Jak szpital z Olsztyna wyda 15 mln z KPO na e-zdrowie?

Dodano: 21.04.2026


- Lekarze i pielęgniarki najczęściej pytają o rozwiązania e-zdrowia, które oszczędzają czas - mówi Wioletta Śląska-Zyśk, dyrektor Warmińsko-Mazurskiego Centrum Chorób Płuc w Olsztynie
– Lekarze i pielęgniarki najczęściej pytają o rozwiązania e-zdrowia, które oszczędzają czas – mówi Wioletta Śląska-Zyśk, dyrektor Warmińsko-Mazurskiego Centrum Chorób Płuc w Olsztynie

Warmińsko-Mazurskie Centrum Chorób Płuc w Olsztynie inwestuje prawie 15 mln zł z Krajowego Planu Odbudowy w rozwój infrastruktury IT. Ponad 1,4 mln zł pójdzie na cyberbezpieczeństwo. Placówka wdraża już 9 nowych wzorów elektronicznej dokumentacji medycznej oraz takie innowacje jak głosowy asystent dokumentacji medycznej czy wirtualny asystent rehabilitacji. Jak podkreśla dyrektor Wioletta Śląska-Zyśk, cyfryzacja szpitala wymaga zmiany organizacji pracy.

  • Digitalizacja szpitala to wyzwanie zarządcze wymagające zmiany kultury organizacyjnej i silnego przywództwa. Technologia to dużo mniejszy problem.
  • Pracownicy zdrowia oczekują rozwiązań automatyzujących prace administracyjne. Szpital implementuje obecnie głosowego asystenta dokumentacji medycznej.
  • Wyzwaniem cyfryzacji jest niedoinwestowana przez lata infrastruktura IT.
  • Główne bariery wdrażania AI to wysokie wymagania regulacyjne. Dlatego zastosowanie sztucznej inteligencji ogranicza się do radiologii i wsparcia diagnostyki.
  • Szpital planuje kokpity zarządcze, które w czasie rzeczywistym będą pokazywać kluczowe parametry funkcjonowania szpitala.
Newsletter OSOZ

Na ile dziś digitalizacja szpitala to wyzwanie zarządcze, a na ile technologiczne?

Z mojego punktu widzenia to przede wszystkim wyzwanie zarządcze. Technologia jest dziś dostępna – można kupić systemy, sprzęt czy oprogramowanie. Natomiast najtrudniejsza jest zmiana sposobu myślenia i pracy w organizacji, która przez lata funkcjonowała w oparciu o papierowy obieg dokumentów.

Szpital ma swoją kulturę organizacyjną, a cyfryzacja oznacza jej zmianę. Trzeba przekonać ludzi, że nowe rozwiązania nie są dodatkowym obciążeniem, lecz narzędziem, które ułatwia pracę i zwiększa bezpieczeństwo pacjenta.

Dlatego transformacja cyfrowa zaczyna się nie w dziale IT, ale w obszarze zarządzania. Zadaniem dyrekcji i kierownictwa średniego szczebla jest stworzenie takiego środowiska, w którym pracownicy nie tylko zaakceptują zmianę, ale staną się jej współautorami i zwolennikami.

Jest Pani zwolenniczką centralnie sterowanej cyfryzacji czy raczej autonomii oddziałów?

Najlepsze efekty daje połączenie obu podejść. Systemy informatyczne, standardy bezpieczeństwa czy infrastruktura muszą być zarządzane centralnie, bo tylko wtedy możemy zapewnić spójność danych i bezpieczeństwo systemów. Natomiast same rozwiązania powinny powstawać w dialogu z lekarzami i pielęgniarkami. To oni najlepiej wiedzą, jakie narzędzia są potrzebne w codziennej pracy.

Dlatego w naszym szpitalu wiele projektów powstaje we współpracy z zespołami klinicznymi. Dzięki temu technologia rzeczywiście odpowiada na potrzeby medycyny, a nie jest systemem narzuconym odgórnie.

A o jakie udoskonalenia lekarze i pielęgniarki pytają najczęściej?

Najczęściej pytają o rozwiązania, które oszczędzają czas. W praktyce chodzi o szybki dostęp do dokumentacji medycznej, automatyczne pobieranie danych z urządzeń medycznych czy systemy wspierające prowadzenie dokumentacji.

Duże zainteresowanie budzą także rozwiązania wykorzystujące rozpoznawanie mowy. W naszym szpitalu rozpoczęliśmy wdrażanie głosowego asystenta dokumentacji medycznej, który pozwala lekarzowi dyktować treść dokumentacji – docelowo także w trakcie badania pacjenta.

System automatycznie uzupełnia formularze elektronicznej dokumentacji medycznej, a lekarz może później zweryfikować i edytować dane. To znacząco skraca czas potrzebny na dokumentację i pozwala poświęcić więcej uwagi pacjentowi.

Jakie trzy najważniejsze wyzwania cyfryzacji dostrzega Pani dziś w szpitalu?

Pierwszym wyzwaniem jest infrastruktura technologiczna. Ochrona zdrowia przez lata była niedoinwestowana, a standardy technologiczne zmieniają się bardzo szybko. Dlatego wymiana sprzętu i oprogramowania jest procesem kosztownym. W tym obszarze bardzo pomagają środki z Krajowego Planu Odbudowy.

