Prezes NIPiP: Pielęgniarki są ignorowane w cyfryzacji

Dodano: 16.07.2026


Potrzebujemy czasu na rozwój kompetencji cyfrowych, ale nie „po godzinach” - mówi Prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych
Potrzebujemy czasu na rozwój kompetencji cyfrowych, ale nie „po godzinach” – mówi Prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych

– Pielęgniarki i położne mają praktyczną wiedzę o obiegu informacji, dokumentacji, bezpieczeństwie pacjenta i przebiegu pracy przy łóżku chorego. Ale w projektach IT nadal się nas pomija – mówi Mariola Łodzińska, Prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych (NIPiP).

  • Pielęgniarki i położna codziennie wprowadzają dane do EDM, obsługują urządzenia medyczne i prowadzą teleporady. Z komputerem spędzają często więcej czasu niż lekarze.
  • Ale rzadko kiedy ich pomysły i uwagi są brane pod uwagę w procesie cyfryzacji placówki.
  • W efekcie systemy IT często nie odpowiadają realiom pracy klinicznej.
  • Standardem kształcenia powinny stać się kompetencje w zakresie EDM, interoperacyjności, cyberbezpieczeństwa, analizy danych oraz bezpiecznego wykorzystania sztucznej inteligencji.
  • NIPiP postuluje większe zaangażowanie pielęgniarek i położnych w projektowaniu technologii medycznych, które poprawiają jakość i bezpieczeństwo opieki.
Newsletter OSOZ

Pani Prezes, czy cyfrowe kompetencje pielęgniarek i położnych w Polsce są wystarczająco wykorzystywane?

Niestety nie są wykorzystywane w pełni. Pielęgniarki i położne są jedną z grup zawodowych najczęściej pracujących z rozwiązaniami e-zdrowia. Poziom cyfryzacji ochrony zdrowia w Polsce jest już wysoki – Ministerstwo Zdrowia wdrożyło m.in. EDM, zdarzenia medyczne, e-recepty i e-skierowania jako elementy funkcjonującego systemu e-zdrowia.

Znaczącym błędem jest wykluczanie pielęgniarek i położnych na etapie projektowania i tworzenia tych systemów, a koncentrowanie się wyłącznie na etapie prowadzonych szkoleń przy ich wdrażaniu, bo jest to etap, na który już nie mamy wpływu lub jest on niewielki. Ale podkreślenia wymaga, że brak wykorzystania pielęgniarek i położnych wynika również z faktu, że nie zawsze jest zgoda, aby pielęgniarki lub położne np. w POZ mogły wykorzystać te kompetencje według określonego dla danej grupy katalogu.

Czy potrzebne są formalne role łączące pielęgniarstwo z IT?

To zależy od kierunku oczekiwanych zmian i otwartości na nie, bo w wielu systemach ochrony zdrowia funkcjonują role takie jak Chief Nursing Information Officer albo Nursing Informatics Specialist. Ich zadaniem nie jest „informatyzowanie pielęgniarki”, ale uwzględnianie perspektywy klinicznej w projektowaniu technologii.

Przykładowo, osoba na stanowisku NHS CNIO (The NHS Chief Nursing Information Officer) odpowiada m.in. za strategię cyfrową, wdrożenia, bezpieczeństwo kliniczne systemów i zaangażowanie personelu oraz pacjentów. Nie jestem przekonana, czy podobne role powinny zostać formalnie rozważone także w Polsce, na poziomie szpitali, POZ, opieki długoterminowej, administracji publicznej i projektów centralnych, z uwagi na niewystarczające zasoby kadrowe – zwłaszcza w województwach dolnośląskim, zachodniopomorskim czy pomorskim, gdzie braki pielęgniarek i położnych są dość mocno odczuwalne.

Dlaczego pielęgniarki rzadko uczestniczą w projektowaniu technologii?

To wynika głównie z organizacji systemu, a nie z braku kompetencji. Pielęgniarki i położne mają praktyczną wiedzę o obiegu informacji, dokumentacji, bezpieczeństwie pacjenta i realnym przebiegu pracy przy łóżku chorego. Problem polega na tym, że w projektach IT nadal zbyt często zaprasza się je dopiero na etapie szkolenia użytkowników, a nie na etapie definiowania potrzeb, testowania użyteczności i oceny ryzyka klinicznego.

