Dodano: 02.09.2026

Po 5 latach od wprowadzenia obowiązku prowadzenia elektronicznej dokumentacji medycznej, 90,6 proc. szpitali i 75–78 proc. placówek POZ i AOS indeksuje EDM w P1 – wynika z nowego raportu Centrum e-Zdrowia. Ale rekordowy skok o 20 p.p. dla placówek realizujących ambulatoryjne świadczenia zdrowotne może okazać się fikcją.
W 2021 r., kilka miesięcy przed wejściem w życie obowiązku indeksowania elektronicznej dokumentacji w P1, tylko 6,5 proc. badanych placówek przystąpiło do pilotażu i deklarowało pełną gotowość. Kolejne 19 proc. zgłosiło gotowość bez indeksowania, 18,2 proc. planowało wdrożenie w IV kwartale, a 23,2 proc. przyznało, że nie osiągnie gotowości w 2021 r.
Już wtedy było wiadomo, że obowiązek od lipca 2021 roku będzie istniał tylko na papierze. Ale nikt nie podejrzewał, że tak zostanie przez kolejne lata.
Od 2022 roku raporty Centrum e-Zdrowia zaczęły podawać dane osobno dla szpitali i AŚZ. Indeksowanie w P1 deklarowało 70,3 proc. szpitali i 56,7 proc. AŚZ. W 2023 r. odsetek ten wzrósł w szpitalach do 78,4 proc., ale w AŚZ spadł do 53,1 proc. To prawdopodobnie efekt błędu statystycznego albo innej metodologii interpretacji wyników ankiety CeZ. W 2024 roku odsetek dla szpitali wzrósł do 84,4 proc., a dla AŚZ do 58,9 proc.
W 2025 r. już 9 na 10 szpitali indeksowało EDM w P1 (+6 punktów procentowych, p.p.). Ale największy skok nastąpił w AŚZ – z 58,9 proc. do 78 proc., czyli o 19 p.p.


