„Cyber Piątka” po ataku na MyDr to za mało – komentuje ekspert

Dodano: 08.09.2026


- Niektóre dane nie powinny być powiązane z PESELEM - twierdzi Piotr Konieczny, założyciel Niebezpiecznik.pl
– Niektóre dane nie powinny być powiązane z PESELEM – twierdzi Piotr Konieczny, założyciel Niebezpiecznik.pl

„Cyber Piątka” Ministerstwa Cyfryzacji, czyli 5-punktowy plan uszczelnienia danych medycznych, to krok w dobrym kierunku, ale nie zabezpieczy w 100% danych medycznych przed takimi wyciekami jak w przypadku MyDr – twierdzi Piotr Konieczny, ekspert portalu Niebezpiecznik.pl i proponuje anonimizację części danych.

Newsletter OSOZ

Pięć zmian, aby dane medyczne były bezpieczniejsze

Zapowiedziane zmiany w prawie to pokłosie cyberataku na dostawcę systemów informatycznych dla placówek medycznych MyDr, w wyniku którego wyciekły dane blisko 19 mln osób.

Aby ograniczyć ryzyko podobnych cyberataków w przyszłości, MC proponuje pięć zmian:

  • certyfikację firm przetwarzających dane medyczne,
  • określenie minimalnych wymagań technologicznych dla systemów IT,
  • obowiązek informowania pacjentów o przekazywaniu ich danych podmiotom zewnętrznym,
  • alerty o zdarzeniach medycznych,
  • dodatkowe obowiązki dla podmiotów masowo przetwarzających dane.
Pakiet „Cyber Piątka” ma wzmocnić bezpieczeństwo danych obywateli i ograniczyć ryzyko ich niewłaściwego wykorzystania - zapowiada Ministerstwo Cyfryzacji
Pakiet „Cyber Piątka” ma wzmocnić bezpieczeństwo danych obywateli i ograniczyć ryzyko ich niewłaściwego wykorzystania – zapowiada Ministerstwo Cyfryzacji

– Firmy i instytucje masowo obracające wrażliwymi danymi Polaków wezmą na siebie większą odpowiedzialność – twierdzi wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski. MC zapowiada, że przepisy wdrażające Cyber Piątkę mają trafić do Sejmu jeszcze w tym roku.

Obowiązki na papierze nie wystarczą, hakerzy zawsze znajdą nowy sposób

Piotr Konieczny, założyciel Niebezpiecznik.pl, w rozmowie z OSOZ zaznacza, że nawet bardzo dobrze zabezpieczony system nie daje gwarancji, że dane nigdy nie zostaną skradzione.

– To bardzo dobre, ale niewystarczające wymagania, jeśli chodzi o bezpieczeństwo pacjentów. Brakuje bowiem uregulowania tego, jakie dane muszą być zbierane, a jakie niekoniecznie powinny być zbierane podczas wizyty u lekarza. Czy jeśli robię badania krwi, muszę podawać pełen adres zamieszkania, numer telefonu i adres e-mail? Po co? Dlaczego nie mogę skorzystać anonimowo z części usług medycznych – tych mniej istotnych? – postuluje Piotr Konieczny.

Jego zdaniem, bezpieczeństwo należy budować także poprzez ograniczanie liczby gromadzonych informacji. Powód jest prosty: nawet z najszczelniejszych systemów dane mogą zostać skradzione. Przykładowo, mogą zostać po prostu skopiowane na nośnik danych i wyniesione z podmiotu albo może pojawić się nieznana do tej pory podatność na atak. W ten sposób hakerzy mogą wykraść dowolne dane z systemu IT. Nie ma 100-procentowego zabezpieczenia.

– A gdyby dać możliwość pacjentom niewprowadzania tam [red.: do systemu IT] niektórych danych, wówczas te dane nie mogłyby nigdy zostać wykradzione, bo nie byłoby ich w systemie albo nie byłyby powiązane z konkretnym pacjentem / peselem – Konieczny opowiada się za zasadą minimalizacji danych gromadzonych w systemie e-zdrowia.

Dodaj do zaufanych źródeł Google