycznych.

Do końca 2027 roku wszystkie świadczenia AOS mają być umawiane przez centralną e-rejestrację. CeR będzie musiało wdrożyć kilkadziesiąt tysięcy placówek, 2 lata wcześniej niż zapowiadano. Czy system jest gotowy na takie zwiększenie przepustowości? Na jaką pomoc ze strony CeZ mogą liczyć placówki zdrowia?

Rzeczywiście, najbliższe kilkanaście miesięcy to czas na przyspieszenie rozwoju centralnej e-rejestracji. Jest to bardzo ambitne przedsięwzięcie, ale jak najbardziej możliwe do realizacji. Centralna e-rejestracja to jeden z priorytetów zarówno Ministerstwa Zdrowia, jak i Centrum e-Zdrowia. Pozwala pacjentom zapisywać się na badania i wizyty: łatwo, szybko, wygodnie, z wykorzystaniem nowoczesnych narzędzi, czyli Internetowego Konta Pacjenta oraz aplikacji mojeIKP.

System najpierw działał w formie pilotażu, a od początku roku już obowiązkowo dołączały do niego placówki realizujące świadczenia z zakresu profilaktyki (mammografia i test HPV HR) oraz kardiologii. Od sierpnia zaczęły dołączać kolejne placówki, oferujące terminy na wizyty: u angiologa lub chirurga naczyniowego, lekarza chorób zakaźnych, endokrynologa, lekarza chorób wątroby, lekarza chorób układu odpornościowego, nefrologa, neonatologa, lekarza chorób płuc.

Na bieżąco monitorujemy funkcjonowanie e-rejestracji, reagujemy na potrzeby użytkowników i wprowadzamy działania doskonalące, które ułatwią korzystanie z systemu.

Wyzwaniem jest też gotowość podmiotów do wdrożenia nowych funkcjonalności. Placówki muszą mieć czas na zintegrowanie własnego oprogramowania z systemem centralnej e-rejestracji, na przeszkolenie personelu, a także na dostosowanie, uzupełnienie swoich baz danych. Mniejsze placówki odczuwają, jak wynika z przeprowadzonych ankiet, większe obciążenie procesem wdrażania. Wiele zależy od ich zakresu umów z dostawcami oprogramowania.

Wraz z Ministerstwem Zdrowia wspieramy świadczeniodawców na każdym z tych etapów. Oferujemy im szereg materiałów edukacyjnych i szkoleniowych, które krok po kroku instruują, jak poradzić sobie ze zmianą zarówno od strony czysto technologicznej, jak i procesowej. W ramach Akademii CeZ szkolimy pracowników medycznych, a do pacjentów kierujemy działania informacyjne i promocyjne – kampanie radiowe i telewizyjne, webinary, ulotki, artykuły.

Warto podkreślić, że centralna e-rejestracja jest rozwiązaniem, którego nie udało się nikomu w Europie wdrożyć na taką skalę, co plasuje nas w czołówce krajów pod względem cyfryzacji ochrony zdrowia. Mierząc się z takimi wyzwaniami, nie zapominajmy, że często jesteśmy pionierami w ich tworzeniu i warto to doceniać.

Jak będzie wyglądało wdrożenie centralnej e-kolejki na planowane zabiegi oraz wizyty w szpitalach, zapowiedziane przez minister zdrowia Jolantę Sobierańską-Grendę?

Centralna e-rejestracja tworzy fundament pod dalsze rozwiązania, takie jak centralna e-kolejka na planowane zabiegi i wizyty szpitalne. To nowe zadanie realizowane wspólnie z Ministerstwem Zdrowia, które chcemy wdrożyć do końca 2026 roku.

Celem jest zapewnienie pacjentom przejrzystej informacji o miejscu w kolejce i terminie realizacji świadczenia oraz ujednolicenie sposobu prowadzenia list oczekujących. Tak jak w przypadku centralnej e-rejestracji, nowe narzędzie będzie rozwijane we współpracy ze świadczeniodawcami i dostawcami oprogramowania.

Obecnie kończymy koncepcję merytoryczno-techniczną i przystępujemy do realizacji systemu.

Czy poza Platformą Usług Inteligentnych w szpitalach planowane są jakieś rozwiązania AI, np. dla pacjentów, które byłyby bezpieczną alternatywą dla ChatGPT i innych chatbotów AI?

Sztuczna inteligencja jest narzędziem, które w wymierny sposób wspiera lub może wesprzeć realizację różnorakich zadań, z jakimi mierzy się personel medyczny. Nasze tegoroczne badanie stopnia informatyzacji podmiotów wykonujących działalność leczniczą pokazuje, że na razie wykorzystanie AI jest jeszcze ograniczone, ale ma ogromny potencjał rozwoju.

Obecnie narzędzia wykorzystujące sztuczną inteligencję stosuje 7,3% placówek w diagnostyce i leczeniu, 5,9% w zarządzaniu oraz 4,7% w obsłudze pacjenta.

