Dodano: 07.09.2026

W każdym kraju ludzie inaczej korzystają z AI w celach zdrowotnych. Nowe badanie Microsoftu, obejmujące dane z czatów w 109 krajach, pokazuje dotąd nieznane zależności między dochodem, wiekiem a tematami rozmów z AI.
Każdego dnia miliony osób pytają ChatGPT, Copilot albo Gemini od Google o objawy, choroby, leki. Proszą o interpretację badań laboratoryjnych, pomoc w diagnozie albo wskazówki, jak dostać się do lekarza.
Do Copilot’a Microsoftu codziennie trafia ponad 50 mln promptów z pytaniami o sprawy związane ze zdrowiem. W przypadku ChatGPT jest to 40 mln, jak deklaruje OpenAI.
Jak się okazuje, temat rozmów zależy od zamożności kraju – wynika z badania Microsoft AI „Global analysis of country-level factors associated with chatbot usage for health” opublikowanego w czasopiśmie Nature Health. Analiza objęła 1,7 mln anonimowych rozmów z Microsoft Copilotem, prowadzonych od stycznia do marca 2026 r. w 109 krajach i regionach. Uzyskane wyniki zestawiono z badaniami dotyczącymi zaufania do szpitali oraz poziomem zamożności poszczególnych krajów.
Pierwszy wniosek: w krajach o niskim zaufaniu do szpitali (ang.: confidence in hospitals; dokładnie o taki wskaźnik chodzi, a nie o zaufanie do ochrony zdrowia), udział rozmów o zdrowiu w wolumenie rozmów był większy niż w krajach o wysokim zaufaniu. Korelacja między tymi zmiennymi wyniosła r = −0,41, co oznaczało, że była wyraźna. Zaufanie do szpitali okazało się najsilniejszym pojedynczym predyktorem intensywności korzystania z AI w sprawach zdrowotnych.

Spadek zaufania do szpitali o około 13 punktów procentowych wiązał się z około 1 pkt proc. wzrostem udziału rozmów dotyczących zdrowia. Autorzy zaznaczają jednak, że jest to zależność statystyczna i nie oznacza związku przyczynowego, czyli tego, że osoby, które osobiście nie ufają szpitalom, częściej korzystają z AI.
W krajach o niższych dochodach na mieszkańca i niższej średniej wieku populacji pytania częściej dotyczą podstawowych informacji oraz edukacji zdrowotnej. Kategoria „informacja zdrowotna i edukacja” okazała się dominującą w całym badaniu (43 proc. wszystkich rozmów zdrowotnych).
W bogatszych i o wyższej średniej wieku rozmowy są bardziej konkretne i dotyczą pomocy w interpretacji objawów oraz tego, jak poruszać się po systemie zdrowia, uzyskać określone świadczenie zdrowotne. Związek między poziomem rozwoju gospodarczego, poziomem starzenia się społeczeństwa oraz pytaniami o ścieżkę pacjenta naukowcy określili jako bardzo silny.
W krajach z dobrze rozwiniętym systemem powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego – do których zalicza się też Polska – użytkownicy częściej pytali AI o kwestie administracyjne. Średnio ta kategoria odpowiadała za 7 proc. rozmów zdrowotnych. Im bardziej rozbudowany i sformalizowany system ochrony zdrowia, tym częściej pytamy chatboty o rady administracyjno-organizacyjne: Jak szybko umówić się do lekarza specjalisty? Jak uzyskać dokumentację medyczną? Jak dostać się na rehabilitację?
Do tego w krajach o wyższym poziomie rozwoju gospodarczego udział pytań dotyczących fitnessu i stylu życia był większy.
Ale i tutaj badanie nie odpowiada na pytanie, czy to korelacja, czy związek przyczynowo-skutkowy. Może być tak, że w krajach wysokorozwiniętych pacjenci są lepiej wyedukowani cyfrowo i wiedzą, jak korzystać z AI.

Czy chatboty AI są substytutem lekarza, czy pełnią rolę dodatkowego źródła informacji i pomocy? Według autorów badania tam, gdzie występuje niskie zaufanie do instytucji ochrony zdrowia, AI może stać się alternatywnym źródłem informacji i ograniczać kontakt z lekarzem. Efektem może być pogarszająca się zgłaszalność na badania przesiewowe albo korzystanie z usług profilaktycznych. Z drugiej strony, chatbot może pomóc pacjentowi lepiej zrozumieć informacje medyczne, przygotować się do wizyty albo znaleźć najlepszą ścieżkę leczenia.
W krajach o dobrze działającym systemie zdrowia, AI pełni rolę uzupełniającą, zwiększając zaangażowanie pacjentów. To pierwsze tego typu badanie biorące pod lupę korelacje pomiędzy tematami rozmów o zdrowiu. Także inne analizy sugerują, że w krajach o trudnym dostępie do systemu zdrowia, chatboty AI wypełniają lukę, stając się alternatywną metodą diagnozowania, a czasami nawet leczenia. Z kolei tam, gdzie pacjenci są zadowoleni z systemu zdrowia, a do lekarza łatwo się dostać, nie ma potrzeby szukania alternatywnych kanałów pomocy, a takimi są chatboty AI.
Badanie ma swoje ograniczenia – analizą objęto tylko rozmowy z pomocą Copilota Microsoftu. Wcześniejsze badanie opublikowane przez OpenAI sugerowało, że pacjenci korzystają z ChatGPT przede wszystkim, aby zinterpretować niepokojące objawy (55 proc.), uzyskać odpowiedź w sprawach związanych ze zdrowiem poza godzinami pracy placówek zdrowia (52 proc.), wyjaśnić terminologię medyczną (48 proc.), dowiedzieć się o możliwościach leczenia (44 proc.). Badanie dotyczyło jednak tylko czatów o zdrowiu w USA.
Czytaj także: W tym pilotażu AI samodzielnie wystawia recepty. Efekty zaskakują