DEBATA: Porada AI czy czekanie w kolejce do lekarza?


Debata o AI w polskiej ochronie zdrowia (zdjęcie: TVP Info)
Debata o AI w polskiej ochronie zdrowia (zdjęcie: TVP Info)

Czy sztuczna inteligencja zastąpi lekarzy? A może już to robi, tylko jeszcze o tym nie wiemy? Na temat stanu rozwoju AI w polskiej ochronie zdrowia rozmawiali w TVP Info Profesor Katarzyna Kolasa (Dyrektor Centrum Zdrowia Cyfrowego na Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie), Łukasz Sosnowski (Sieć Lekarzy Innowatorów Naczelnej Izby Lekarskiej, NIL IN) oraz Tomasz Stachlewski (Dyrektor ds. Technologii w Regionie Europy Środkowo-Wschodniej w Amazon Web Services, AWS).

Legislacja daleko za tempem rozwoju AI

–  Mam nadzieję, że zmiany w ochronie spowodowane AI nadejdą szybciej niż później – mówiła Prof. Kolasa, podkreślając, że lekarze w USA wdrażający AI w praktyce klinicznej są zadowoleni z rezultatów. Oparte na sztucznej inteligencji rozwiązania pozwalają skracać czas oczekiwania na procedury medyczne i poprawiać wynika leczenia. Jednak obecnie nie jesteśmy jeszcze przygotowani na pełne zastosowanie AI w polskiej ochronie zdrowia. Problemem jest legislacja oraz mentalność pacjentów.

Tomasz Stachlewski z AWS zwrócił uwagę, że także w Polsce powstają innowacje AI dla ochrony zdrowia. Za przykład podał Cardiomatics, krakowski startup wykorzystujący AI do automatycznej analizy sygnału EKG. System skraca czas diagnozy, wspomagając lekarza w żmudnych i czasochłonnych czynnościach, które można zautomatyzować bez szkody dla jakości diagnozy. AI może też przyspieszyć badania nad nowymi lekami – wszystko dzięki ogromnym możliwościom analizy danych. Tomasz Stachlewski powołał się na przykład rozwiązania AI, które korzystając z danych na temat 3 miliardów białek, jest wykorzystywane do poszukiwania nowych molekuł, które staną się podstawą nowych leków. Takie symulacje to przyszłość przemysłu farmaceutycznego.

– AI powinna wspomagać lekarza w obszarach diagnostyki i terapii. Może go już zastąpić, ale tylko w procesach związanych z obsługą pacjenta, jak zarządzanie kolejkami, kierowanie ruchem pacjentów z SOR-u do oddziałów – mówił z kolei Łukasz Sosnowski. Według przedstawiciela NIL IN, AI dobrze sprawdza się w organizacji pracy placówki medycznej, planując optymalne wykorzystanie sprzętu i personelu.

Nie każde AI sprawdzi się w medycynie

Na pytanie, czy AI będzie wspierać lub przeprowadzać diagnozę, Sosnowski podkreślił, że przeszkodą jest legislacja. Wiele rozwiązań AI nadal posiada tzw. black box – ich sposób działania pozostaje tajemnicą nawet dla twórców algorytmów i nie ma nad nimi kontroli. Tymczasem, aby systemy AI były stosowane w medycynie, muszą przejść przez badania kliniczne i otrzymać status certyfikowanych urządzeń medycznych. W medycynie nie ma miejsca na rozwiązania, które nie są zgodne z filozofią evidence-based medicine, czyli medycyny opartej na faktach.

Profesor Kolasa zaznaczyła, że dyskusja o AI powinna skupić się na korzyściach dla pacjentów. Już w tej chwili jest mnóstwo aplikacji na telefon, które nas wspierają w procesie profilaktyki i leczenia, zaczynając od aplikacji mobilnych do telekonsultacji, a kończąc na rozwiązaniach podpowiadających zmiany w stylu życia na podstawie parametrów zdrowia. Dzięki AI, pacjent może pozostawać pod opieką, nawet jeśli nie ma możliwości spotkania się z lekarzem. Do tego AI może kontrolować, kiedy taka wizyta jest potrzebna.

Nawiązując do prawnego uregulowania AI, Profesor Kolasa zgodziła się, że rozwiązania AI muszą być oparte na badaniach klinicznych. – Jestem dużym orędownikiem regulacji AI, nie tylko po to, by chronić pacjentów, ale także by chronić interesy tych, którzy tworzą rozwiązania AI. Dzięki wytycznym będą oni znali kolejne etapy rozwoju produktu, jak to jest w przypadku leków czy wyrobów medycznych – zaznaczyła Profesor Kolasa. Inwestując w certyfikowane produkty system zdrowia ma gwarancję dobrze wydanych pieniędzy, a lekarze – pewność, że są bezpieczne i godne zaufania.

Profesor AI zastąpi Dr Google

Mimo zachwytu nad potencjałem AI – który obecnie przeżywa cały świat w związku z rozwojem generatywnej AI jak ChatGPT – w ochronie zdrowia nowe technologie muszą być stosowane pod okiem lekarza. Tak jak się dzieje w tej chwili w radiologii, gdzie algorytmy wyćwiczone na milionach zdjęć pacjentów, są w stanie zauważyć nawet najmniejsze zmiany nowotworowe, czasami o wielkości kilku pikseli, niezauważalne dla oka lekarza. Jednak na końcu to lekarz wydaje decyzję, bo AI też może się mylić. W przyszłości będziemy obserwować bliską współpracę AI z lekarzami, a nie wypieranie lekarzy przez AI. Także z tego powodu, że pacjenci potrzebują opieki i wsparcia drugiego człowieka.

Pacjenci już dziś korzystają szeroko z technologii do wspierania własnego zdrowia. Najlepszym przykładem jest Dr Google, któremu ufa większość ludzi. Czy zaufają też AI?

– Każdy pacjent chce być zdrowy lub zostać wyleczony; każde rozwiązanie, które pomoże lekarzowi leczyć lub monitorować stan zdrowia chorego na odległość i interweniować w razie niepokojących sygnałów, spotka się z akceptacją pacjentów – podsumował Łukasz Sosnowski.