Najczęściej AI wspiera diagnostykę obrazową RTG i tomografii komputerowej. Jednocześnie aż 40,9% badanych szpitali planuje wdrożenie rozwiązań AI w ciągu najbliższych 12 miesięcy.

To sygnał, że kolejny etap cyfrowej transformacji będzie opierał się nie tylko na elektronizacji dokumentów, ale także na inteligentnym wykorzystaniu danych. Obserwujemy to również poprzez szkolenia z AI, które dla personelu medycznego realizuje regularnie Centrum e-Zdrowia. Miejsca na te warsztaty rozchodzą się z reguły błyskawicznie. To pokazuje, jak duże jest zapotrzebowanie.

Jeśli chodzi o usługi e-zdrowia, ważne jest, by sztuczna inteligencja była wprowadzana w sposób systemowy i bezpieczny. Taką propozycją jest Platforma Usług Inteligentnych, która dzięki środkom z KPO ma być wdrożona w całej sieci szpitali w Polsce. Będzie ich ponad 370. Umożliwi ona radiologom korzystanie z nowoczesnych modeli AI, dzięki czemu będą mogli szybciej i bardziej precyzyjnie analizować obrazy diagnostyczne, wykrywać subtelne zmiany patologiczne, a także sprawniej nadawać priorytet przypadkom wymagającym pilnej interwencji. Rozwiązania, które promuje i wdraża Centrum e-Zdrowia, mają – w przypadku modeli AI – status certyfikowanych wyrobów medycznych. Każde wdrażane rozwiązanie jest też bardzo szczegółowo sprawdzane pod kątem cyberbezpieczeństwa.

W ramach wspierania lekarzy wprowadzimy też oparty na AI moduł, który umożliwi lekarzom sprawne wykorzystywanie bazy wiedzy, np. po to, by sprawdzić możliwe niepożądane interakcje między lekami. Zjawisko polipragmazji, jak wynika z analiz NFZ, jest ważnym problemem w Polsce. 1,6 miliona osób przyjmuje stale 5 i więcej leków. Co trzecia osoba po 65. roku życia znajduje się w tej grupie. W ramach KPO wdrażamy e-profil pacjenta. To narzędzie będzie pokazywać najważniejsze informacje o stanie zdrowia pacjenta oraz jego leczeniu. Lekarz będzie mógł dzięki modułowi konwersacyjnemu szybko uzyskać informacje z bazy wiedzy i sprawdzić, jak mogą działać na pacjenta leki przepisywane w ramach terapii różnych schorzeń. To ułatwi diagnozę.

Chcemy, żeby pacjenci mogli też korzystać z narzędzi opartych na AI, ale żeby odbywało się to pod kontrolą, w bezpieczny dla nich sposób. Rozważamy, w jaki sposób można to wprowadzić i w jakim zakresie.

Obserwujemy zjawisko, w którym duże modele językowe traktowane są przez użytkowników tak, jak kiedyś wyszukiwarki internetowe. Pełnią rolę doradców zdrowotnych, a zwłaszcza interpretatorów symptomów opisywanych przez pacjentów. Samo zjawisko nie jest więc nowe, ale ryzyko z nim związane częściowo tak.

Dotychczas głównym problemem było uzyskanie fałszywej czy błędnej diagnozy. I to ryzyko pozostaje. Niestety pojawił się też nowy problem. Zdarza się, że modele AI wprost zachęcają użytkowników do przesyłania im szczegółowych danych medycznych, wyjątkowo osobistych i wrażliwych. Zdecydowanie odradzamy takie działania, bo nigdy nie wiadomo, kto i jak wykorzysta zdobyte w ten sposób informacje – być może nawet przeciwko nam.

Coraz większą popularnością wśród lekarzy cieszą się tzw. AI scribes, czyli EDM tworzona przez sztuczną inteligencję na podstawie rozmowy lekarza z pacjentem. W Polsce to nadal rzadkość. Jakie jest Pana zdanie na ten temat?

AI scribes to rozwiązania, którym warto się uważnie przyglądać. Mogą wspierać lekarzy w codziennej pracy i ograniczać czas poświęcany na przygotowanie dokumentacji po wizycie. Nie zastępują jednak elektronicznej dokumentacji medycznej, a jedynie mogą wspierać proces jej tworzenia.

W mojej ocenie tego typu narzędzia mają potencjał, by stać się jednym z elementów cyfrowej transformacji ochrony zdrowia, pod warunkiem zachowania wysokich standardów jakości, bezpieczeństwa i ochrony danych pacjentów.

IKP staje się cyfrowymi drzwiami do ochrony zdrowia. Jakie nowe funkcje w IKP/mojeIKP są w planach?

W pełni zgadzam się z tą definicją. IKP i mojeIKP to podstawowe narzędzia do zarządzania sprawami zdrowia. Co miesiąc dochodzi ponad 300 tysięcy nowych użytkowników aplikacji mojeIKP. Na Internetowym Koncie Pacjenta każdego miesiąca loguje się średnio 120 tysięcy nowych osób, co przekłada się na przyrost blisko 1,5 miliona aktywowanych kont rocznie.

