Dodano: 30.06.2026

W tegorocznym raporcie Komisji Europejskiej „Digital Decade eHealth Indicator Study 2026” Polska uzyskała 92 punkty – tyle samo co rok temu. Ministerstwo Zdrowia uspokaja: ranking nie powinien być interpretowany jako klasyczny wyścig o pierwsze miejsce.
Publikowany co roku wskaźnik eHealth Indicator obrazuje poziom dostępu obywateli państw UE do elektronicznej dokumentacji medycznej w tym zakres danych zdrowotnych, które można sprawdzić online. Komisja Europejska chce, aby do 2030 roku wszystkie kraje uzyskały 100 procent, czyli każdy obywatel miał pełny wgląd do swoich danych przez dedykowany centralny portal albo aplikację mobilną. Wynika to z tzw. Dekady Cyfrowej 2030, która obejmuje też inne aspekty cyfryzacji jak dostęp do e-usług administracji publicznej.
Trzeba podkreślić, że wskaźnik e-zdrowia nie jest miernikiem dojrzałości cyfryzacji ochrony zdrowia, bo nie obejmuje innych wdrożonych systemów, a jedynie dostęp obywateli do danych zdrowotnych.

Co roku nasza pozycja w rankingu rosła: w 2022 roku uzyskaliśmy 86,40 punktów (5. miejsce), w 2023 roku – 90,04 pkt. (5 miejsce), a w 2024 roku – 91,82 pkt. (6. miejsce). Jednak w 2025 roku trend się zatrzymał i liczba punktów pozostała bez zmian. W tym czasie inne kraje szybko nadrabiały zaległości. W 2022 roku nasza przewaga nad średnią europejską wynosiła aż 15 punktów procentowych, a w 2025 roku już tylko 5 pp.
W tym roku po raz pierwszy dwa kraje – Belgia i Estonia – osiągnęły próg 100%. Paradoksalnie, największe gospodarki Europy, takie jak Francja i Niemcy, zajmują ostatnie miejsca (88%).

Tak niski wynik zaskakuje, biorąc pod uwagę ogromne inwestycje w e-zdrowie realizowane w ostatnich miesiącach w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Jeszcze w 2023 roku zajmowaliśmy 5. miejsce. Centrum e-Zdrowia i Ministerstwo Zdrowia często powołują się na wyniki raportu, argumentując, że Polska jest „europejskim liderem e-zdrowia”.
Powód spadku jest prosty. Ranking opublikowany w czerwcu br. obejmuje dane za 2025 rok. W okresie 2024–2025 procent świadczeniodawców indeksujących elektroniczną dokumentację medyczną w systemie P1 zwiększył się z 56 proc. do 61%. Dane z systemu P1 trafiają na Indywidualne Konto Pacjenta (IKP) i do aplikacji mojeIKP – a to właśnie dostępność danych dla pacjentów, w tym ich zakres i kompletność, jest oceniana w ramach eHealth Indicator Study. Wzrost o 5 punktów procentowych podmiotów indeksujących EDM nie wpłynął na wskaźnik e-zdrowia. W tym czasie ogromne postępy zrobiły trzy kraje, które dotąd plasowały się za Polską: Grecja (+20 pp.), Łotwa (+8 pp.) i Słowenia (+6 pp.). Aż 18 państw członkowskich poprawiło swój wynik względem poprzedniego roku.
Poprosiliśmy Ministerstwo Zdrowia o komentarz w tej sprawie.
– Gwałtowny wzrost wyników, w części przypadków skutkujący wyprzedzeniem Polski, nastąpił głównie w państwach o znacznie mniejszej populacji niż Polska – argumentuje MZ, podkreślając, że Polska od lat utrzymuje wynik powyżej średniej unijnej. „Już w 2024 roku Polska osiągnęła wynik ok. 90%, czyli o 11 punktów procentowych powyżej średniej UE wynoszącej 79%. W kolejnej edycji wynik Polski wzrósł do 92%, przy średniej UE-27 na poziomie 83%, a w raporcie 2026 Polska utrzymała poziom 92%, podczas gdy średnia unijna wzrosła do 87%.”
Raport Komisji Europejskiej podkreśla, że Polska ma solidne fundamenty e-zdrowia. Obywatele mają szeroki dostęp do danych o zdrowiu poprzez IKP i mojeIKP, w tym m.in. e-recept, e-skierowań, informacji o hospitalizacjach, wyników badań laboratoryjnych i diagnostycznych. Użytkownicy mogą korzystać z elektronicznej identyfikacji zgodnej z europejskimi standardami oraz udzielać upoważnień do dostępu do swoich danych członkom rodziny lub opiekunom prawnym. Największym wyzwaniem pozostaje podłączenie wszystkich placówek medycznych do krajowej infrastruktury wymiany danych oraz brak danych w P1 z prywatnych placówek zdrowia. Na IKP nadal nie są dostępne obrazy diagnostyczne oraz informacje o implantach i wyrobach medycznych.
– Ranking nie powinien być interpretowany jako klasyczny wyścig o pierwsze miejsce, lecz jako wskaźnik stopnia dojrzałości cyfrowej państw w realizacji celu Digital Decade, jakim jest zapewnienie do 2030 r. 100 procentom obywateli UE dostępu do ich elektronicznej dokumentacji medycznej. Polska nadal pozostaje w grupie państw o bardzo wysokim poziomie dojrzałości cyfrowej w obszarze e-zdrowia, a przesunięcie w rankingu wynika z ogólnego wzrostu poziomu dojrzałości w Unii Europejskiej – podkreśla Ministestwo Zdrowia.
„Polska utrzymuje wynik 92%, wyraźnie powyżej średniej UE, co przy kraju pozostającym 5. najludniejszym w UE potwierdza stabilną i wysoką dojrzałość polskiego systemu e-zdrowia.”
Prawie wszystkie kraje Europy inwestują miliardy euro w rozwój elektronicznej dokumentacji medycznej, integrację danych i wdrażanie Europejskiej Przestrzeni Danych dotyczących Zdrowia (EHDS). Dopóki wszystkie placówki zdrowia w Polsce nie wdrożą EDM zgodnie z obowiązującymi od 2021 roku przepisami, poziom 100 procentowej dostępności danych medycznych dla obywateli nie zostanie osiągnięty na czas, czyli do 2030 roku. Spadek z pozycji lidera na koniec rankingu nie jest wykluczony.
Czytaj także: 60% więcej incydentów cyberbezpieczeństwa w ochronie zdrowia