Drugim wyzwaniem są bariery organizacyjne. Zdarza się, że cyfryzacja zamiast upraszczać pracę, początkowo ją komplikuje. Zbyt rozbudowane formularze, duża liczba kliknięć czy trudność w znalezieniu właściwych danych mogą powodować frustrację personelu.

Trzecim wyzwaniem jest dziś sztuczna inteligencja. Wokół AI narosło bardzo dużo oczekiwań, ale w medycynie jest to o wiele bardziej skomplikowane niż korzystanie z popularnych narzędzi dostępnych w internecie. Pracujemy na danych wrażliwych, dlatego możemy stosować wyłącznie rozwiązania spełniające rygorystyczne wymogi bezpieczeństwa i ochrony danych.

Czy szpital korzysta już z rozwiązań AI?

Tak, ale bardzo odpowiedzialnie. W medycynie nie możemy korzystać z ogólnodostępnych narzędzi typu ChatGPT w kontekście danych pacjentów. Powody są bardzo konkretne: brak kontroli nad algorytmami, ryzyko błędnych odpowiedzi oraz możliwość transferu danych poza obszar Unii Europejskiej. Dlatego w szpitalach możemy stosować wyłącznie rozwiązania osadzone w naszych wewnętrznych systemach informatycznych.

Obecnie sztuczna inteligencja najlepiej sprawdza się w analizie obrazów medycznych, wsparciu diagnostyki oraz w narzędziach rozpoznawania mowy wspierających dokumentację medyczną.

Wspomniała Pani o bezpieczeństwie danych w kontekście AI. Jaką część budżetu przeznacza placówka na IT i cyberbezpieczeństwo?

W ramach projektów cyfryzacyjnych realizowanych obecnie w naszym szpitalu przeznaczamy prawie 15 milionów złotych ze środków Krajowego Planu Odbudowy. Z tej kwoty ponad 1,4 miliona złotych przeznaczono bezpośrednio na cyberbezpieczeństwo.

Dodatkowo realizujemy projekt e-usług finansowany z programu Fundusze Europejskie dla Warmii i Mazur (FEWiM) o wartości ponad 7 milionów złotych, w którym również wzmacniamy bezpieczeństwo systemów informatycznych.

Oprócz wzmocnienia cyberbezpieczeństwa, szpital wdraża 9 nowych wzorów dokumentów EDM. Jakie jeszcze projekty e-zdrowia są realizowane?

Standaryzacja dokumentacji medycznej to tylko jeden z elementów większej zmiany. Równolegle rozwijamy digitalizację dokumentacji medycznej, rozbudowujemy infrastrukturę IT oraz systemy integrujące dane medyczne.

Wprowadzamy także rozwiązania automatyzujące pracę lekarzy, takie jak wspomniany głosowy asystent dokumentacji medycznej. Naszym celem jest stworzenie środowiska pracy, w którym lekarz ma szybki dostęp do pełnej informacji o pacjencie i może skupić się przede wszystkim na diagnostyce i leczeniu.

Chcemy dalej rozwijać automatyzację procesów w szpitalu oraz budować rozwiązania wspierające zarządzanie placówką. Jednym z kierunków jest tworzenie kokpitów zarządczych, które w czasie rzeczywistym będą pokazywać kluczowe parametry funkcjonowania szpitala.

Rozwijamy także robotyzację procesów administracyjnych i operacyjnych – wszędzie tam, gdzie automatyzacja może odciążyć personel i zwiększyć bezpieczeństwo systemu.

Szpital uczestniczy również w projektach międzynarodowych.

Tak. W ramach programu Interreg Region Morza Bałtyckiego realizujemy projekt HybReDe wspólnie z partnerami z Finlandii, Szwecji i Estonii. Jego celem jest stworzenie modelu wdrażania wirtualnego asystenta w procesach rehabilitacyjnych, który będzie wspierał zarówno pacjentów, jak i personel medyczny w hybrydowych modelach opieki.

Projekt pilotażowo wykorzystuje duże modele językowe i generatywną sztuczną inteligencję w programach rehabilitacyjnych. Równocześnie zakończyliśmy realizację projektu DYNAMO PCP finansowanego z programu Horyzont Europa, którego celem było stworzenie narzędzi wspierających planowanie ścieżek opieki w sytuacjach kryzysowych.

Projekt pozwolił nam spojrzeć na zarządzanie szpitalem z szerszej, europejskiej perspektywy, nie tylko na reagowanie na kryzysy, ale także na przygotowanie systemu ochrony zdrowia na różne scenariusze zagrożeń.

A co to zmieniło w myśleniu o zarządzaniu szpitalem?

Udział w projektach międzynarodowych znacząco poszerza perspektywę zarządzania. Pozwala zobaczyć, jak podobne wyzwania rozwiązują inne systemy ochrony zdrowia w Europie. Dzięki temu zaczynamy myśleć nie tylko o bieżących problemach, ale o budowaniu odporności systemu ochrony zdrowia na przyszłe wyzwania.