Jedną z najważniejszych, ale też najszybciej rozwijających się nowych funkcji IKP i aplikacji mojeIKP, jest wspomniana już centralna e-rejestracja. Od sierpnia rozszerzyła się o kolejne świadczenia. Online można zapisać się do kardiologa, endokrynologa czy pulmonologa. Liczba terminów dostępnych dla pacjentów będzie się zwiększać wraz z przekazywaniem przez świadczeniodawców harmonogramów do nowego systemu. Dzięki temu IKP i mojeIKP stawać się będą podstawowymi narzędziami do umawiania wizyt i badań. Już nie trzeba będzie dzwonić czy chodzić do przychodni. Wystarczy włączyć komputer lub wziąć do ręki telefon i znaleźć dogodny termin – szybko, wygodnie, online, dosłownie za pomocą kilku kliknięć.

Kolejną nowością jest DOM, narzędzie wdrażane przez nas dzięki środkom z KPO. DOM to usługa, która umożliwia zbieranie i analizę danych zdrowotnych pacjenta poza placówką, na podstawie pomiarów wykonywanych w domu.

Usługa będzie dostępna dla pacjentów na Internetowym Koncie Pacjenta i w aplikacji mojeIKP oraz dla personelu medycznego w bezpłatnej aplikacji Gabinet.gov.pl lub w innych systemach gabinetowych po ich zintegrowaniu z usługą.

Pacjent będzie zapisywał swoje pomiary, zlecone przez lekarza, na Internetowym Koncie Pacjenta lub w aplikacji mojeIKP. Dane mogą pochodzić z różnych źródeł: wybranych wyrobów medycznych (np. glukometrów, ciśnieniomierzy), urządzeń pomiarowych typu smart (integrujących się z Google Health, np. smartwatche, opaski, wagi) oraz wpisów dokonywanych ręcznie na IKP i w aplikacji mojeIKP.

Pacjent będzie miał wszystkie wyniki w jednym miejscu, zobaczy zmiany w czasie i lepiej zrozumie, jak reaguje jego organizm.

Dla lekarza to z kolei dostęp do rzetelnych i kompletnych danych z różnych urządzeń, a nie pojedynczego pomiaru wykonanego w dniu wizyty, co z kolei może przyczynić się do lepszej diagnostyki.

Jakie są Pana trzy główne KPI, które chciałby Pan osiągnąć w Centrum e-Zdrowia?

Te KPI wynikają z tego, o czym mówiliśmy na początku, czyli priorytetów cyfryzacji sektora i jednocześnie działania CeZ-u.

Jak mówiłem, jesteśmy europejskim liderem we wdrażaniu centralnej e-rejestracji. To jest priorytet dla Ministerstwa Zdrowia i Centrum e-Zdrowia. Kluczowym miernikiem rezultatu będzie więc wdrożenie wszystkich nowych obszarów terapeutycznych zgodnie z planem, podłączenie się wszystkich świadczeniodawców do nowego systemu do końca 2027 roku, ale też to, żeby jak najwięcej pacjentów zapisywało się na badania i wizyty samodzielnie.

I tu przechodzimy do drugiego obszaru: mojeIKP jako bramka do systemu. W tym roku wprowadziliśmy do mojeIKP m.in. szerszy dostęp do elektronicznej dokumentacji medycznej, możliwość sprawdzenia uprawnień lekarza, rozwijamy usługi związane z profilaktyką, jeszcze w tym roku pojawi się e-DiLO i możliwość wyboru swojego lekarza POZ, która obecnie jest tylko w wersji desktopowej. Kładziemy i będziemy kłaść duży nacisk na upowszechnienie używania mojeIKP. Myślimy też o młodszych pokoleniach, które dopiero uczą się dbania o siebie i mogą potrzebować wsparcia niekomercyjnej, godnej zaufania aplikacji. Czyli o wersji mojeIKP Junior dla wchodzących w dorosłość nastolatków. Jest to projekt, który również chcielibyśmy zrealizować, oczywiście w ramach obecnych priorytetów.

Ostatnia rzecz, którą tu wymienię, ale warunek podstawowy wszystkich naszych działań, to cyberbezpieczeństwo systemu. Kładziemy na to ogromny nacisk. To jest i będzie nieustającym wyzwaniem, bo polski rynek danych medycznych jest bardzo atrakcyjnym celem z punktu widzenia cyberataków. Bez zapewnienia najwyższych standardów ochrony nie ma mowy o zaufaniu pacjentów do rozwiązań e-zdrowia.

Wierzę, że jesteśmy i będziemy nie tylko twórcą oprogramowania, ale nowoczesnym dostawcą rozwiązań dla obszaru zdrowia publicznego, przy ścisłej współpracy wszystkich, którzy ten sektor tworzą.