Raport: Dezinformacja medyczna przybrała masową skalę

Dodano: 11.06.2026


Nowy raport "Dezinformacja medyczna" UM we Wrocławiu
Nowy raport „Dezinformacja medyczna” UM we Wrocławiu

Ponad 32 tys. publikacji medialnych i blisko 350 tys. wpisów w mediach społecznościowych wygenerowały w ciągu 16 miesięcy treści związane z dezinformacją medyczną – wynika z nowego raportu Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu i Mediaboard Dezinformacja Medyczna. Fałszywe informacje coraz rzadziej przybierają formę teorii spiskowych, a coraz częściej ukrywają się pod postacią lifestyle’owych porad dotyczących diet, suplementów i „naturalnych” metod leczenia.

Newsletter OSOZ
  • Dominującym źródłem fałszywych narracji pozostają ruchy antyszczepionkowe, odpowiadające za ponad połowę analizowanego przekazu.
  • Sensacyjne teorie spiskowe ustępują z pozoru niewinnym treściom dotyczącym diet, suplementów, detoksów i „naturalnych” metod leczenia.
  • Sztuczna inteligencja ułatwia tworzenie wiarygodnie wyglądających manipulacji. Pojawiają się już wygenerowani przez AI fałszywi lekarze promujący niesprawdzone teorie.
  • Skuteczna walka z dezinformacją wymaga współpracy środowisk medycznego, naukowego, edukacyjnego, mediów oraz instytucji publicznych.
  • UM we Wrocławiu zapowiada utworzenie Obserwatorium Dezinformacji Medycznej.

Dezinformacja medyczna stała się problemem zdrowia publicznego

Autorzy raportu podkreślają, że problem dezinformacji to już nie tylko pojedyncze fake newsy. Fałszywe informacje dotyczące zdrowia wpływają na decyzje dotyczące szczepień, leczenia, profilaktyki i diagnostyki. Mogą prowadzić do opóźnienia terapii, rezygnacji z leczenia lub podejmowania działań bez naukowego uzasadnienia. W efekcie stają się zagrożeniem dla pacjentów oraz bezpieczeństwa zdrowotnego całego społeczeństwa.

Dezinformacja zdrowotna często wykorzystuje emocje związane ze strachem o własne zdrowie i bezpieczeństwo najbliższych. To właśnie tematy medyczne stają się dziś punktem wyjścia do budowania szerszej nieufności wobec ekspertów, instytucji publicznych, nauki oraz państwa. Zdrowie okazuje się jednym z najbardziej podatnych obszarów na manipulację informacyjną.

W analizowanym okresie od stycznia 2025 r. do połowy maja 2026 r. odnotowano 32 083 publikacje w mediach tradycyjnych oraz 347 377 wpisów w mediach społecznościowych dotyczących dezinformacji medycznej. Łączny zasięg przekazu przekroczył 3,5 mld kontaktów z odbiorcami, a jego wartość reklamową oszacowano na 3,46 mld zł.

Antyszczepionkowcy nadal dominują, ale szybko rośnie nowy trend

Największą część analizowanych narracji dezinformacyjnych stanowią treści antyszczepionkowe – odpowiadają one za 54 proc. przekazu i koncentrują się głównie wokół bezpieczeństwa szczepień przeciw HPV oraz COVID-19. Autorzy raportu wskazują, że szczególnie silnie wykorzystywane są obawy rodziców dotyczące zdrowia dzieci, a debata o szczepieniach coraz częściej wychodzi poza kwestie medyczne i staje się elementem sporów ideologicznych.

Najczęstsze tematy przekazów dezinformacyjnych (źródło: raport UM we Wrocławiu)
Najczęstsze tematy przekazów dezinformacyjnych (źródło: raport UM we Wrocławiu)

Drugą najważniejszą kategorią są teorie żywieniowe i lifestyle’owe, które odpowiadają już za 23 proc. analizowanego przekazu. To jednocześnie najszybciej rozwijający się segment dezinformacji zdrowotnej. To przykładowo narracje promujące „naturalne leczenie”, detoksy organizmu, walkę z pasożytami, głodówki czy suplementację witaminami jako alternatywę dla medycyny opartej na dowodach naukowych.

