Dodano: 29.04.2022

Firma Dyson przedstawiła prototyp zaskakującego urządzenia o nazwie Zone. To przenośny oczyszczaczacz powietrza zintegrowany ze słuchawkami z funkcją redukcji szumów.
Prace nad rozwiązaniem trwały 6 lat. Na początek produkt składał się z masywnej rurki i plecaka z urządzeniem filtrującym, przypominając sprzęt do nurkowania. W końcu udało się zminiaturyzować technologię dzięki umieszczeniu filtrów w słuchawkach. Przygotowanie końcowego modelu wymagało od inżynierów Dyson opracowania aż 500 prototypów. Produkcja masowa zapowiadana jest na koniec tego roku.


Jak to działa?
Na wysokości ust i nosa znajduje się dysza kierująca strumień oczyszczonego powietrza wprost do ust i nosa, nie dotykając ich. W ofercie znajdzie się również osobna przystawka, która pozwoli zamienić urządzenie w szczelną maskę. Według Dyson, dwustopniowy system oczyszczania filtruje 99% zanieczyszczeń cząsteczkowych. Filtry będą wymagały wymiany po około roku.
Dyson będzie można nosić w czterech konfiguracjach, w zależności od potrzeb użytkownika: (1) redukacja hałasu i zanieczyszczenia powietrza, (2) zwykłe słuchawki z funkcją redukcji szumu, (3) z opcją klasycznej maski medycznej z uszczelnioną krawędzią wokół ust i nosa, (4) z maską FFFP2 zapewniającą wyższe standardy filtracji.
Choć pomysł może wydawać się dziwny, ma konkretne zastosowanie – zanieczyszczenie powietrza miejskiego jest jednym największych zagrożeń środowiskowych dla zdrowia. Takie przenośny oczyszczacz powietrza może też znaleźć zastosowanie u alergików. Wmontowane filtry zatrzymują też bakterie i wirusy, co w czasie pandemii COVID-19 może dodatkowo zwiększyć zainteresowanie innowacją.
Na razie nie jest znana cena urządzenia. Zobacz film prezentujący szczegóły urządzenia.
Więcej innowacji? To najcieńsze na świecie EKG ma wielkość karty kredytowej >