Dodano: 29.10.2025

Według Eurostatu, w 2024 r. 70,9% obywateli UE w wieku 16–74 lat korzystało z co najmniej jednego urządzenia podłączonego do Internetu, w tym 7,9% ze smart urządzeń jak glukometry, ciśnieniomierze i inteligentne wagi, a 30% ze smartwatchy i opasek fitness. Na czele statystyk są podłączone do internetu telewizory.
Wdrażanie urządzeń podłączonych do internetu – potoczenie zwanych Internetem Rzeczy (IoT) – najszybciej postępuje w krajach północnej i zachodniej Europy. Najwyższy odsetek użytkowników odnotowano w Holandii (94,8%), a tuż za nią uplasowały się Irlandia (90,6%) i Dania (87,0%). Na samym końcu jest Polska (46,1%), zaraz po Bułgarii (50,8%) i Rumunii (56,6%).
Większość zastosowań IoT dotyczy urządzeń związanych z rozrywką. Na czele listy znalazły się telewizory podłączone do Internetu, z których korzysta 57,9% Europejczyków.
Dla porównania, urządzenia IoT związane ze zdrowiem są mniej popularne – korzysta z nich mniej niż jeden na dziesięciu Europejczyków (7,9%). Jednak w tej grupie znalazły się dedykowane urządzenia, jak glukometry, ciśnieniomierze oraz inteligentne wagi. Do tego trzeba doliczyć urządzenia smartwatche i opaski fitness, które także monitorują aktywność fizyczną (29,9%). Razem wzięte stanowią mocną grupę, do której sięga prawie 38% obywateli UE. Dużą popularnością cieszą się również wirtualni asystenci, konsole do gier i domowe systemy audio.

Urządzenia monitorujące aktywność fizyczną oraz jakość snu, inteligentne ciśnieniomierze i połączone glukometry dają dostęp do danych na temat stanu zdrowia w czasie rzeczywistym, pomagając w podejmowaniu decyzji profilaktycznych. Osoby chore przewlekłe często przekazują zebrane dane lekarzom podczas wizyty kontrolnej, aby śledzić zmiany w przebiegu choroby.
Przyzwyczaili się do nich cukrzycy, którzy mogą kontrolować na bieżąco zmiany w poziomie cukru we krwi. Ale liczba funkcji szybko rośnie i nowej generacji smartwatche wzbogaciły się ostatnio m.in. o mierzenie jakości snu, wykrywanie nieregularnego rytmu serca, bezdechu sennego czy nawet nadciśnienia. W czasie pandemii COVID-19 funkcja mierzenia nasycenia krwi tlenem uratowała życie wielu chorym.
W stosowaniu IoT przodują młodsi Europejczycy. 84% osób w wieku 16–24 lat korzystało w 2024 r. z co najmniej jednego urządzenia podłączonego do Internetu, w porównaniu z zaledwie 45% osób w wieku 65–74 lat. Rozrywka pozostaje dominującym czynnikiem dla najmłodszej grupy wiekowej, gdzie 40% korzysta z urządzeń do noszenia, a taki sam odsetek – z konsol do gier.
Najwyższy poziom wykorzystania urządzeń IoT związanych ze zdrowiem zaobserwowano wśród osób w wieku 35–44 lat (10%). Ta grupa – często balansująca między karierą, rodziną i potrzebami zdrowotnymi dzieci oraz starzejącymi się rodzicami – jest bardziej skłonna do korzystania z urządzeń, które wspierają cele fitness i profilaktykę zdrowotną.

W przypadku osób starszych, wykorzystanie pozostaje na niższym poziomie. Tymczasem to właśnie ta grupa demograficzna mogłaby odnieść największe korzyści z połączonych technologii zdrowotnych. Powodem są brakujące umiejętności cyfrowe oraz ceny – nowoczesne smartwatche pozwalające monitorować zdrowie serca czy słuchawki pełniące rolę aparatu słuchowego kosztują nawet kilka tysięcy złotych.
Dane Eurostatu pokazują, że najczęstszym powodem, dla którego Europejczycy nie korzystają z urządzeń IoT, jest po prostu brak potrzeby (41%). Na kolejnych miejscach są wspomniane już koszty (7%), prywatność i bezpieczeństwo danych (9%).
Rola IoT w opiece zdrowotnej będzie szybko rosła z trzech powodów. Po pierwsze, rozwój sztucznej inteligencji powoduje, że inteligentne zegarki mogą mierzyć coraz więcej parametrów zdrowia. Po drugie, AI pozwala tworzyć modele predykcyjne, przewidując z wyprzedzeniem rozwój chorób, co z kolei ułatwia zarządzanie chorobami przewlekłymi. Po trzecie, ograniczony dostęp do opieki zdrowotnej skłania coraz więcej osób do przejęcia inicjatywy w sprawach związanych ze zdrowiem. Największe nadzieje wiąże się z trzema obszarami zastosowań:
Szerokie wykorzystanie smartwatchy w kontroli chorób przewlekłych planuje m.in. brytyjska służba zdrowia NHS, która znajduje się w głębokim kryzysie kadrowo-finansowym. Niektóre kraje prowadzą pilotaże monitoringu zdrowia seniorów i osób z chorobami układu krążenia, a firmy ubezpieczeniowe oferują rabaty na polisy zdrowotne za aktywność fizyczną sprawozdawaną z pomocą inteligentnych opasek albo zegarków.
Czytaj także: Polska na 6. miejscu w rankingu e-zdrowia w Europie