Trzecią grupę stanowią teorie związane ze środowiskiem i technologią. Do najczęściej powtarzanych należą przekazy dotyczące 5G, chemtrails czy fluoryzacji wody. W tych narracjach zdrowie jest łączone z teoriami kontroli społecznej, depopulacji lub ukrytych działań elit. Autorzy raportu zwracają uwagę, że współczesna dezinformacja medyczna coraz rzadziej funkcjonuje jako pojedyncza teoria spiskowa. Zwykle tworzy rozbudowane pakiety narracji obejmujące zdrowie, politykę, środowisko i technologię.

Oto lista najczęstszych tematów, które przewijają się w treściach dezinformacyjnych:

  • Ruchy antyszczepionkowe (HPV, COVID-19, obowiązek szczepień)
  • Naturalne metody leczenia
  • Suplementy diety (szczególnie witaminy C i D)
  • Detoksy i oczyszczanie organizmu
  • Pasożyty jako rzekoma przyczyna większości chorób
  • Głodówki lecznicze
  • Alternatywne terapie nowotworów
  • Pseudomedycyna i działalność „uzdrowicieli”
  • 5G i wpływ technologii na zdrowie
  • Chemtrails
  • Fluoryzacja wody
  • Fałszywi eksperci i lekarze
  • Deepfake’i medyczne tworzone przez AI
  • Fałszywe reklamy suplementów
  • Podważanie autorytetu lekarzy i naukowców
  • Dezinformacja wokół edukacji zdrowotnej
  • Dezinformacja wokół szczepień HPV
  • Teorie o kontroli społecznej i depopulacji
  • „Ukrywane przez medycynę” metody leczenia
  • Wykorzystywanie wycofanych badań naukowych jako dowodów („zombie papers”)

Sztuczna inteligencja i fałszywi eksperci napędzają nową falę manipulacji

Jednym z najważniejszych wniosków raportu jest zmiana sposobu działania dezinformacji po 2023 roku. Zamiast sensacyjnych teorii spiskowych coraz częściej pojawiają się pozornie niewinne porady dotyczące codziennych nawyków zdrowotnych. Odbiorcy otrzymują instrukcje dotyczące suplementacji, oczyszczania organizmu czy diet mających rzekomo zastępować leczenie. Dzięki temu fałszywe treści stają się trudniejsze do rozpoznania i zyskują większą wiarygodność.

Raport wskazuje również na rosnącą rolę sztucznej inteligencji. Generatywna AI jest wykorzystywana do tworzenia deepfake’ów lekarzy i ekspertów, a także reklam cudownych suplementów. Tego typu materiały często służą wyłudzaniu pieniędzy, szczególnie od osób starszych. Rozwój AI sprawia, że produkcja wiarygodnie wyglądających fałszywych treści staje się szybsza, tańsza i łatwiejsza niż kiedykolwiek wcześniej.

Kolejnym mechanizmem opisanym w raporcie jest tzw. technika autorytetu. Polega ona na wykorzystywaniu wizerunku osób w lekarskich kitlach, tytułów naukowych lub wycofanych publikacji naukowych, określanych jako „zombie papers”. Mimo że badania te zostały zdyskredytowane lub wycofane, nadal funkcjonują w internecie jako rzekome dowody potwierdzające fałszywe tezy. Takie działania utrudniają odbiorcom odróżnienie rzetelnej wiedzy od manipulacji.

Potrzebne działania systemowe i stały monitoring

Autorzy raportu podkreślają, że walka z dezinformacją medyczną wymaga działań wykraczających poza tradycyjny fact-checking. Konieczna jest współpraca środowisk medycznych, naukowych, edukacyjnych, medialnych oraz instytucji publicznych. Szczególne znaczenie ma budowanie zaufania do ekspertów i tworzenie wiarygodnych źródeł informacji zdrowotnej dostępnych dla pacjentów.

Elementem debaty publicznej stały się również prace nad ustawą określaną jako „Lex Szarlatan”. Według raportu temat ten odpowiadał za znaczną część przekazu medialnego, zwłaszcza w mediach regionalnych. Projekt ma ograniczyć działalność osób promujących pseudomedycynę i niesprawdzone metody leczenia, szczególnie wśród pacjentów onkologicznych.

Raport jest jednocześnie początkiem szerszego programu przeciwdziałania dezinformacji zdrowotnej. Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu zapowiedział utworzenie Obserwatorium Dezinformacji Medycznej. Jego zadaniem będzie monitorowanie nowych narracji oraz analiza ich wpływu na zdrowie publiczne. W planach znajduje się również kampania społeczna „Zdrowiej wiedzieć” oraz uruchomienie ogólnodostępnego serwisu obalającego najpopularniejsze mity zdrowotne.