Pierwszy zachwyt szybko studzi zastrzeżenie Centrum e-Zdrowia: w IX edycji badania zastosowało ważenie wyników na podstawie PWDL, aby lepiej odzwierciedlić strukturę populacji i zwiększyć reprezentatywność wyników. Dlatego wyników z 2025 roku nie można bezpośrednio porównać z wcześniejszymi edycjami. O ile więc wzrost dla szpitali odpowiadający trendom z poprzednich lat wydaje się wiarygodny, dla AŚZ można mieć poważne wątpliwości. Pozostaje pytanie, czy wynik jest przeszacowany czy niedoszacowany.
Logicznie rzecz biorąc, im więcej placówek indeksuje dokumentację medyczną do P1, tym lepsza wymiana tej dokumentacji między placówkami zdrowia. Kto tak zakłada, mocno się rozczaruje.
W 2022 r. przez P1 dokumentację wymieniało ze sobą 43,8 proc. szpitali i 29,5 proc. AŚZ. Tymczasem indeksowanie EDM w P1 realizowało odpowiednio 70,3 proc. szpitali i 56,7 proc. AŚZ. W kolejnych latach luka jedynie się powiększała, a wymiana danych w 2025 roku między szpitalami podejrzanie spadła do 25,4 proc. z 46,3 proc. rok wcześniej. Ale jak wspomnieliśmy wcześniej, powodem jest zmiana metodologii interpretacji wyników.
Przez lata rządził papier. W 2022 r. 78,1 proc. szpitali i 74,1 proc. AŚZ wskazywało wydruk jako najczęstszy sposób udostępniania EDM innemu podmiotowi. W kolejnych latach było to odpowiednio: 2023 – 68,4 proc. i 64,2 proc., 2024 r. – 36,8 proc. i 42,3 proc., a w 2025 – 30,3 proc. i 36,4 proc. Papier nadal ma się dobrze, ale wypiera go elektroniczna wymiana danych. Niestety – dzieje się to bardzo powoli. Nawet niewielki odsetek danych niedostępnych na P1 oznacza, że lekarz nie może podjąć decyzji, opierając się tylko na tym, co przepływa przez centralny system e-zdrowia. Jeśli brakuje nawet małego odsetka danych, mogą to być dane krytyczne z punktu widzenia diagnozy i leczenia.
W badaniu z 2025 roku Centrum e-Zdrowia przestało pytać o posiadanie wystarczającej liczby stanowisk komputerowych do wdrożenia EDM. Przez lata odpowiedź twierdząca dla szpitali praktycznie się nie zmieniała i oscylowała na poziomie 75–76%, a dla AŚZ – 85–88%. Zresztą określenie „wystarczająca” może być interpretowane bardzo różnie.
O wiele ważniejsze jest pytanie o posiadanie rozwiązań IT do prowadzenia EDM. W praktyce, mają je prawie wszystkie placówki. W latach 2022–2025 na to pytanie twierdząco odpowiadało 97–98 proc. szpitali i 82–88 proc. AŚZ. 96 proc. szpitali ma oprogramowanie HIS, a 72 proc. AŚZ – system gabinetowy. Te, które nie mają rozwiązań komercyjnych, mogą korzystać z gabinet.gov.pl. W praktyce aplikacja jest rzadko wykorzystywana. Powodem jest m.in. ograniczona funkcjonalność w porównaniu z profesjonalnymi rozwiązaniami.
W 2025 r. szerokopasmowy internet miało 98,5 proc. szpitali i 90,1 proc. AŚZ. W szpitalach już w 2022 roku odpowiedź twierdzącą wskazało 93,3 proc. (+5,2 p.p.), a w AŚZ – 62,8 proc. (+27,3 p.p.). Jeszcze kilka lat temu placówki na obszarach słabo zamieszkałych zgłaszały problemy z dostępem do internetu. Dziś sytuacja wygląda znacznie lepiej.
Przez kolejne lata zmieniały się też bariery cyfryzacji. W 2022 r. dominującym problemem był brak pieniędzy na inwestycje IT (82,3 proc. odpowiedzi). Na kolejnych miejscach były niedostateczne kompetencje cyfrowe pracowników (45,2 proc.) i opór personelu (31,5 proc.). W 2025 r. rola pieniędzy spadła do 63,3 proc., a kompetencji cyfrowych – do 36,5 proc. (w 2025 roku w ankiecie zrezygnowano z podziału odpowiedzi na szpitale i AŚZ).
Inwestycje w sprzęt, oprogramowanie i infrastrukturę danych poprawiły poziom cyfryzacji. Ale wąskim gardłem jest wiedza: 92,9 proc. szpitali i 66,2 proc. AŚZ deklaruje potrzebę podnoszenia kompetencji cyfrowych. Wśród pracowników szpitali 80,4 proc. chciałoby się szkolić z wykorzystania narzędzi centralnych i systemów informatycznych w codziennej pracy.
Jedno z pytań w ankiecie CeZ dotyczy oceny dojrzałości cyfrowej na skali od 1 (bardzo niska) do 5 (bardzo wysoka). To trochę jak wróżenie z fusów, bo nie ma żadnych obiektywnych wskaźników pomiaru tej dojrzałości. Największa grupa placówek – bo 55 proc. szpitali i 66,7 proc. AŚZ – wskazuje poziom średni (3). I tu kolejna ciekawostka – w 2022 roku było to odpowiednio 63,8 proc. i 52,1 proc. Czyli szpitale są coraz bardziej optymistyczne co do obiektywnego poziomu cyfryzacji, a placówki ambulatoryjne – coraz bardziej pesymistyczne.
Ankieta Centrum e-Zdrowia opiera się na deklaracjach placówek zdrowia i trzeba ją interpretować z dużą ostrożnością. Do tego zmiana metodologii w ostatnim badaniu spowodowała nagłe pojawienie się wyników niepasujących do trendów z lat poprzednich. Najbardziej widać to po indeksowaniu EDM do P1 w AŚZ: czy naprawdę nastąpił skok o 19 p.p., czy to tylko optymistyczny scenariusz wynikający z interpretacji ankiety?

Mimo to pokuśmy się o prognozy. Jeśli założyć długoletnie trendy, już w 2026–2027 wszystkie szpitale będą indeksowały EDM do P1. Jeśli wierzyć danym z ostatniej ankiety i uśrednić trend za lata 2022–2025, AŚZ do 100 proc. dojdą w 2028–2029 roku. Ale jeśli zupełnie pominąć rok 2025 ze względu na niewiarygodne dane wynikające ze zmiany metodologii i uwzględnić tylko lata 2022–2024, to poziom 100 proc. osiągnięty zostanie w… 2061 roku. Oczywiście, to mało realne, ale pokazuje, że prędzej czy później Ministerstwo Zdrowia będzie musiało wprowadzić środki dyscyplinujące spóźnialskich, inaczej wdrażanie EDM potrwa przez następne dekady. A to pociąga za sobą dalsze problemy z wymianą danych między placówkami i skutecznie hamuje korzyści z cyfryzacji, od analiz danych przez AI do systemów wspomagania decyzji medycznych.
Czytaj także: Pełne wyniki badania poziomu cyfryzacji placówek zdrowia w 2025 roku