Tymczasem Centrum e-Zdrowia samo wskazuje, że badania cyfryzacji mają obejmować m.in. gotowość do EDM, AI, telemedycynę, cyberbezpieczeństwo oraz oczekiwania podmiotów leczniczych wobec nowych rozwiązań. Bez głosu personelu, który realizuje świadczenia i jest najbliżej pacjenta, te dane i wdrożenia są niepełne i mogą zostać pominięte na etapie tworzenia.

Jakie kompetencje cyfrowe powinny być standardem w kształceniu?

Przede wszystkim bezpieczne prowadzenie EDM, rozumienie przepływu danych medycznych, podstawy interoperacyjności, cyberbezpieczeństwo, ochrona danych, praca z systemami teleopieki, krytyczna ocena narzędzi AI, umiejętność rozpoznawania błędów algorytmicznych, podstawy analizy danych klinicznych oraz udział w projektowaniu procesów cyfrowych.

Nowe standardy kształcenia zostały zmienione rozporządzeniem z 10 października 2024 r., które określa przygotowanie do wykonywania zawodu lekarza, lekarza dentysty, farmaceuty, pielęgniarki, położnej, diagnosty laboratoryjnego, fizjoterapeuty i ratownika medycznego. To był dobry moment, by kompetencje cyfrowe traktować nie jako dodatek, ale jako element jakości i bezpieczeństwa opieki.

Co musiałoby się zmienić systemowo, aby pielęgniarki były liderkami cyfryzacji?

Potrzebne są zmiany uwzględniające pielęgniarki i położne w dostępie do środków UE, które mogłyby zostać wykorzystane do wyrównywania szans cyfrowych oraz doposażenia i rozwoju infrastruktury komputerowej. Ponadto powinien być obowiązkowy udział przedstawicieli pielęgniarstwa i położnictwa w projektach centralnych, przetargach, pilotażach i komitetach sterujących jako głos ekspertów-praktyków.

Niezwykle ważne jest, aby był czas na rozwój kompetencji, nie tylko na szkolenia „po godzinach”, ale na realne role eksperckie w organizacji. Polska osiąga wysokie wyniki w europejskich porównaniach e-zdrowia. Według Centrum e-Zdrowia, osiągnęliśmy 92 proc. dojrzałości systemu wobec średniej UE wynoszącej 83 proc. Kolejny etap powinien więc dotyczyć nie tylko technologii, ale także ludzi, którzy z niej korzystają.

Czy brak pielęgniarek przy projektowaniu IT i AI jest jedną z barier transformacji?

Tak, jest to jedna z istotnych barier. System może być technicznie poprawny, ale klinicznie niewygodny, jeśli nie uwzględnia realnej pracy pielęgniarek i położnych. To prowadzi do dublowania dokumentacji, obchodzenia systemu, wydłużania czasu pracy administracyjnej i spadku zaufania do technologii.

Znamy takie podmioty, które pomimo wprowadzenia EDM nadal wykorzystują dokumentację papierową, co – w mojej ocenie – jest nieefektywne i obciąża administracyjnie pielęgniarki i położne, które tak naprawdę powinny więcej czasu spędzać z pacjentem, a dokumentacja powinna być intuicyjna.

WHO podkreśla, że zdrowie cyfrowe wymaga spójnego połączenia zasobów technologicznych, organizacyjnych, ludzkich i finansowych. Bez personelu najbliżej pacjenta transformacja cyfrowa pozostaje projektem technologicznym, a nie zmianą poprawiającą opiekę.

Jakie są postulaty NIPiP dotyczące nowych ról cyfrowych?

Od kilku lat zabiegamy, aby dla pielęgniarek i położnych, zwłaszcza tych, które samodzielnie kontraktują świadczenia z NFZ, pozyskać środki na cyfryzację, digitalizację, bezpieczeństwo cyfrowe i szkolenia w tym zakresie. Stworzenie EDM z udziałem i we współpracy z pielęgniarkami i położnymi, wprowadzenie AI jako wsparcia administracyjnego, które wyzwoli nas z nadmiernej biurokracji, finansowanie szkoleń z kompetencji cyfrowych będą miały wpływ na nowe systemy oraz na bezpieczeństwo pacjenta, a jednocześnie na zmniejszenie obciążenia personelu.

Jesteśmy otwarci na nowe technologie. Ale oczekujemy też wsparcia, przede wszystkim finansowego.