Dodano: 12.08.2024

W 2023 roku, apteki sprzedały 555,88 tys. ciśnieniomierzy elektronicznych. W okresie ostatnich 10 lat, ich sprzedaż wzrosła o ponad 50%. Wśród przyczyn rosnącego popytu jest m.in. coraz większa liczba osób z nadciśnieniem, lepsze standardy diagnozy i leczenia oraz duży spadek cen ciśnieniomierzy.
Pobierz bezpłatnie pełny raport sprzedaży ciśnieniomierzy w aptekach (OSOZ Statystyki, 7/2024)
Domowe ciśnieniomierze pozwalają na regularne kontrolowanie jednego z najważniejszych parametrów zdrowia – ciśnienia krwi. W ten sposób pacjenci mogą wcześnie wykryć objawy nadciśnienia tętniczego albo je regularnie monitorować w procesie leczenia.
Eksperci OSOZ przeanalizowali sprzedaż ciśnieniomierzy dostępnych w aptekach. Wniosek: popyt na nie rośnie z roku na rok.
Jeszcze kilkanaście lat temu, aby zmierzyć ciśnienie, trzeba było iść do lekarza. Dopiero odkąd pojawiły się łatwe w obsłudze elektroniczne ciśnieniomierze (1973 rok), pomiar ciśnienia krwi można było wykonać w domu. Obecnie dostępne na rynku domowe ciśnieniomierze pozwalają na zapamiętywanie historii wyników dla kilku osób, analizę trendów oraz przesyłanie danych do aplikacji mobilnej albo lekarza. Liderem tego rynku jest OMRON z udziałem ok. 50% w globalnej sprzedaży.
Globalny rynek urządzeń do pomiaru ciśnienia krwi osiągnął w 2023 roku wartość ok. 2 mld USD i rośnie w tempie ok. 8% rocznie. Popyt napędza rosnąca liczba pacjentów z nadciśnieniem tętniczym – Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że z choroba dotyka 1 na 3 osoby. Nieleczona hipertensja może prowadzić do zawału serca, udaru, uszkodzenia nerek i chorób serca. Według Narodowego Funduszu Zdrowia NFZ, ok. 10–12 mln dorosłych Polaków ma nadciśnienie tętnicze. Leczenie obejmuje m.in. systematyczne pomiary, zażywanie leków i zmianę trybu życia.
W 2002 roku pacjenci zakupili w aptekach jedynie 63 772 ciśnieniomierze, czyli 9-krotnie mniej niż w 2023 roku. Wówczas urządzenia były jeszcze drogie, bo kosztowały o 60% więcej niż obecnie. Ale z roku na roku ceny zaczęły spadać, a wraz z tym rosła sprzedaż. Od 2023 roku, kiedy średnia cena spadła do 93 zł, nastąpiło odbicie i od tego czasu systematycznie – choć powoli – rośnie.

W 2023 roku pacjenci zakupili w aptekach 555 880 ciśnieniomierzy – o 6,92% więcej niż w 2022 roku. Rosnącą w ostatnich latach sprzedaż zakłóciła pandemia COVID-19. W 2019 roku popyt był rekordowy i pacjenci kupili ponad 563 899 urządzeń. W roku pandemicznym nastąpił spadek o 9,3%.
Najwięcej ciśnieniomierzy Polacy kupują w grudniu wydając na nie średnio w skali kraju 4,43 mln zł. Różnica w stosunku do pozostałych miesięcy jest spora – można się domyślać, że są one kupowane jako prezent świąteczny.
Rośnie też asortyment. O ile w 2002 roku pacjenci mogli wybierać spośród 120 ciśnieniomierzy dostępnych na półkach aptecznych, to w 2023 roku było już ich 671.

Zgodnie z prognozami obliczonymi na podstawie trendów z ostatnich lat, ilość, wartość i średnia cena sprzedaży ciśnieniomierzy będą nadal rosły. Ilość sprzedaży w 2024 roku ukształtuje się na poziomie 569,93 tys. opakowań (wzrost o 2,53%). W kolejnym roku będzie miał miejsce wzrost o 3,15%, a ilość sprzedaży wyniesie 587,9 tys. opakowań.
Wzrosty cen będą raczej niewielkie i wyniosą kilka złotych (ok. 4,37 zł w 2024 roku i 1,67 zł w 2025 roku). Warto pamiętać, że omawiane urządzenia są też szeroko w sklepach AGD, dlatego całkowita sprzedaż jest znacznie wyższa.
Rynek czeka w najbliższych latach duża zmiana, bo na rynek powoli wchodzą wygodniejsze i poręczniejsze metody pomiaru ciśnienia krwi np. z pomocą smartwatchy bezpośrednio na nadgarstku. Takie inteligentne zegarki są już dostępne, ale nadal stanowią niszę na rynku (są drogie).
Jeśli opcja pomiaru ciśnienia krwi pojawi się w standardowych smartwatchach takich producentów jak np. Apple, Samsung, Xiaomi albo Huawei, wówczas rynek standardowych ciśnieniomierzy z rękawem czekają przetasowania. Jest to już tylko kwestia kilku następnych lat.
Czytaj także: Boom na leki na odchudzanie dostępne w aptekach