Depresję można leczyć bez leków, polem magnetycznym

Dodano: 23.02.2026


Neurostymulacja daje obiecujące wyniki w leczeniu depresji, ale nadal jest dostępna tylko prywatnie (zdjęcie: Stanford Medicine)
Neurostymulacja daje obiecujące wyniki w leczeniu depresji, ale nadal jest dostępna tylko prywatnie (zdjęcie: Stanford Medicine)

Stanford Accelerated Intelligent Neuromodulation Therapy (SAINT) to pierwsza terapia depresji, która nie wymaga przyjmowania leków. Jej stosowanie zatwierdziła już Amerykańska Agencja ds. Leków i Żywności, a pierwsze badania są obiecujące: u 80% pacjentów zaobserwowano reemisję choroby.

W Polsce na depresję cierpi, według różnych danych, od 1,2 do 4 mln osób. Szacuje się, że u ok. 30% tradycyjne antydepresanty nie przynoszą poprawy. Dla osób obciążonych taką oporną na leczenie depresją pojawiła się nowa nadzieja – nieinwazyjna terapia oparta na stymulacji określonych obszarów mózgu impulsami magnetycznymi. Opracowana na Uniwersytecie Stanforda metoda powoduje „resetowanie” nieprawidłowych sygnałów mózgowych, łagodząc objawy choroby i regulując nastrój.

Sama technologia nie jest nowa i stosuje się ją od dziesięcioleci. Jednak klasyczna, przezczaszkowa stymulacja magnetyczna (TMS) wymaga od pacjentów poddawania się zabiegom pięć razy w tygodniu przez kilka tygodni. SAINT wymaga stosowania 10 razy dziennie przez pięć dni. Cały zabieg odbywa się w warunkach ambulatoryjnych, a po jego przeprowadzeniu pacjent może samodzielnie wrócić do domu. Większość pacjentów nie odczuwa żadnych skutków ubocznych podczas sesji.

Urządzenie do terapii SAINT (zdjęcie: MagVenture)
Urządzenie do terapii SAINT (zdjęcie: MagVenture)

Na tydzień przed leczeniem zespół opieki medycznej wykonuje szczegółowe zdjęcia mózgu za pomocą funkcjonalnego rezonansu mózgu (fMRI). Zdjęcia te pozwalają lekarzom zidentyfikować obszar mózgu, na który należy skierować leczenie.

Wyniki badania skuteczności SAINT zostały niedawno opublikowane w czasopiśmie World Psychiatry. Połowa z 24 uczestników z grupy leczonej osiągnęła remisję w ciągu miesiąca od poddania się terapii, w porównaniu z prawie 21% z 24 osób z grupy otrzymującej placebo. W drugim badaniu klinicznym, w którym wzięło udział 21 uczestników, 90,5% osiągnęło remisję.

Na tej podstawie, we wrześniu 2022 r. amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) zatwierdziła SAINT. To pierwszy nieinwazyjny system neuromodulacji stosowany w leczeniu depresji opornej na leczenie, dostępny obecnie w 17 klinikach w Stanach Zjednoczonych. Naukowcy ze Stanforda chcą do końca 2026 roku podwoić liczbę klinik oferujących SAINT. W międzyczasie pojawiło się wiele podobnych rozwiązań, dostępnych także w Europie.

Jak na razie metoda ta nie jest refundowana przez płatników. Jednym z argumentów jest brak dowodów na to, jak trwałe są korzyści terapii. Z pierwszych obserwacji wynika, że u niektórych pacjentów remisja po pięciodniowym cyklu leczenia utrzymywała się od kilku miesięcy do kilku lat. W przypadku niektórych osób konieczne było powtórzenie zabiegu. W przypadku trzeciej grupy terapię trzeba było połączyć z pomocą psychologiczną. W leczeniu prywatnym jeden cykl terapii SAINT kosztuje od 16 000 do ponad 30 000 dolarów. Naukowcy mają nadzieję, że urządzenia SAINT będą z czasem coraz mniejsze i mobilniejsze. Obecnie cały system wymaga dedykowanego pomieszczenia i składa się z fotela z nakładką magnetyczną i stacji monitorującej.